fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wirus bije w cyfryzację i automatyzację wielu firm

Adobe Stock
Chociaż ponad jedną trzecią firm na świecie i ponad jedną czwartą w Polsce Covid-19 skłonił do przyspieszenia transformacji cyfrowej, to co piątą koronakryzys zmusił do wstrzymania tych planów.

Odbicie w kształcie K

Pomimo powszechnego przekonania o przyspieszeniu tej transformacji,okazuje się, że jest to prawdą tylko dla części przedsiębiorstw; dla 35 proc. na świecie i 27 proc. w Polsce. Największa grupa pracodawców realizuje te wdrożenia zgodnie z planem (tym bardziej że często są to plany wieloletnie), choć jednocześnie w dość znaczącej grupie firm – w co piątej w skali świata i 17 proc. w Polsce – koronakryzys wywołał odwrotny efekt: wstrzymanie wcześniejszych planów automatyzacji i cyfryzacji.

Jak zwraca uwagę Jonas Prising, prezes ManpowerGroup, po roku od wybuchu pandemii widać pojawienie się dwutorowego trendu zwyżkowego (tzw. K-shaped recovery). O ile niektóre branże i jednostki wracają do stanu sprzed kryzysu szybciej i skuteczniej, o tyle pozostałym branżom i jednostkom grozi coraz bardziej zauważalny regres.

Ten efekt wychodzenia z kryzysu w kształcie litery K wskazuje też Jacek Grzeszak, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego; automatyzacja to inwestycja, na którą nie mogą sobie pozwolić firmy będące obecnie w sytuacji kryzysowej albo odczuwające wyraźne pogorszenie wyników. Z drugiej strony, nie brakuje natomiast przedsiębiorstw będących teraz w bardzo dobrej sytuacji – niektóre nawet zyskały dzięki pandemii. Grzeszak jako przykład podaje polski przemysł: dla wielu producentów (m.in. mebli czy AGD) wywołany przez Covid-19 kryzys na Zachodzie był szansą na wzrost eksportu, bo wzrósł popyt na tańsze produkty.

Krótsza perspektywa

Piotr Zygmunt, ekspert rynku pracy w ManpowerGroup) zaznacza, że przedsiębiorstwa przemysłowe dostrzegają wyraźną korelację pomiędzy wdrożeniem automatyzacji a skróceniem czasu produkcji i wzrostem jej efektywności. Nic więc dziwnego, że wśród czterech porównanych w raporcie sektorów to w produkcji jest w Polsce najwięcej firm (23 proc.), które mówią o przyspieszeniu automatyzacji i cyfryzacji w związku z pandemią. Tym bardziej że w przemyśle automatyzacja pomaga ograniczyć związane z Covid-19 skutki kwarantanny czy zwolnień, zapewniając ciągłość produkcji. Podobny trend widać w skali świata, gdzie również produkcja jest obok finansów liderem przyspieszenia transformacji cyfrowej.

W czołówce takich planów jest też handel detaliczny, w którym widać jednak silną polaryzację O ile handel ogólnospożywczy radzi sobie dobrze i w czasie pandemii przyspieszył automatyzację, na potęgę inwestując w kasy samoobsługowe, o tyle np. sieci odzieżowe czy obuwnicze przeżywają spore trudności. W rezultacie to firmy handlowe najczęściej mówią o wstrzymaniu transformacji cyfrowej w związku z pandemią (28 proc.). Na drugim miejscu jest budownictwo, w którym prawie co czwarta badana firma wstrzymuje się teraz z automatyzacją, a tylko 11 proc. zamierza ją przyspieszyć.

Piotr Zygmunt przypomina, że automatyzacja i digitalizacja procesów to inwestycje, które zwracają się w perspektywie długoterminowej. Natomiast obecnie wiele firm koncentruje się na tym, by w dobie pandemii i dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości efektywnie funkcjonować w modelu „tu i teraz".

Brak stabilizacji na rynku wpłynął na ograniczenie długofalowych planów, szczególnie w przypadku mniejszych firm, które wcześniej też z oporami wdrażały automatyzację i cyfryzację. Ich atut najbardziej doceniały duże firmy, mogące liczyć na efekt skali. Jak wynika z badania ManpowerGroup, to one najczęściej mówią teraz o przyspieszeniu automatyzacji (30 proc.), podczas gdy wśród MSP jest to tylko 13 proc.

Roboty nie zabiorą pracy

86 proc. przedsiębiorstw na świecie i 97 proc. firm w Polsce, które wdrażają procesy automatyzacji, planuje zwiększyć lub pozostawić na niezmienionym poziomie liczbę pracowników. Jak wynika z badania ManpowerGroup, w wyniku transformacji cyfrowej firmy nie planują zwiększonej redukcji zatrudnienia, lecz dużo częściej mówią o rekrutacji nowych pracowników. W skali świata najczęściej wzrostu netto liczby etatów można oczekiwać w produkcji przemysłowej i w IT, gdzie już widać ten trend. W obu branżach badanie wykazało największą różnicę pomiędzy odsetkiem firm planujących wzrost zatrudnienia a tymi, które prognozują redukcję etatów w wyniku automatyzacji. W IT ta przewaga firm planujących nowe rekrutacje wynosi 25 pkt proc., a w przemyśle sięga 27 proc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA