fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Rok w biurach podróży – więcej klientów, wyższe ceny, wcześniejsze rezerwacje

Wielkim wygranym minionego sezonu była Grecja
Bloomberg
Turystyka wyjazdowa w Polsce urosła w ostatnim roku o 17 procent. Z biurami podróży wyjechało prawie 3 miliony klientów. Wydali na to około 7 miliardów złotych – Polski Związek Organizatorów Turystyki podsumował miniony sezon turystyczny

PZOT opiera swoje obliczenia na wynikach sprzedaży, która przechodzi przez popularny system rezerwacyjny MerlinX. 30 października zakończył się, liczony od 1 listopada 2016 roku, rok turystyczny, obejmujący sezon zimowy 2016/2017 i letni 2017.

W tym czasie, według danych PZOT, liczba wszystkich klientów biur podróży wzrosła w stosunku do roku poprzedniego o 17,1 procent. O 16,77 procent więcej klientów skorzystało z wycieczek lotniczych, które stanowiły 89,6 procent wszystkich wyjazdów sprzedanych przez biura podróży. O 21,5 procent wzrosła liczba klientów, którzy kupili tylko same noclegi (6,8 procent udziału w sprzedaży), a o 15,5 procent liczba uczestników wycieczek autokarowych (6,3 procent udział).

Co trzeci do Grecji

Najwięcej turystów – prawie co trzeci klient biur podróży - pojechało na zorganizowane wakacje do Grecji (31,5 proc.). Na drugim miejscu Polacy wybierali na urlop Hiszpanię (16,5 proc.), trzecim zaś ich ulubionym kierunkiem była Bułgaria (9 proc.).

Na dalszych miejscach uplasowały się kierunki postrzegane – przynajmniej w pierwszej części roku turystycznego – za mniej bezpieczne, czyli Turcja (7,9 proc.) i Egipt (6,6, proc.). W pierwszej dziesiątce znalazły się jeszcze Włochy (6,3 proc.), Albania (2,6 proc.), Portugalia (2,4 proc.), Chorwacja (2,2 proc.) i Cypr (1,4 proc.). Co ciekawe, już na 11 pozycji w tym rankingu znalazła się Polska.

Najbardziej z dziesięciu najważniejszych kierunków w porównaniu rok do roku zyskały Egipt – 11,7 procent, Albania – 99,5 procent i Turcja – 37,5 procent. Najmniej Hiszpania – 1,3 procent. Rekordzistką w statystykach MerlinaX okazała się jednak Malta (miejsce 17. wśród najpopularniejszych krajów) z wynikiem 120,5 procent wzrostu.

Z kolei na liście konkretnych kierunków (de facto portów lotniczych) najważniejszy okazał się Heraklion na Krecie (spadek rok do roku o 1,4 proc.), turecka Antalya (wzrost o 48,2 proc.), bułgarskie Burgas (wzrost o 10,5 proc.), greckie wyspy Zakintos (+10,4 proc.), Rodos (+10,2 proc.) i Korfu (-1,8 proc.), hiszpańska wyspa Fuerteventura (-0,1), znowu bułgarska Warna (+9,8 proc.), egipska Hurghada (+97,7 proc.) i druga miejscowość na Krecie, Chania (+ 3,6 proc.).

2,5 złotego więcej

Ceny wyjazdów do większości krajów wzrosły. Najbardziej do Turcji, bo o 11,6 procent (średnia na osobę to 2306 zł). Trzeba jednak pamiętać, że koszty podróży do tego kraju spadły w 2016 roku, po próbie przewrotu politycznego. Mocno też podrożał w ostatnim roku wypoczynek w Albanii – o 7,4 procent (2220 zł). To z kolei efekt dużego popytu w stosunku do niedużej jeszcze podaży. Średnia cena wakacji we Włoszech wzrosła o 6,9 procent (2337 zł), a na Cyprze o 6,8 procent (2735 zł). W najbardziej pożądanej Grecji wakacje kosztowały o 4,7 procent więcej niż rok wcześniej (2041 zł). Mniejsze koszty wiązały się natomiast z wyjazdem do Portugalii – o 2,3 procent (3136 zł) i do Chorwacji – o 8,7 procent (1629 zł).

Ile średnio na osobę i za całą rezerwację płacili klienci biur podróży*

Jeśli policzyć wszystkie rezerwacje, to w sumie na jednego klienta biura podróży podwyżka w porównaniu z rokiem 2016 wyniosła 2,45 złotego, czyli 1,49 procent.

Statystyki PZOT pokazują korzystny z punktu widzenia organizatorów wyjazdów trend. Otóż ostatni sezon charakteryzował się większym wyprzedzeniem rezerwacji. O ile rok wcześniej rezerwację od wyjazdu dzieliło średnio 59,2 dnia, o tyle w ostatnim roku było to już 66,7 dnia. Był to zarazem największy wskaźnik w ostatnich sześciu latach.

Ile procent oferty biura podróży sprzedały na 30 dni i mniej przed terminem wyjazdu (lata 2012 - 2017)

Ten sam trend ilustrują dane o wyprzedaży (last minute) na 30 dni, i mniej, przed wyjazdem. Otóż w minionym sezonie w tym trybie biura podróży sprzedały 50,4 procent ofert. To jak na ostanie lata rekordowo mało. Dla porównania - rok temu było to 55,4 procent.

Dzieci nie przybyło

Raport podsumowujący PZOT pokazuje też udział dzieci w wyjazdach. Okazuje się, że był on identyczny jak w roku poprzednim. O ile w 2016 roku wśród wszystkich klientów biur podróży 14,8 procent zaliczono do dzieci i niemowląt, o tyle w tym roku ten odsetek wyniósł 14,7 procent.

Systematycznie z roku na rok kruczy się średnia długość wyjazdu z biurem podróży. Jeszcze w 2012 roku było to 9,13 dnia, a w ostatnim roku już tylko 7,46 dnia. Nie oznacza to jednak, że ludzie wypoczywają krócej. Częściej po prostu dzielą sobie urlop na krótsze odcinki i wyjeżdżają dwa, a nawet trzy razy w roku.

Jak długo trwał jeden wyjazd kupiony w biurze podróży (lata 2012 - 2017)

W związku z niskimi cenami, jakie ostatnio oferowały tureckie hotele to właśnie w tym kraju najwięcej Polaków korzystało z wypoczynku w obiektach pięciogwiazdkowych (73,1 procent). Najmniej z kolei luksusów mogli sobie zafundować w dużo droższej Hiszpanii (05, procent).

Jakie hotele rezerwowali klienci biur podróży

W parze z relatywnie niską ceną i wysokim standardem noclegów idą warunki wyżywienia. Tak chętnie widziana przez turystów formuła all inclusive najczęściej była wykorzystywana w Turcji (93 procent t) i Egipcie (92 procent), a najrzadziej – jeśli chodzi o najpopularniejsze kierunki – w Bułgarii.

Jaki wyżywienie klienci biur podróży wykupili

Idę do pracy, kupię wycieczkę

Nic się nie zmieniło od zeszłego roku w zwyczajach Polaków odnośnie do kupowania wyjazdów. Najchętniej robią to w poniedziałki, wtorki i środy. Z każdym dniem tygodnia słabnie ten zapał. Ale najlepszy wynik poniedziałku to prawdopodobnie efekt przeglądania ofert i niedzielnej narady rodzinnej. Co ciekawe, lwią część rezerwacji klienci biur podróży robią w godzinach pracy, czyli od 10 do 18.

Dwa najludniejsze ośrodki miejskie, czyli Warszawa i okolice oraz aglomeracja Katowic napędzają jedna trzecią ruchu turystycznego. Na kolejnych miejscach lokują się Kraków i Trójmiasto. Na tym tle województwa warmińsko-pomorskie, zachodniopomorskie, świętokrzyskie i podlaskie wyglądają jak ubogie krewne, jednak trzeba pamiętać, że mieszkańcy Pomorza Zachodniego w dużej mierze korzystają z ofert niemieckich biur, a pozostałe wymienione regiony są po prostu mało zaludnione a i wynagrodzenia tam są niższe niż w województwach rozwiniętych gospodarczo i mocno zurbanizowanych.

Statystyki Merlina potwierdzają też starą jak turystyka prawdę, że trzy czwarte Polaków (72,7 proc.) korzysta z wyjazdów w miesiącach letnich, między czerwcem a wrześniem. W minionym okresie pojawiły się jednak pewne warte odnotowania zjawiska. Aż o 51,2 procent wobec poprzedniego roku skoczyła liczba wyjazdów kwietniowych. To wynik układu dni wolnych w kalendarzu, z którego ludzie korzystali wyjeżdżając już pod koniec kwietnia na długą majówkę.

Ponad średnią (17,1 procent) rosły też wyjazdy w listopadzie (o 27,6 proc.) i grudniu (o 26,9 proc.) 2016 roku oraz w marcu (o 23,7 proc.), wrześniu (o 20,7 proc.) i październiku (o 34,3 proc.) 2017 roku.

Jeśli chodzi natomiast o przebieg rezerwowania wycieczek, to największy wzrost ruchu klientów biura podróży odnotowywały na początku sprzedaży – w październiku i listopadzie zeszłego roku, a także w lutym i marcu tego roku.

*Wszystkie wykresy ilustrujące ten materiał pochodzą z raportu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki "Polish Tourism 2016/17 from the perspective of Polish Tour Operators Association & MerlinX". PZOT przygotowuje raporty tylko w wersji anglojęzycznej. Raport oparty jest na danych z systemu rezerwacyjnego MerlinX, przez który przechodzi duża część (nie jest to policzone) rezerwacji, jakie klienci biur podróży robią u agentów turystycznych.Duże biura podróży (Itaka, Rainbow, TUI, Grecos, Coral Travel Wezyr Holidays, Neckermann Podróże) mają też własne systemy rezerwacyjne i własne kanały sprzedaży, przez które czasem przechodzi nawet ponad połowa ich  sprzedaży. Te dane nie są w statystykach uwzględnione.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA