fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Bezpieczeństwo

Rosyjscy hakerzy zaatakowali bułgarski urząd. To zemsta

Bloomberg
W Bułgarii miał miejsce największy wyciek danych osobowych w historii tego kraju. Dane, które wyciekły to m.in. numery identyfikacji osobistej, adresy czy informacje z zeznań podatkowych i deklaracji ubezpieczeniowych.

 

W ataku mogło zostać poszkodowanych nawet 70 proc. Bułgarów.

W poniedziałkowy wieczór kilkadziesiąt redakcji, organizacji i osób prywatnych otrzymało pocztą elektroniczną anonimowe maile ze szczegółowymi danymi osobowymi obywateli Bułgarii. Hakerzy zapewniali, że cyberatak dotknął prawie 5 milionów mieszkańców tego kraju, a dane pochodzą z bazy Krajowej Agencji Przychodów (NAP).

Po wtorkowym posiedzeniu bułgarskiej Rady Bezpieczeństwa minister finansów Władisław Goranow zapewniał jednak, że wyciek danych nie jest aż tak duży jak informują hakerzy, gdyż wyciekło tylko 3 procent informacji zgromadzonych przez NAP. Dodatkowo zapewnił także, że obywatele nie powinni się niepokoić, ponieważ informacje, które wyciekły, nie wystarczają do otrzymania informacji o całościowej sytuacji ekonomiczno-finansowej danej osoby. Minister tłumaczył, że cyberatak nastąpił za pośrednictwem luki w zabezpieczeniach usługi pozwalającej ubiegać się o zwrot nadpłaconego podatku VAT.

Minister spraw wewnętrznych Mładen Marinow twierdzi, że cyberatak jest rosyjskim odwetem, bezpośrednio związanym z poniedziałkową decyzją rządu w Sofii o zakupie amerykańskich myśliwców F-16. Słuszność tych podejrzeń może potwierdzać email, który otrzymała bułgarska, komercyjna telewizja Nowa. Anonimowy Rosjanin informuje w nim, że to on włamał się do serwerów NAP. Mężczyzna twierdzi też, że dokonuje takich włamań regularnie od 2011 roku. Nie zażądał okupu, nie przedstawił też żądnych innych żądań. Po prostu poinformował, że sposób zabezpieczenia NAP to „parodia”.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA