Biznes IT

Czy dane w rozproszonych blokach mogą być zmieniane?

Bloomberg
Także innowacyjna technologia blockchain musi się liczyć z nowymi wymogami po wejściu w życie regulacji RODO.

Ten skrót spędza dzisiaj sen z powiek menedżerów w wielu sektorach, ponieważ część firm nadal do końca nie wie, jaki będzie efekt nowych regulacji. Te najbardziej innowacyjne również muszą się na to przygotować.

– Od strony prawnej i rozporządzenia RODO kluczowe będzie właśnie ograniczenie powszechnego dostępu do danych, który niejako domyślnie wynika z technologii blockchain – mówi Tomasz Palak, ekspert firmy doradczej Profit Plus.

– Możemy tu mieć do czynienia z dwoma skrajnościami – albo dążeniem do minimalizacji tego dostępu i rozszerzaniem zabezpieczeń technicznych, albo pogodzeniem się z ryzykiem szerokiego dostępu. Wyzwaniem oczywiście będzie zbieranie zgód je potwierdzających i możliwość powrotu do nich oraz późniejszej weryfikacji – dodaje.

Blockchain jest dopiero na początku drogi. Wykorzystywany głównie przez kryptowaluty, ale zaczyna z niego korzystać też sektor finansowy,

Dlatego wyzwań jest sporo – jak w tak rozproszonym modelu dokonać zmiany danych? Jak technicznie rozwiązać możliwe zapytanie o przysługujące od wejścia w życie RODO prawo do przeniesienia? – Warto także rozważyć procedurę zgłaszania wycieków – RODO zobowiązuje nas do poinformowania o tym zainteresowanych oraz organów w ciągu 72 godz. Nie może zabraknąć zaznaczenia specyfiki blockchaina, która może uniemożliwić usunięcie danych – dodaje ekspert, podkreślając, że prawo – jak zwykle w przypadku RODO – jest tutaj raczej motywacją do przewidzenia pewnych sytuacji z wyprzedzeniem i stworzenia procedur. Tak jak w każdego rodzaju działalności również w kontekście blockchain osoby, których dane są przetwarzane, powinny wiedzieć, dokąd trafiają oraz na jakich warunkach.

– W kontekście ochrony danych osobowych w blockchain należy zwrócić uwagę na ich anonimowość. Przykładowo blockchain bitcoina nie zawiera danych osobowych ani innych danych wrażliwych. Zapis transakcji odwołuje się do adresów wirtualnych portfeli, które są jedynie ciągiem znaków. Nie zawiera danych o osobie, która takim portfelem dysponuje – mówi Adam Ratajczak, ekspert Profit Plus. – W blockchainie można zapisać dowolne dane, a nawet zawierać tzw. inteligentne umowy (smart contracts). Rozwój tej technologii może mieć zastosowanie przy przetwarzaniu i zbieraniu danych i w sektorze prywatnym, i w administracji państwowej – dodaje.

W wielu państwach prowadzone są badania nad zastosowaniem technologii blockchain przy przetwarzaniu danych medycznych, tworzeniu ratingów kredytowych czy nadzorze finansowo-podatkowym. Tworzone są też systemy, które mają wykorzystywać blockchain do przeprowadzania głosowań na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy.

– Plusami tej technologii są transparentność i niezmienność zapisów, co chroni dane przed fałszowaniem. Z drugiej strony transparentność powoduje, że dane te są dostępne dla wszystkich użytkowników sieci. Zapisywanie w blockchainie danych osobowych spowodowałoby, że wszyscy mieliby do nich dostęp – zauważa Adam Ratajczak.

– Z tego powodu technologia ta musi być dalej rozwijana, a dane szyfrowane w taki sposób, aby nie dało się ich wprost odczytać przez osoby postronne – dodaje.

Między innymi na ten temat prowadzone będą dyskusje podczas konferencji infoShare, która odbędzie się w dniach 22–23 maja w gdańskim centrum Amber Expo.

Na największe tego typu wydarzenie w Europie Środkowej organizatorzy spodziewają się przyjazdu ponad 6 tys. gości. Przemawiać będzie ponad 150 osób, przyjazd potwierdzili przedstawiciele ponad 500 projektów startupowych.

22 maja na scenie poświęconej właśnie nowym, innowacyjnym projektom swoje produkty i usługi zaprezentuje 20 półfinalistów infoShare Startup Contest. Jak podają organizatorzy, zgłoszenia nadesłało blisko 500 firm z całego świata. Najlepsi z najlepszych będą walczyć o nagrodę w wysokości 20 tys. euro w gotówce od miasta Gdańsk oraz o uwagę inwestorów.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL