fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Raporty niefinansowe po roku

Uczestnicy debaty podkreślali, że raporty niefinansowe będzie musiało sporządzać coraz więcej firm
robert gardziński
Sprawozdania te stanowiły wyzwanie dla dużych firm. Debata „Raportowanie niefinansowe – bilans pierwszego roku i lekcje na przyszłość" była podsumowaniem doświadczeń i próbą oceny działania nowego systemu.

Prowadząca debatę red. Anita Błaszczak zaproponowała podsumowanie rocznych doświadczeń z raportowania niefinansowego. – Interesuje nas, jak do tego wyzwania podeszły firmy, jak zachowali się ich pracownicy. Chcemy też ocenić zachowanie interesariuszy: konsumentów, kontrahentów firm, inwestorów. Jak Ministerstwo Finansów ocenia pierwszy pełny okres raportowania? – pytała red. Błaszczak.

– W ramach realizowanego przez Ministerstwo Finansów projektu „Raportowanie niefinansowe" chcieliśmy przeanalizować jak najwięcej raportów niefinansowych sporządzonych przez firmy. Do ich analizy powstał w naszym ministerstwie specjalny zespól, w skład którego weszli też przedstawiciele Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, UKNF, Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, Fundacji Standardów Raportowania, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, Komitetu Standardów Rachunkowości oraz Instytutu Audytorów Wewnętrznych – mówiła Joanna Dadacz, dyrektor Departamentu Rachunkowości i Rewizji Finansowej Ministerstwa Finansów.

Zdaniem dyr. Dadacz dzięki temu możliwa była analiza dużej liczby dokumentów – 123 raportów niefinansowych, czyli ok. 63 proc. wszystkich raportów obowiązkowo sporządzonych przez emitentów.

– Pełny raport na temat wyników przeprowadzonej analizy zaprezentujemy 11 marca na konferencji w Ministerstwie Finansów, z udziałem przedstawicieli organizacji tworzących zespół. Ale już teraz mogę powiedzieć, że nasza ocena tych raportów jest pozytywna, firmy poradziły sobie z nowym obowiązkiem zupełnie dobrze. Raport pokaże też sporo przykładów dobrych praktyk zidentyfikowanych w raportach przedsiębiorstw – zapowiada dyr. Dadacz.

Tadeusz Joniewicz z Forum Odpowiedzialnego Biznesu ocenił, iż dla firm, które debiutowały, było to ogromne zadanie, a firmy z doświadczeniem w tej dziedzinie miały do wykonania mniejszą pracę. Ale i u nich widać zmiany – kiedyś starały się przede wszystkim, by ich raporty były zgodne z ustawą, teraz skupiły się na poprawie jakości sprawozdania. – Chodziło im o to, by było ono bardziej atrakcyjne dla inwestorów – ocenił menedżer projektów FOB.

Mobilizacja w firmach

A jak wyglądało przygotowywanie raportu w przedsiębiorstwach, szczególnie w tych, które nie miały dużych doświadczeń?

– Nie przypadkiem tytuł naszego debiutanckiego raportu brzmiał „Poznajmy się lepiej". Zależało nam na tym, aby po raz pierwszy tak szczegółowo pokazać firmę od środka. Dla nas to było duże wyzwanie, ponieważ jesteśmy firmą kreatywną, atmosfera jest u nas bliższa artyzmowi aniżeli mnożeniu wskaźników. Ale okazało się, że raport odegrał bardzo ważną rolę – uświadomił każdemu z nas, jakie znaczenie mają nasze biznesowe decyzje dla społeczeństwa, środowiska, dla zrównoważonego rozwoju – mówiła Anna Miazga, koordynator ds. CSR LPP SA.

Jej zdaniem po publikacji raportu zainteresowanie inwestorów było spore, ale najbardziej cieszyło zainteresowanie klientów.

– Na końcu raportu podaliśmy adres, pod którym można się z nami kontaktować, przesyłać pytania czy prośby o wyjaśnienia. Dostawaliśmy maile dotyczące np. jakości obsługi, pytania, czy w lakierze do paznokci, który sprzedajemy, jest olej palmowy. Reakcja klientów bardzo nas ucieszyła, bo pokazywała, że tematyka CSR jest dla nich ważna. Raport jest sporządzony zgodnie z profesjonalnymi standardami i nie jest to łatwa lektura. Dlatego z myślą o naszych klientach w mediach społecznościowych umieszczamy na bieżąco niektóre informacje o naszej działalności CSR w bardziej przystępnej formie, np. dotyczące środowiska czy łańcucha dostaw – podkreśla Anna Miazga.

Powstawanie raportów wzbudziło zainteresowanie załogi. – Przy pisaniu drugiego raportu koledzy sami szukali przykładów dobrych działań, które mogłyby się przydać w sprawozdaniu. Przychodzili do mnie, pytając: „Wszystkie nasze wieszaki idą do recyklingu. Czy możemy napisać o tym w naszym następnym raporcie?" – wspomina Anna Miazga.

Konsumenci i inwestorzy

Czy tego typu raporty mogą wzbudzić zainteresowanie konsumentów, np. klientów firm, które je ogłaszają? – pytała red. Błaszczak.

Elżbieta Szadzińska, wiceszefowa Federacji Konsumentów, uważa, że wśród konsumentów wiedza o tej sprawie nie jest powszechna, ale dorobiliśmy się już sporej grupy klientów, którzy poszukują informacji, wchodzą na strony firm i tam znajdują raporty.

– Dla naszej federacji sprawozdania te są ważnym źródłem. Szczególnie szukamy tam informacji dotyczących zrównoważonego rozwoju, ponieważ zakłada on również zrównoważoną produkcję i konsumpcję. Od lat udzielaliśmy rocznie po kilkadziesiąt tysięcy porad prawnych i dzięki temu mamy sporą wiedzę, jak wygląda w praktyce np. załatwianie reklamacji czy obsługa posprzedażowa. Możemy więc porównać, jak się ma praktyka do deklaracji firm zawartych w ich raportach – mówiła Elżbieta Szadzińska.

– Przez lata staraliśmy się zainteresować inwestorów tą tematyką, ale mieliśmy kłopot ze znalezieniem odpowiednio przygotowanych analityków. Nagle jesienią 2018 roku pojawiły się w Polsce czołowe zachodnie fundusze inwestorskie, które albo miały już przygotowane grupy analityków, albo je przygotowywały. Dlaczego tak się stało? Ponieważ przez lata nie było danych, nikt się tym nie interesował, gdy pojawił się w Polsce obowiązek raportowania, musiały pojawić się dane, a za nimi fachowcy do ich interpretowania – wspomina Piotr Biernacki, prezes Fundacji Standardów Raportowania i wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Okazało się, że spora część analityków od dawna brała pod uwagę ryzyka niefinansowe, analizując, czy warto inwestować w spółki. Dane te nie były zgromadzone w jednym raporcie, tak jak to jest teraz, ale znajdowały się w różnych dokumentach firm.

– Jako stowarzyszenie i fundacja przeprowadziliśmy badania wycinkowe. Z Agencją Poszanowania Energii sprawdzaliśmy, jak spółki raportują sprawę zużycia energii i paliw, a z fundacją La Strada, jak się odnoszą do kwestii praw człowieka. Poziom nie był oszałamiający, ale niektóre spółki sobie z tymi zagadnieniami dobrze poradziły. Na ok. 150 raportów z 2018 roku 26 spółek nie zauważyło, że zużywają energię i paliwa. W kilkunastu raportach w ogóle nie padało słowo „człowiek", a przecież odniesienie się do praw człowieka jest obowiązkiem sporządzającego raport – podkreślił prezes Biernacki.

Ocenił poziom raportów jako bardzo zróżnicowany – od takich, które są bardzo dobre, do takich, które nawet nie wypełniają zaleceń ustawy. – Trzeba jednak przypomnieć, że przygotowano 150 raportów, ale dla około 120 spółek była to pierwsza przygoda z tego typu raportowaniem – mówił Biernacki.

Porównania i długi oddech

Prowadząca debatę chciała wiedzieć, czy da się porównać polskie raporty z podobnymi dokumentami przygotowywanymi przez kraje naszego regionu.

Zdaniem Rafała Rudzkiego, starszego menedżera w zespole ds. zrównoważonego rozwoju w Deloitte, za wcześnie na rozbudowane porównania. Ale już można powiedzieć, że autorzy tych polskich raportów, które oparte są na międzynarodowych standardach, prezentują dobrą jakość, a na tle naszego regionu ich autorzy radzą sobie dobrze.

Ewa Sowińska, zastępca prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, uznała raporty za źródło cennych informacji dla rewidentów. Pozwalają im spojrzeć na firmę w dłuższej perspektywie, której raporty finansowe nie dają. Jej zdaniem w sprawie raportów niefinansowych zrobiono ukłon w stronę firm, dając im dużą dowolność w przygotowywaniu sprawozdań, i była to dobra decyzja. – Choć my sami jako eksperci musieliśmy się spotkać kilka razy, by wypracować wspólny język, wspólną nomenklaturę dla właściwej oceny tak różnorodnych raportów – przyznała prezes Sowińska.

W jej ocenie są w niektórych raportach zagadnienia niezbyt dobrze opracowane, ale te sprawy, które są naprawdę ważne, zwykle zostały dobrze przedstawione i są dla rewidentów źródłem wielu ciekawych danych. Oceniła te sprawozdania jako ważny krok na drodze do raportowania zintegrowanego.

O tym, jak ważne już teraz jest raportowanie niefinansowe, świadczy przykład. – Miałam dać rekomendację osobie do rady nadzorczej i bardzo podkreślałam jej kompetencje właśnie w raportowaniu niefinansowym. Firma rekruterska, słysząc to, dwa razy mnie pytała, czemu to dla mnie takie ważne, bo się ode mnie – jako od rewidenta – spodziewała skupienia się na kompetencjach kandydata w raportowaniu finansowym – wspominała prezes Sowińska.

Pomoc dla biznesu

Przedstawicielka Ministerstwa Inwestycji przedstawiła, w jaki sposób resort pomaga firmom, szczególnie średnim i małym.

– Do naszego zespołu – oprócz przedstawicieli ministerstw, urzędów centralnych, przedsiębiorców i ich organizacji – zaprosiliśmy organizacje pozarządowe, które działają w różnych obszarach społeczno-gospodarczych, upowszechniając potrzebę zmian w kierunku zrównoważonego rozwoju. W pracach ukierunkowanych na przedsiębiorców podejmujemy trzy wątki. Pierwszy: jak zmieniać naszą gospodarkę, by była ona środowiskowo zrównoważona. Podkreślamy rolę transformacji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego, której poświęcamy wiele uwagi. W opracowaniu jest zestaw rekomendacji, który pozwoli przedsiębiorcom ocenić cykl życia ich produktów pod kątem wpływu środowiskowego. Celem jest zwiększenie efektywności zużycia zasobów i optymalizacja ich wykorzystania na potrzeby powtórnego zastosowania. Drugi wątek wiąże się z wyzwaniami społecznymi rynku pracy. Przedsiębiorcy nie do końca dostrzegają istotę ochrony praw człowieka w kontekście prowadzonej przez nich działalności biznesowej. Obszar ten często jest wiązany z prawami pracowniczymi. Staramy się pokazać, że to różne obszary. Coraz większy udział cudzoziemców na polskim rynku pracy jest jednym z wyzwań, które wymagają od pracodawców nowego podejścia związanego z zarządzaniem różnorodnością. Trzeci obszar to szeroko pojęte innowacje w kierunku przemysłu 4.0, cyfryzacji i robotyzacji – mówiła Dominika Wierzbowska, naczelnik wydziału ds. CSR i współpracy z organizacjami pozarządowymi Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Podkreśliła, że założeniem prac jest wypracowanie praktycznych instrumentów wsparcia dla przedsiębiorców. Aby osiągnąć cele dla obszaru innowacje, resort podjął współpracę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

– Kluczową grupą docelową prowadzonych przez nas działań są małe i średnie przedsiębiorstwa, które staramy się zainspirować do bardziej kompleksowego myślenia o swoim biznesie, nie tylko w kategorii zysków ekonomicznych, ale także oddziaływania społecznego i środowiskowego – mówiła Dominika Wierzbowska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA