fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Boks

Suzuki Boxing Night III. Jest dobrze, będzie lepiej?

fot. mat.pras.
Suzuki Boxing Night III w Lublinie za nami. Gala organizowana przez Suzuki Motor Polan i Polski Związek Bokserski przyniosła wysokie (16:2) zwycięstwo polskiej reprezentacji w meczu z Chorwacją.

Zaczęły panie i nie zawiodły. Aneta Rygielska (60 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg) wygrały ze swoimi chorwackimi rywalkami pewnie, bez cienia wątpliwości i Polska prowadziła 4:0. Karolina Koszewska (69 kg), złota medalistka ubiegłorocznych II Igrzysk Europejskich zaprezentowała się wprawdzie najlepiej z nich, ale walczyła ze swoją rodaczką, Sylwią Kusiak, gdyż Chorwaci nie mieli dla niej przeciwniczki. A szkoda, bo zapewne byłoby już 6:0.

Panowie walczyli o punkty z Chorwatami w siedmiu pojedynkach, i tylko raz schodzili z ringu pokonani. Konkretnie Bartosz Gołębiewski (75 kg), który przegrał z nową nadzieją chorwackiego boksu, Gabrijelem Veociciem. Pięściarz ten miesiąc temu wygrał mocno obsadzony turniej w Zagrzebiu, w finale z aktualnym mistrzem świata, Rosjaninem Glebem Bakszim.

Veocicia warto bacznie obserwować, ma zaledwie 19 lat, jest mistrzem Chorwacji seniorów i ma na koncie trzy medale mistrzostw Europy w młodszych kategoriach wiekowych. Ma świetne warunki fizyczne, mocno bije i po prostu wie o co w tym sporcie chodzi. Podobnie jak dwa lata starszy od Chorwata, Damian Durkacz, lider wagi 64 kg na polskim podwórku. Durkacza tylko jedna walka dzieli od awansu olimpijskiego, tyle tylko, że muszą zostać wznowione kwalifikacje do igrzysk w Tokio. W Lublinie Durkacz wygrał wysoko z dwa lata młodszym Diego Mamiciem, który też ma sporo talentu. Ale nasz Durkacz ma go zdecydowanie więcej i miejmy nadzieję, że pod wodzą nowego trenera polskiej kadry, Walerego Korniłowa oraz swego klubowego szkoleniowca, Ireneusza Przywary, ten talent nie zostanie zmarnowany.

Do kadry wrócił w wadze 91 kg Tomasz Niedzwiecki i wykorzystał szansę wygrywając walkę. Teraz, gdy zawodowy kontrakt podpisał Michał Soczyński, a Mateusz Masternak też opuścił olimpijskie szeregi, Niedzwiecki ma okazję się wykazać i przekonać do siebie białoruskiego szkoleniowca. Pierwszy krok właśnie zrobił.

W najcięższej kategorii zabrakło chorwackich rywali dla Adama Kulika i Oskara Safariana, więc stoczyli stojący na niezłym poziomie bratobójczy pojedynek. Kulik liczył na udany rewanż za kontrowersyjną porażkę z Oskarem podczas Suzuki Boxing Night II w Kielcach, w czerwcu tego roku, ale się przeliczył. W trzeciej rundzie był liczony i poniósł jak najbardziej zasłużoną, jednogłośną porażkę. Kolejną szansę, by się odegrać, będzie miał podczas mistrzostw Polski seniorów, którego powinny zostać rozegrane do końca 2020 roku.

Polska - Chorwacja 16:2

Walki kobiet (na pierwszym miejscu zwycięzcy):
60 kg Aneta Rygielska – Isidora Djebnar 3:0
69 kg Karolina Koszewska – Sylwia Kusiak (walka polsko – polska) 3:0
75 kg Elżbieta Wójcik – Ivona Brnić 3:0

Walki mężczyzn:
64 kg Damian Durkacz – Diego Mamić 3:0
69 kg Karol Łapawa -  Petar Cetinić 3:0
69 kg Łukasz Zyguła – Filip Kolar 3:0
75 kg  Gabrijel Veocić – Bartosz Golębiewski  3:0
75 kg Daniel Adamiec – Jasim Pasagić  3:0
81 kg Mateusz Goiński – Petar Laskur 3:0
91 kg Tomasz Niedzwiecki – Zvonimir Rebolj 2:1
plus 91 kg Adam Kulik – Oskar Safarian (walka polsko – polska) 3:0

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA