fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

W sieci usługi można nie tylko sprzedawać, ale też świadczyć

Bloomberg
Dzisiaj zakupy internetowe kojarzą się w zasadzie z nabywaniem produktów, jednym z nielicznych wyjątków jest segment turystyczny. Konsumenci kupują przez internet bilety, wycieczki, rezerwują hotele już dość chętnie, choć oczywiście wciąż tradycyjna sprzedaż trzyma się mocno.

Zdaniem branżowych ekspertów kolejne lata będą należały do e-sprzedaży usług, dzięki którym rynek będzie się rozwijał w coraz szybszym tempie. Będzie to możliwe dzięki znacznie intensywniejszej sprzedaży usług medycznych, finansowych, edukacyjnych czy pośrednictwa przy poszukiwaniu pracy bądź mieszkania.

– Już teraz widzimy na platformie Shoper rosnący udział sklepów z usługami, np. szkoleniami, serwisem, biletami na wydarzenia. Przez internet będziemy kupować więcej i częściej, ze względu na wygodę i szybkość transakcji – mówi Tomasz Tybon, dyrektor ds. sprzedaży w firmie Dreamcommerce, dostawcy oprogramowania Shoper.

Lekarz z sieci

– Jeszcze kilka lat temu nikogo nie dziwiło, że chcąc umówić się na wizytę do lekarza, musimy fizycznie czekać na swoją kolej. Obecnie żyjemy coraz szybciej i brakuje nam czasu na wszystko. Dlatego nikogo nie dziwi, że chętniej korzystamy z różnego rodzaju platform, które czynią nasze życie łatwiejszym i pozwalają oszczędzić czas – wskazuje Iwona Dziedzic-Gawryś, rzeczniczka ZnanyLekarz.pl.

– Za pośrednictwem serwisu tylko w Polsce umawianych jest ponad 120 tys. wizyt miesięcznie, a jeśli chcemy odbyć wirtualną konsultację, wystarczy skorzystać z Telemedi.co – dodaje Dziedzic-Gawryś.

Jak zauważa, szybko rosnącą popularnością cieszą się też specjalistyczne platformy czy aplikacje, które są w stanie postawić nam wstępną diagnozę chorobową, monitorować nasz organizm czy podpowiedzieć leki. Co więcej, według badania firmy McKinsey, 75 proc. pacjentów oczekuje, że w będzie korzystało z usług cyfrowych podczas diagnostyki.

Firmy medyczne już teraz wykorzystują w diagnozach technologię VR, dzięki której długie i częste wizyty pacjentów z mniej poważnymi dolegliwościami zostaną skrócone.

O sprzedaży tego typu oferty mówi też Allegro, lider rynku e-commerce w Polsce.

– Faktycznie na rynku usług finansowych dzieje się sporo, a nadal jest duża przestrzeń dla innowacji, bo te usługi powinny być dla klientów maksymalnie wygodne i intuicyjne – mówi Przemysław Budkowski, prezes Allegro.

– Oczywiście nie będziemy ofert pożyczek czy kredytów ratalnych szykowali sami, ponieważ po prostu się na tym nie znamy – podkreśla Przemysław Budkowski. – Pewne jest, że Allegro po zmianie właściciela potrzebuje własnego systemu obsługi finansowej sprzedających i kupujących. Dotychczas opieraliśmy się na PayU, ale ta spółka została w grupie Naspers, my mamy nowych właścicieli. Dlatego trzeba być gotowym na nowe rozwiązania – dodaje.

Finanse na fali

Banki od dawna widzą potencjał w docieraniu do klientów przez internet. Bank Millennium niedawno wprowadził nową historię transakcji w Millenecie i aplikacji mobilnej. Klienci mogą dodać do transakcji zdjęcie paragonu, faktury lub gwarancji, dodatkowy opis transakcji i tagi.

– Wielokrotnie, sprawdzając historię rachunku, mamy problem z rozpoznaniem transakcji. To dlatego, że w przypadku wielu sklepów ich nazwa pojawiająca się w opisie transakcji jest inna niż ta, pod którą je znamy. Często też, w przypadku konieczności zareklamowania czy zwrotu towaru, mamy kłopot z odszukaniem paragonu lub faktury potwierdzającej zakup – mówi Ricardo Campos, dyrektor Departamentu Bankowości Elektronicznej w Banku Millennium.

– Usługa, którą udostępniliśmy klientom, powinna w znacznym stopniu rozwiązać te problemy. Dodawanie zdjęć paragonów do transakcji oraz możliwość zaznaczenia lokalizacji transakcji na mapie to nowość na rynku – dodaje Ricardo Campos.

Również spółki ubezpieczeniowe są coraz aktywniejsze w sieci. Firma Uniqa zauważa, że kiedy w pierwszej dekadzie XXI wieku zaczęła rozwijać się sprzedaż ubezpieczeń direct (czyli przez internet i telefon) – co było efektem pojawienia się kilku nowych firm ubezpieczeniowych – rynek wieścił rewolucję. Miała spowodować zmianę modelu biznesowego tzw. tradycyjnych ubezpieczycieli, którzy sprzedają ubezpieczenia za pośrednictwem agentów i brokerów. Dlatego w sprzedaż direct zainwestowało wielu graczy, zarówno ubezpieczycieli, jak i pośredników, jednak przez kolejne lata wiele osób mówiło o niespełnionych oczekiwaniach, ale teraz zbierają owoce takich projektów.

– E-commerce w ubezpieczeniach to już nie tylko sprzedaż przez telefon czy kalkulatory online. To świat rozwiązań mobilnych, także wykorzystujących elementy telematyczne, chatbotów, współpracy w ramach internetowych ekosystemów, jak np. aplikacja SkyCash – mówi Bartosz Słupski, dyrektor departamentu sprzedaży – kanały alternatywne Uniqa.

Zauważa, że wchodzi na rynek pokolenie Y czy Z, którego oczekiwania dotyczące kanału kontaktu i form ubezpieczenia są różne od oczekiwań ich rodziców. Trudno prognozować, co będzie dalej. – Głośno mówi się o telematyce, ubezpieczeniach P2P czy ubezpieczeniach płatnych według użycia, które są ściśle powiązane z momentem zakupu – mówi Bartosz Słupski.

Sieć wykorzystywana jest także coraz szerzej przez firmy rekrutacyjne. – Telefon i skrzynka e-mailowa, do której napływały życiorysy, to były dawniej główne narzędzia pracy rekrutera – mówi Konstancja Zyzik, koordynator zespołu ds. rekrutacji w Grupie Pracuj.

Teraz ma on do dyspozycji systemy, które służą do zarządzania procesami rekrutacyjnymi i bazami kandydatów.

– W swojej pracy obsługuję trzy systemy i platformy do różnych procesów, nie tylko związanych z rekrutacją, ale też adaptacją pracowników oraz komunikacją wewnętrzną firmy – dodaje Konstancja Zyzik.

Branża w ślad za rosnącymi wydatkami konsumentów na usługi będzie coraz szybciej zyskiwać na popularności. W e-sprzedaż będą też wchodziły kolejne sektory.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA