fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Biznes

Polski bank pamięci w USA

Bloomberg
Twórca startupu Kristalic zbudował innowacyjny biznes w San Francisco. Ale droga do sukcesu była niczym kolejka górska. Dziś jego inteligentne algorytmy wykorzystują Amerykanie i Brytyjczycy.

Kristalic to program do nagrywania spotkań biznesowych tworzący z nich transkrypcje, notatki oraz zorganizowaną bazę danych, w której można później łatwo wyszukać wszystkie informacje. Za tym projektem stoi młody Polak Filip Kozera. Specjalista od sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego z dyplomem Uniwersytetu Cambridge już robi karierę za oceanem.

Do trzech razy sztuka

Kozera zawsze chciał wyjechać do USA, by założyć tam startup. Marzenie zrealizował. Na rozwój swojego innowacyjnego biznesu zebrał od inwestorów prawie 2 mln dol. W ciągu następnego 1,5 roku startup planuje kolejną rundę finansowania. Ma ona umożliwić rozwinięcie produktu tak, by system Kristalic był w stanie podsumowywać każdą rozmowę, a nie tylko te usystematyzowane. Aplikacja ma za zadanie stworzyć bank pamięci, w którym łatwo znajdziemy wszystkie informacje, jakie kiedykolwiek usłyszeliśmy.

Swój projekt Filip zaczął rozwijać podczas studiów – wraz z kolegami z uczelni opracował projekt Visual Cognition, czyli algorytm, który odczytywał to, co się dzieje na obrazkach w internecie. Opisywał je oraz czytał tekst, który się na nich znajdował. Projekt ten był m.in. udogodnieniem dla osób niewidomych. Pomysł spotkał się z uznaniem, dzięki czemu Polak znalazł się na podium prestiżowych konkursów: Cambridge Hackathon, Microsoft Imagine czy McKinsey Startup Competition. Potencjał Visual Cognition dostrzegł też akcelerator z Oslo – Katapult Accelerator, który przyznał twórcom 150 tys. dol. Choć wydawało się, że biznes wystrzeli, tuż przed startem działalności współtwórca projektu wycofał się z pomysłu (dostał atrakcyjną finansowo ofertę pracy).

Twórcy startupu Kristalic swoje innowacyjne rozwiązanie wdrożyli już u klientów w USA i W. Brytanii. Teraz planują uruchomić biuro w Polsce.
mat. pras.

– To spowodowało, że pomysł upadł, ja natomiast znalazłem nowego wspólnika – doktoranta z Cambridge, z którym pracowałem w trakcie studiów w tym samym departamencie. Bez ani jednej linijki kodu wyjechałem do San Francisco, mając w kieszeni 3 tys. dol. Przez parę nocy spałem na ręcznikach, bo nie miałem łóżka i mieszkałem w jednej z gorszych dzielnic – wspomina Filip Kozera.

Wraz ze wspólnikiem od razu zaczął pracę nad kolejnym produktem – aplikacją, która uczy się głosu i mimiki twarzy, aby umożliwić lepszą jakość rozmów wideo, szczególnie przy problemach z siecią. Kod pisali w osiedlowej bibliotece. Oprogramowanie okazało się nowatorskie, ale nie odniosło rynkowego sukcesu. Okazało się bowiem, że duże korporacje, do których było ono adresowane, sprzedają swoje produkty do firm, które nie mają problemów z jakością połączenia.

Mimo kolejnej porażki Kozyra przyciągnął uwagę programu inwestycyjnego Sequoia Scout, który zainwestował w autorów 100 tys. dol. Zgłosił się do nich również jeden z bardziej znanych akceleratorów – Techstars, który dorzucił 120 tys. dol. Warto dodać, że startup nie miał wtedy jeszcze żadnego produktu. Inwestor dostrzegł jednak możliwości i uznał, że inwestycja może się opłacić, niezależnie od tego, co powstanie.

Program Kristalic jest już dostępny – korzystają z niego inwestorzy i firmy konsultingowe w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii

Dzięki finansowaniu Filip wraz ze wspólnikiem opracowali nowy produkt. Opierając się na tych samych algorytmach, nad którymi pracowali w Cambridge, stworzyli program Kristalic. Trzecie podejście okazało się strzałem w dziesiątkę. Ich startup pozyskał już 12 inwestorów, którzy łącznie wyłożyli 1,82 mln dol. Kolejnych chętnych do zainwestowania nie brakuje. – Za jakiś czas na pewno wrócimy do inwestorów, tym bardziej że ciągle otrzymujemy sygnały zainteresowania – dodaje Filip Kozera.

Cambridge i Warszawa na celowniku

Kristalic ma bardzo ambitne plany. Startup, który wyceniono na 43 mln zł, pracuje nad dalszym rozwojem usług. Program Kristalic jest już dostępny – korzystają z niego inwestorzy i firmy konsultingowe w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Filip Kozera tłumaczy, że oprogramowanie w najbliższych miesiącach będzie nadal rozwijane, a jego dystrybucja rozszerzana. Młoda firma zapowiada otwarcie dodatkowych biur. Jedno powstanie, a jakże, w Cambridge. Drugie w kraju ojczystym Filipa, w Warszawie.

– Warszawa jest dla nas świetną opcją. Wiedza programistów w Polsce jest na światowym poziomie, możemy też starać się o zastrzyk gotówki z programu „Inteligentny rozwój”. Poza tym zawsze, gdy wyjeżdżam na dłużej, tęsknię za stolicą – dodaje współzałożyciel Kristalica.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA