fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Julia Krysztofiak-Szopa: Kobiety mogą polować na mamuty

ulia Krysztofiak-Szopa, prezes Fundacji Startup Poland.
materiały prasowe
Julia Krysztofiak-Szopa, prezes Fundacji Startup Poland.

Rz: W potocznym wyobrażeniu założyciel innowacyjnego startupu to młody mężczyzna, ktoś taki jak Mark Zuckerberg, czy Elon Musk. Są wśród startupowców kobiety?

Julia Krysztofiak-Szopa: Są, jak najbardziej. Widać to w naszym ubiegłorocznym raporcie z badania polskich startupów, według którego 26 proc. z nich ma wśród założycieli przynajmniej jedną kobietę. Potem, gdy krzyżowaliśmy odpowiedzi na pytania okazało się, że te startupy miały zwykle więcej założycieli. Pokazuje to, że kobiety chętniej działają w grupie.

Tyle, że potem przy podziale zysków jest na osobę mniej pieniędzy. A czy są jeszcze jakieś różnice między startupami „kobiecymi" a „męskimi"?

Wolałabym nie iść w kierunku takich podziałów. Natomiast widzimy przy okazji rekrutacji na różne imprezy, np. takie jak „Startupy w pałacu", że firm prowadzonych przez kobiety zgłasza się dużo mniej. Podczas drugiej edycji Startupy w pałacu, która jest najbardziej prestiżowym Demo Day w Polsce, gdy w połowie marca dziesięć firm mogło zaprezentować się przed prezydentem Dudą oraz inwestorami, na scenie była tylko jedna kobieta.

Z czego to wynika – czy z braku wiary w siebie?

Nie sądzę. Wydaje mi się, że to raczej kwestia mniejszego „parcia na szkło" dążenia do pochwalenia się swoimi osiągnięciami. Dodatkowo udział w takich prezentacjach, przygotowanie się, wymaga bardzo dużo czasu. Kobiety często mają inne priorytety – bardziej operacyjne - zamiast pokazywania się i chwalenia na różnych branżowych imprezach.

Może dlatego, że nie czują takiej potrzeby zdobywania inwestorów i powiększania firmy?

Nie do końca. Używając metafory; kobiety też mogą i chcą „polować na mamuty", a nie tylko na małe zajączki. Co prawda polują chętniej w grupie, bo wtedy czują się raźniej, ale również mają ambicje.

Badanie DeLab UW i Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet pokazało, co skłania kobiety do założenia własnej firmy. A co, pani zdaniem, je hamuje?

Sądzę, że przede wszystkim brak wsparcia w codziennych obowiązkach. To dotyczy zresztą nie tylko kobiet, ale wszystkich rodziców, zwłaszcza tych, którzy mają małe dzieci. Bez wsparcia rodziny trudno pogodzić obowiązki rodzinne z rozwijaniem firmy, zwłaszcza gdy kogoś nie stać na opiekunkę. Takie osoby rzadziej decydują się więc na założenie biznesu a potem dużo ostrożniej go rozwijają. .

Pracowała pani w USA w akceleratorze start-upów mając okazję śledzić ich rozwój. Czy inwestorzy chętnie finansują biznesy prowadzone przez kobiety?

W Dolinie Krzemowej mówi się, że kobietom jest zwykle trudniej o finansowanie, gdyż inwestorzy w swych decyzjach kierują się na ogół określonym, sprawdzonym wzorcem. W rezultacie szukający finansowania 25-letni mężczyzna po Uniwersytecie Stanforda dostanie je łatwiej, bo przypomina wielu innych założycieli startupów, którzy odnieśli sukces i zapewnili zwrot z inwestycji. Kobiety nie wpisują się w ten wzorzec, bo tych, które założyły firmę i odniosły sukces, jest znacznie mniej. Dlatego tak duże znaczenie mają inicjatywy wspierające kobiety jak np. Sieć Przedsiębiorczych Kobiet, które pomagają promować kobiety sukcesu także wśród mężczyzn.

Czy w Polsce jest podobnie?

U nas kobiety sytuacja jest trochę łatwiejsza, bo mamy sporo przykładów znanych businesswomen, jak choćby Irenę Eris czy Solange Olszewską z Solarisa. 26-procentowy udział kobiet w polskich start-upach to naprawdę sporo na tle innych państw.

Jednak kobiet wśród założycieli firm high-tech jest chyba niewiele. Częściej słyszymy o sukcesach pań, które zajęły się produkcją akcesoriów dla dzieci i mam, podczas gdy mężczyźni zajmują się drukiem 3D czy grami?

Wynika to z tego, że kobiety dostrzegają pewne nisze rynkowe i branże, których mężczyźni nie widzą. Ja sama też prowadzę razem z siostrą firmę Wellfitting, która sprzedaje bieliznę damską, w tym biustonosze, w 160 rozmiarach. Jakie mężczyzna zauważyłby taki rynek? Przykład Solage Olszewskiej dowodzi jednak, że kobiety dobrze sobie radzą także w tzw. męskich branżach.   —rozmawiała Anita Błaszczak

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA