fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Rząd chce rekordu akcyzy na papierosy, ale gra nie fair

Bloomberg
Akcyza tytoniowa przyniesie w tym roku ok. 20,5 mld zł, jeśli podwyżki rządowe wejdą w życie, w przyszłym roku akcyza może sięgnąć 22 mld zł.

Podwyżka akcyzy na papierosy o 10 proc. zamiast o 3 proc. to niespodzianka, którą rząd premiera Morawieckiego przygotował właśnie producentom papierosów.

Sama podwyżka nie jest niespodzianką, została zapowiedziana w kwietniu w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2019-2022. Od kwietnia branża gubiła się w domysłach, jak akcyza będzie obliczana. Wszystko z tego powodu, że akcyza na papierosy składa się z dwóch części, procentowej oraz kwotowej, obliczanej od 1000 sztuk papierosów. Suma tych obciążeń daje ogólną wartość akcyzy. Do tej pory na akcyzę składały się opłaty wynoszące 206,76 zł za każde tysiąc sztuk i 31,41 proc. maksymalnej ceny detalicznej, od stycznia opłaty wzrosną do odpowiednio 228,10 zł i 32,05 proc. ceny detalicznej.

Czytaj także: Budżet 2020: jednak wzrost obciążeń Polaków

Do połowy listopada rząd nie informował i nie zapraszał do konsultacji publicznych na temat proponowanego sposobu podwyższenia akcyzy. Tak długie trzymanie w niepewności branży, która dostarcza do budżetu państwa ok. 20 mld zł akcyzy, zaczęła już powoli budzić obawy, że rząd może mieć ochotę na większe podwyżki, niż informował – o czym pisaliśmy na początku listopada (https://www.rp.pl/Biznes/311039964-Poszukiwana-akcyza-na-tyton.html)

Podwyżka okazała się jednak nieprzyjemnym zaskoczeniem, ponieważ - nie odbyły się publiczne konsultacje do projektu zmian w akcyzie. Długo nie było w ogóle wiadomo, w jaki sposób zostaną wprowadzone zmiany, jeszcze na początku listopada pisaliśmy w „Rzeczpospolitej", że branża spodziewa się, że akcyza zostanie uregulowana w ustawie okołobudżetowej. Tymczasem rząd wrzucił podwyżkę jednak do nowelizacji ustawy o akcyzie, mimo, że konsultacji tej zmiany publicznych, na które branża tytoniowa czekała z zapartym tchem - nie było. Tym większe jest zdziwienie tą niespodzianką, że ministerstwo konsultacje raczej planowało, tak wynika przynajmniej z informacji, którą otrzymaliśmy we wrześniu. - Wprowadzenie zaplanowanej indeksacji stawki akcyzy na papierosy wymaga zmiany ustawy o podatku akcyzowym. Zatem o kształcie przepisów wprowadzających ww. indeksację zainteresowane podmioty zostaną poinformowane na etapie konsultacji społecznych, których termin obecnie nie jest jeszcze znany – odpowiedziało we wrześniu biuro prasowe ministerstwa finansów na pytanie „Rz" o termin planowanych konsultacji.

Czytaj także: Wszyscy zapłacimy za prezenty+

I branża już protestuje. - Propozycja nie tylko została zgłoszona bez żadnych konsultacji publicznych, ale jednocześnie – idzie absolutnie wbrew wielokrotnym oficjalnym zapewnieniom rządu i ministerstwa finansów o podwyżce rzędu 3 proc. – mówi „Rzeczpospolitej" Andrzej Lewandowski, członek zarządu JTI Polska, jednego z czterech głównych producentów papierosów w kraju. - Znacznie zachwiało to naszą dotychczasową wiarę w przewidywalność otoczenia podatkowego i regulacyjnego w Polsce – dodaje. Według niego, oznacza to ryzyko wzrostu szarej strefy, która teraz wynosi ok. 10 proc. handlu. Na rynku papierosów podwyżka dotknie głównie czterech globalnych producentów, którzy w Polsce mają niemal 100 proc. rynku papierosów – to firmy Philip Morris International, British American Tobacco, Japan Tobacco International, Imperial Tobacco Polska. Pozostałe firmy mają ok. 0,1 proc. udziałów w rynku.

Przedstawiciel innej z firm, który jednak chce zachować anonimowość, również jest zdziwiony zmianami. - Struktura akcyzy jest obecnie pewnym konsensusem, który gwarantuje stabilność wpływów budżetowych - mówi. Zmiana proporcji akcyzy kwotowej i procentowej wpływa od razu na zmianę dochodów u poszczególnych graczy, zależnie od ich portfolio produktów, czyli półki cenowej produkowanych papierosów. Ekspert tłumaczy, że branża wypracowała konsensus, który „daje im przewidywalność dochodów i nie ma żadnego uzasadnienia by to zmienić". – Jednym problemem jest więc naruszenie struktury podatku akcyzowego, a kolejnym, podwyższenie akcyzy o 10 proc., zamiast o zapowiadane 3 proc., to zaskoczenie dla wszystkich – mówi przedstawiciel branży. Dobrym ruchem jest jego zdaniem pozostawienie na poprzednim poziomie zapowiadanej akcyzy na e-papierosy, jednak branży nie podoba się kolejne podwyższenie akcyzy na wyroby nowatorskie. Akcyza jeszcze nie zdążyła wejść w życie, a już została podwyższona.

Tak na marginesie, akcyza z papierosów biła ostatnio rekordy, w 2018 było przyniosła 19,8 mld zł, a w tym roku na sprzedaży papierosów budżet państwa zarobi najprawdopodobniej ponad 20,5 mld zł. Szczegóły projektu zostały ujawnione dopiero wczoraj – gdy nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym znalazła się w sejmie. I faktycznie, zakłada kolejny rekord akcyzy. Jeśli przychody z tego podatku faktycznie wzrosną o kolejne 1,7 mld zł wobec szacunkowych 20,5 mld z tego roku, to akcyza z papierosów i innych wyrobów tytoniowych może przynieść rekordowe 22 mld zł. Rząd szacuje, że paczka papierosów podrożeje średnio o złotówkę, a cygara o 0,4 zł od sztuki. Jeśli sejm zaakceptuje projekt, podwyżki wejdą w życie od stycznia, jedynie innowacje tytoniowe podrożeją dopiero od lipca 2020 r.

Według Centrum Monitorowania Mediów, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2019 r., Polacy wydali na wyroby tytoniowe 14 mld zł, w tym 13 mld na same papierosy, 794 mln zł na tytoń, 167 mln zł na wkłady do podgrzewaczy tytoniu i 46,6 mln zł na płyny do elektronicznych papierosów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA