fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

OSAT: Jesteśmy potężni

Materiały reklamowe
Mamy dużą siłę, jeśli zechcemy, możemy zdecydować o być albo nie być nawet dużego touroperatora – uważa Ogólnopolskie Stowarzyszenie Agentów Turystycznych
W zeszłym tygodniu, 25 listopada, odbyło się w Serocku pod Warszawą walne zgromadzenie członków OSAT-u. Zarząd stowarzyszenia przedstawił sprawozdanie z działalności i dostał od zgromadzonych absolutorium. Nie odbyło się jednak bez napięć i gorącej dyskusji.
Według naszych informacji (dziennikarze nie mogli brać udziału w zebraniu) agentom nie podobało się na przykład, że władze organizacji nie uporządkowały kwestii członkostwa w niej. Nie wiadomo, ilu jest członków OSAT-u. Na spotkanie z całej Polski przyjechało ich zaledwie 50, mimo że mieli darmowy transport autokarowy z wielu miast. Tymczasem do stowarzyszenia zapisało się podobno około 300 osób. Co z resztą? Ilu płaci składki? Ilu nas jest? – pytali zgromadzonych.
Ponieważ trudno to było wyjaśnić, walne zgromadzenie zobowiązało zarząd i sąd koleżeński, żeby wykreślił martwe dusze, które w ogóle nie płacą składek (300 złotych rocznie), a tym, którzy zalegają stosunkowo krótko (kilka miesięcy) wyznaczył termin uzupełnienia opłaty.
- Lepiej, żeby nas było mniej, ale żeby to byli ludzie zdeklarowani – padały głosy.
Sensacyjne wyniki – w opinii naszych rozmówców, którzy uczestniczyli w spotkaniu – przyniosła ankieta, jaką zarząd rozesłał wśród agentów, którzy czują się członkami OSAT-u. Na podstawie ich odpowiedzi wyliczył siłę jaką organizacja dysponuje wobec touroperatorów. Biorąc za podstawę tylko minimum limitów obrotów jakie agentom wyznaczają touroperatorzy oszacował, że członkowie OSAT-u „robią" największym biurom podróży od kilku do 20 procent (w zależności od organizatora) ich sprzedaży. – To znaczy, że jak zamkniemy takiemu organizatorowi sprzedaż na tydzień, to go nie ma – komentuje anonimowo jeden z uczestników narady.
Oficjalny komunikat OSAT-u tak przedstawia wyniki ankiety: „Nie bez powodu OSAT już teraz uważany jest za najważniejszą i najsilniejszą organizację agentów w Polsce. Według zebranych danych okazało się, że nawet wśród pierwszej dziesiątki największych TO [touroperatorów] w Polsce nie brakuje takich, którym członkowie OSAT-u generują po 10 – 20 % rocznych przychodów. To jasno pokazuje, że z organizacji, która jeszcze kilka lat temu skupiała kilkunastu członków, OSAT wyrósł na potężną siłę mogącą nawet decydować o losach poszczególnych TO".
Z naszych informacji wynika, że na spotkaniu padały zarzuty pod adresem kierownictwa organizacji, że działa za mało zdecydowanie i ignoruje inicjatywy członków. Postulowano dopuszczenie do prac stowarzyszenia młodszych i dynamiczniejszych członków.
Oficjalny komunikat: „Obrady trwały do późnych godzin nocnych i obfitowały w bardzo konstruktywne wnioski i opinie. Po pierwsze Zarząd OSAT przedstawił i skomentował sprawozdania finansowe z poprzedniego roku i uchwałą WZC otrzymał absolutorium. (...)
Kolejnym etapem była dyskusja o OSAT, planach na przyszłość i perspektywach dla Stowarzyszenia. (...) W dalszej części WZC zgromadzenie przegłosowało uchwały mające na celu usprawnienie działania Stowarzyszenia.
To pierwsze tak przeprowadzone WZC OSAT-u (...) okazało się niemałym sukcesem. Nasi członkowie mieli podstawione w różnych miejscach Polski autokary, dzięki którym mogli od razu dojechać do Serocka. Po WZC i noclegu w hotelu Pan Tadeusz praktycznie wszyscy uczestnicy udali się na targi TT Warsaw. O godzinie 16 autokary zabrały wszystkich w drogę powrotną".
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA