fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Koźmiński w globalnej elicie studiów Executive MBA

Na zdjęciu nowy kampus Akademii Leona Koźmińskiego
materiały prasowe
Akademia Leona Koźmińskiego awansowała na 61. miejsce (o 13 pozycji w górę) w tegorocznym rankingu stu najlepszych na świecie programów dla wyższej kadry menedżerskiej.

Globalna czołówka studiów Executive MBA to program HEC Paris (realizowany we Francji, Katarze i Chinach), prowadzone w Chinach studia w Kellogg/HKUST Business School oraz międzynarodowy program HEC Paris/LSE/NYU Stern (Francja, Wielka Brytania, USA i Chiny) – wynika z ogłoszonego w poniedziałek rankingu dziennika „Financial Times” porównującego programy kształcące wyższą kadrę menedżerską.

Chociaż tradycyjnie w tym zestawieniu dominują czołowe zachodnie szkoły biznesu (coraz częściej we współpracy z chińskimi uczelniami), to mamy tam również rodzimy sukces. Jedyna w tej setce uczelnia z Polski- Akademia Leona Koźmińskiego awansowała w tym roku na 61. miejsce, o 13 pozycji w górę w porównaniu z 2018 r.

-Na sukces studiów Executive MBA w Koźmińskim składają się osiągnięcia zawodowe kolejnych grup absolwentów. Są to najstarsze studia tego typu w Polsce, które prowadzimy nieprzerwanie od 1989 roku– komentuje wyniki rankingu prof. Witold T. Bielecki, rektor Akademii Leona Koźmińskiego. Jak przypomina EMBA na Koźmińskim ukończyło już ponad 5 tysięcy osób.

W rankingu FT, który uwzględnia m.in umiędzynarodowienie studiów i różnorodność w grupie słuchaczy i wykładowców, kluczowym kryterium oceny EMBA jest rozwój kariery ich absolwentów mierzony głównie zarobkami- zarówno ich wysokością jak i tempem wzrostu w ciągu trzech lat po studiach.

W rankingu FT, który uwzględnia m.in umiędzynarodowienie studiów i różnorodność w grupie słuchaczy i wykładowców, kluczowym kryterium oceny EMBA jest rozwój kariery ich absolwentów mierzony głównie zarobkami- zarówno ich wysokością jak i tempem wzrostu w ciągu trzech lat po studiach.
Pod względem wysokości zarobków liderem jest program Kellogg/HKUST Business School( który jednak spadł w tym roku na drugie miejsce w całym rankingu). Jego absolwenci w trzy lata po EMBA zarabiają średnio 513 tys. dolarów rocznie, o 63 proc. więcej niż przed studiami. Taki też wzrost wynagrodzenia notują absolwenci EMBA w Akademii Leona Koźmińskiego, którzy w trzy lata po ukończeniu tych studiów zarabiają rocznie równowartość 214,2 tys. USD.

Największe „przebicie” zarobkowe – 123 proc. -dają jednak EMBA na Yale School of Management, choć kwotowo (285 tys. USD na rok) jest to daleko od rekordu i niewiele powyżej absolwentów polskiej ALK.Z kolei absolwenci zdobywcy pierwszego miejsca HEC Paris notują 89 proc. wzrost wynagrodzenia i zarabiają średnio 406,2 tys. USD rocznie.

Jak zaznacza Ewa Barlik, rzeczniczka ALK, ranking „FT” wskazuje nie tylko, jakie uczelnie uzyskały najwyższą ocenę, ale też, w jakim kraju występuje największy popyt na tego typu edukację, a więc na menedżerów; tutaj niewątpliwie wygrywają Chiny.

Jednak w Polsce Executive MBA też cieszą się popularnością tym bardziej, że podyplomowe studia menedżerskie stają się standardem w CV menedżerów, szczególnie tych z młodszych pokoleń. Wymagają jednak sporo wysiłku – nie tylko finansowego (EMBA to najdroższe programy). Na przykład EMBA na Koźmińskim to 600 godzin samych zajęć dydaktycznych w półtora roku (nie licząc pracy w domu) plus tygodniowy wyjazd studyjny do partnerskiej uczelni ESCP Europe.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA