fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Stavros Mitsis: Grecki samochód potrzebuje polskiego paliwa

Filip Frydrykiewicz
- Polscy turyści są dla nas tym, czym dobre paliwo dla samochodu, napędza naszą turystykę – ocenia Stavros Mitsis właściciel największej w Grecji sieci hoteli Mitsis Hotels

Stavros Mitsis przyjechał do Warszawy, aby uczestniczyć w targach turystyki greckiej Grecka Panorama na Torwarze (czytaj: "Grecy zapraszają na Torwar"). Jest właścicielem rodzinnej sieci hoteli z 40-letnią tradycją Mitsis Hotels. Tworzy ją 20 obiektów cztero- i pięciogwiazdkowych, z czego najwięcej stoi na Rodos.

- Grecka turystyka jest teraz niczym samochód mknący po gładkiej autostradzie – mówi Turystyce.rp.pl Mitsis. - Dlatego greccy przedsiębiorcy z optymizmem patrzą na zbliżający się sezon.

Jak zapewnia, jednym z elementów, które budzą ich nadzieję jest wzrost przyjazdów turystów z Polski. – Już w tym sezonie ich liczba była wyższa niż rok wcześniej o 10 - 20 procent (według polskich szacunków jest to co najmniej 20 procent – red.), a w przyszłym prognozujemy 20 procent więcej odwiedzin z Polski – wyjaśnia Mitsis. On sam w swoich hotelach planuje przyjąć o 25 – 30 procent więcej gości z Polski.

Największy kontrakt ma z biurem podróży Grecos Holiday. Mitsis wyjaśnia, że w ostatnim sezonie ten touroperator przysłał do jego hoteli 20 tysięcy klientów. Pozostali to Rainbow - 8 tysięcy i Neckermann - 2 tysiące. Na nowy rok polskie biura podróży zarezerwowały: Grecos – 25 tysięcy miejsc, Rainbow 12 tysięcy, Neckermann 2 tysiące, a Wezyr Holidays tysiąc. W sumie daje to 40 tysięcy turystów. To dziesięć procent wszystkich klientów jacy przewijają się przez hotele Mitsisa w roku.

- Polacy stają się coraz zamożniejsi. Rośnie ich przychód narodowy i rosną też polskie biura podróży. Dlatego w rynku polskim pokładamy dużą nadzieję – wyjaśnia Mitsis. Przyznaje zarazem, że spada liczba odwiedzających Grecję Rosjan. W tym roku o 50 procent. Jest to efekt sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską i USA.

Jednak Stavros Mitsis nie upatruje szansy dla greckich hotelarzy w tym, że Rosjanom nie wolno teraz jeździć na wakacje do Egiptu i Turcji. – Przez spadek wartości rubla Grecja jest teraz dla nich za droga, nawet dwa razy droższa, w porównaniu z tym co było dwa lata temu. Barierą są też wizy do krajów strefy Schengen, których przecież nie załatwia się od ręki, a Rosjanie mają zwyczaj rezerwowania wczasów na ostatni moment, co utrudnia realizowanie wyjazdów – dodaje.

Miejsce Rosjan wypełnili w Grecji Niemcy i Anglicy. Ci pierwsi stanowią 20 procent klientów Mitsis Hotels. Polacy są w nich na trzecim miejscu, 60 procent to nadal Rosjanie.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA