fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Biznes

Kupujemy w sieci tyle co Szwajcarzy. Ale jest problem

Bloomberg
W tym roku wydatki internetowe Polaków mają wzrosnąć aż o 25 proc., co spowoduje, że wartość rynku osiągnie poziom Szwajcarii oraz przebije Belgię.

Polacy wydają w internecie coraz chętniej i coraz więcej. Nasz rynek rośnie rocznie w tempie dwucyfrowym i nic nie wskazuje na odwrócenie tego trendu. Obok Bułgarii czy Rumunii, gdzie rynek ma poszybować w 2019 r. aż o 30 proc., nasz jest również jednym z najszybciej rosnących – prognoza na ten rok mówi o 25-proc. wzroście wydatków na zakupy przez internet.

Tak optymistyczne dla sprzedawców dane podaje w najnowszym raporcie organizacja Ecommerce Europe we współpracy z EuroCommerce, grupującą czołowych sprzedawców detalicznych na kontynencie. „Rzeczpospolita” jako jedyne medium poznała pełną wersję raportu.

Europejski lider

Według danych z raportu Polacy w tym roku wydadzą w sieci już tyle co Szwajcarzy, jednak wciąż będą daleko za potęgami w rodzaju Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii. To jednak efekt sporo niższych wydatków per capita jak również wciąż mniejszej popularności e-zakupów w społeczeństwie. Z tej opcji korzysta obecnie 60 proc. dorosłych Polaków, podczas gdy w rozwiniętych gospodarkach zachodnioeuropejskich już ponad 80 czy nawet 90 proc.

– Rynek rozwija się szybko we wszystkich krajach i staje się coraz ważniejszym elementem modeli biznesowych, a dla konsumentów częścią ich codziennego życia – mówi Christian Verschueren, dyrektor generalny EuroCommerce. – Szybko zwiększająca się rola e-commerce to zarówno odpowiedź jak i impuls do zmian w zachowaniach konsumenckich. Europa musi nadążyć za rozwojem tego sektora w innych regionach świata, kluczowe jest zrozumienie dużych różnic w zwyczajach konsumentów na poszczególnych europejskich rynkach.

Zgodnie z raportem, cały europejski rynek ma w tym roku urosnąć o 14 proc., do 621 mld euro, po wzroście o 11,9 proc. przed rokiem.

Polska na tym tle pod względem tempa rozwoju wypada znacznie lepiej, choć barierami są poziom korzystania z sieci i wciąż dość silne obawy, jeśli chodzi o metody płatności. 47 proc. zakupów opłacane jest w wersji za pobraniem choć to forma na zachodzie Europy kompletnie nieznana. Jednak innowacyjne metody, jak choćby Blik, także są coraz mocniejsze. Do tego wciąż pojawiają się rożne nowe rozwiązania.

Co do koszyka?

Jeśli chodzi o najczęściej kupowane w sieci kategorie, to zdecydowanie prowadzą ubrania, książki, muzyka czy filmy oraz sprzęt elektroniczny i turystyka – zarówno bilety lotnicze, jak i pobyty w hotelach bądź wakacyjne wyjazdy. Dodatkowo firmy już obecne w kanale online stale rozbudowują ofertę oraz inwestują w nowe technologie.

LPP: Szacujemy, że w 2019 r. przychody z e-commerce przekroczą 1 mld zł, a w 2021 r. osiągniemy 20 proc. udziału e-commerce w całości przychodów

– Prowadzimy prace pilotażowe nad rozwojem oddzielnego sklepu online z modą premium, pod marką Modivo, który umożliwi klientom zakupy tzw. total look, czyli zaoferuje wszystkie kategorie odzieżowe dla wyselekcjonowanych marek – zapowiada Mieszko Sibilski, rzecznik eobuwie.pl z grupy CCC.

„Szacujemy, że w 2019 r. przychody z e-commerce przekroczą 1 mld zł, a w 2021 r. osiągniemy 20 proc. udziału e-commerce w całości przychodów – mówi Jacek Kujawa, wiceprezes LPP ds. IT. Firma rozwija teraz mocno system etykietowania produktów RFID. – Dzięki elektronicznym metkom będziemy mogli lepiej wykorzystać potencjał obu kanałów sprzedaży, a także uruchomić dla klientów nowe funkcjonalności” – podaje biuro prasowe firmy. „Będziemy w stanie zrealizować dostawę do klienta bezpośrednio ze sklepu, bez konieczności pokonywania znacznych odległości od naszego centrum dystrybucyjnego do jego domu. W wielu lokalizacjach skrócimy tym samym czas dostawy” – obiecuje.

– W 2018 r. 12 proc. naszej sprzedaży odbywało się już w kanale internetowym, a celem na 2019 r. jest wzrost sprzedaży online o 50 proc. W poszczególnych markach grupy udziały są różne, ale choćby w Wólczance to już ponad 40 proc. – mówi Grzegorz Pilch, prezes grupy VRG, prowadzącej także sieci Vistula czy W.Kruk. – Sprzedaż online rozwija się mocno, klienci znający dobrze rozmiary ubrań stawiają na ten kanał – dodaje.

Oporna żywność

Choć Polacy entuzjastycznie zwiększają wydatki w internecie, to kategoria mająca największy udział w handlu detalicznym, czyli żywność, dość opornie się temu trendowi poddaje.

– E-grocery zyskuje klientów wygodą i oszczędnością czasu, jako przyczyny można upatrywać w ograniczeniach handlu w niedziele. Chociaż początkowo niejako zostaliśmy zmuszeni do przeniesienia zakupów na inne dni tygodnia lub równoległe kanały, to przyzwyczailiśmy się już do tego i tym samym wyrobiliśmy sobie nowe nawyki zakupowe – mówi Patryk Górczyński, dyrektor zarządzający ASM Sales Force Agency. – W konsekwencji może powstać swoista równowaga handlu offline i online. Proste i powtarzalne zakupy konsumenci mogą nadal chcieć robić przez internet, a te wymagające konsultacji i skorzystania z profesjonalnej wiedzy sprzedawcy będą woleli przeprowadzić jednak na miejscu, w sklepie.

Nad Wisłą obserwujemy rosnącą popularność e-commerce, połączoną z wyróżniającą się na tle innych krajów chęcią dostępu do fizycznych placówek. Wskazuje to na potrzebę rozwijania przez firmy w Polsce wielokanałowych strategii i narzędzi budowy relacji z klientami – mówi Tomasz Niebylski, dyrektor rozwoju sprzedaży w SAP Polska. – Niezależnie czy Polacy wchodzą w interakcje z marką poprzez e-sklep, punkt w centrum handlowym czy rozmowę z konsultantem, chcą, aby oferta była dopasowana do ich potrzeb i gwarantowała szybki zakup.

OPINIA

Michał Strzyczkowski, prezes Diebold Nixdorf

Rozwój rynku e-commerce nie byłby możliwy bez zaplecza w postaci systemu dostaw. Tu wyróżniamy się na tle innych krajów, mamy silnie rozbudowaną sieć punktów odbioru. Jeśli klienci mają coraz większy wybór miejsca blisko domu, pracy, w godzinach najbardziej im pasujących, tym chętniej kupują. E-zakupy często poprzedzone są wizytami w sklepach stacjonarnych, ale jednocześnie, aby zachęcić do zakupów, firmy muszą być obecne w wielu kanałach komunikacji z klientem.

Sklepy muszą walczyć o rynek

Już 63 proc. internautów wydaje online co najmniej tyle samo co w stacjonarnych sklepach. Z raportu Mobile Institute dla Izby Gospodarki Elektronicznej wynika, że już 57 proc. internautów robi zakupy online. W ciągu roku to wzrost o 5 pkt proc. Większe znaczenie dla rynku ma jednak fakt, że osoby już kupujące w ten sposób wydają coraz więcej.

„Ostatni zakup jedynie w 35 proc. przypadków został dokonany w sklepie stacjonarnym, a 2/3 konsumentów ocenia swoje e-koszyki zakupowe jako takie same lub większe niż przy zakupach stacjonarnych” – czytamy w raporcie. W stosunku do 2018 roku znacząco wzrósł odsetek osób kupujących te same marki bądź produkty wielokanałowo. Obecnie takie zachowanie deklaruje 54 proc. internautów.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA