Biura podróży

Betlej: Kiedy tanie linie hamują, touroperatorzy zyskują

Grecja pod koniec sezonu traci udziały w całości wyjazdów
Bloomberg
Tanie linie lotnicze wyrzuciły niektóre kierunki z zimowej siatki połączeń realizowanych z Polski. To okazja dla biur podróży – dostaną w prezencie więcej klientów. Pytanie tylko, jak długo to potrwa – pisze ekspert

Choć ostatni raport Polskiego Związku Organizatorów Turystyki z ostatniego tygodnia września przyniósł informację, że sprzedaż w biurach podróży nadal była duża, to pamiętając, że punktem odniesienia jest ten sam tydzień zeszłego roku kiedy sprzedaż znacznie spadła (rok do roku), trzeba ocenić, że obniżyła się też roczna dynamika sprzedaży – zwraca uwagę prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej rozpoczynając cotygodniową analizę sytuacji w turystyce wyjazdowej. Dla najważniejszych z punktu widzenia touroperatorów imprez lotniczych wyniosła ona 23,4 procent, podczas gdy tydzień wcześniej było to 38,8 procent, a dwa tygodnie wcześniej 48,5 procent - dodaje.

I jak pisze, w tej sytuacji obniżyła się też dynamika w ujęciu dwuletnim, która tym razem wyniosła i tak bardzo wysokie 60,5 procent. Po 13 tygodniach dużego marazmu (tygodnie 22 – 34 tego roku), od ostatniego tygodnia sierpnia pozostaje sprzedaż silnie rośnie.

Dane o wzroście sprzedaży wycieczek w okresie dwuletnim nadal są imponujące, ale nie jest to jeszcze koniec bardzo pozytywnych wyników. Są one bowiem skutkiem kilku czynników, w tym tendencji do wydłużania sezonu turystycznego, co powoduje, że korzystna sprzedaż odnoszona jest do bardzo małych jej wolumenów lub nawet zupełnego jej braku (na niektórych kierunkach) w przeszłości – wyjaśnia ekspert.

Zapowiada, że od tej pory zamierza przedstawiać na zmianę ocenę sezonów zimowego (zima 2018/2019) i letniego (lato 2019). Przedmiotem analiz w tym pierwszym będzie pierwszy tydzień zimowych ferii, m.in. dla województwa mazowieckiego, czyli od 28 stycznia - 3 lutego 2019 roku. Już w tym tygodniu robi to pierwszy raz w dalszej części materiału – sygnalizuje.

Sezony zimowy i letni – dwa teatry

Kolejny raz autor nawiązuje do kłopotów organizatorów turystyki z dużą nadwyżką ofert wyjazdów, co jest według wielu touroperatorów wynikiem agresywnej polityki zdobywania rynku przez spółkę TUI. Nadpodaż powoduje obniżanie cen kosztem zarobku. W tej sytuacji „rysuje się na razie bardzo ciekawy obraz dwóch całkowicie odmiennych sytuacji". Jeśli chodzi o sezon zimowy TUI „jest biznesowo niemal całkowicie wycofany i mało widoczny (poza niektórymi mniejszymi kierunkami, o czym w drugiej części materiału), za to w ofertach sezonu letniego na razie bardzo ofensywny i to nie tylko w odniesieniu do analogicznego okresu first minute w sezonie ubiegłym, ale też w relacji z okresem stricte przedwakacyjnym".

Tanie linie oddają część rynku

Sprawdza się przewidywanie Traveldaty wyrażane od wakacji zeszłego roku, że nastąpi istotne spowolnienie ekspansji tanich linii lotniczych w Polsce – pisze dalej Betlej. Zasadniczą przyczyną były ich deklaracje zainteresowania wzrostem w niektórych krajach Europy Zachodniej, zwłaszcza w Niemczech. „Zamiary te zbiegły się w czasie z bankructwami linii Air Berlin i dużej czarterowej linii brytyjskiej Monarch, co wytworzyło atrakcyjną lukę biznesową do zagospodarowania. Dodatkowo pojawiły się niespotykane wcześniej w takiej skali kłopoty z brakiem pilotów, a później z protestami załóg (Ryanair)". W tej sytuacji tempo ekspansji tanich linii w Polsce nie tylko osłabło, ale nawet zaczęły one wycinać ze swoich rozkładów lotów niektóre połączenia. Na razie dotyczy to sezonu zimowego, ale całkiem możliwe, że obejmie również program letni (pierwsze anonsy cięć już są) – opisuje ekspert.

Relatywnie więcej rejsów wycofuje na razie Wizz Air (Wyspy Kanaryjskie, Włochy, Portugalia), ale redukcje siatki widoczne są też w Ryanairze (Wyspy Kanaryjskie, Ateny).

Jak ocenia autor analizy, ta sytuacja stanowi dodatkowe źródło niepewności dla touroperatorów, „którzy z jednej strony będą zapewne bardzo konserwatywnie planować podaż miejsc czarterowych (na 2019 rok – red.), a z drugiej strony otrzymać mogą – niejako w prezencie - dodatkowy strumień klientów", z których zrezygnowały tanie linie. Trzeba jednak pamiętać, że może to być jedynie chwilowa sytuacja, bo tanie linie potrafią szybko powoływać do życia nowe połączenia.

Turcja triumfuje

Na podstawie danych sieci agencyjnej Wakacje.pl Betlej sporządził wykresy zmian zainteresowania klientów biur podróży poszczególnymi kierunkami wyjazdów.

Na pierwszym wykresie – wyjaśnia Betlej - widać bardzo dobrą i właściwie nieprzerwaną pomajówkową passę Grecji, której katalizatorem był w dużej mierze stosunkowo słaby okres dla Turcji, Egiptu i Tunezji związany z relatywnie mniej korzystnymi cenami i odczuwalnymi niedomaganiami popytu powiązanymi z kwestią mistrzostw świata w piłce nożnej, dość ważnych dla mieszkańców Polski B.

W związku ze zbliżaniem się końca sezonu letniego w Grecji, znaczenia nabierają Turcja, Egipt i Hiszpania. Ta ostatnia zastąpi niebawem Turcję w roli jednego z liderów wzrostów, jako że razem z Egiptem stanowią parę bardzo istotnych kierunków całorocznych.

Autor przedstawia zestawienie zmian wielkości udziałów w rynku najważniejszych kierunków w ostatnim tygodniu.

Turcja: wzrost o 0,89 procent. W ostatnim tygodniu kierunek ten ponownie odnotował bardzo znaczny wzrost tempa sprzedaży, który można łączyć z końcem sezonu na istotnych kierunkach konkurencyjnych, jak Bułgaria i Albania.

Egipt: wzrost o 0,18 procent. W nadchodzących tygodniach udział Egiptu jako istotnego kierunku zimowego powinien się utrwalić, także wobec zanikania ofert większości głównych kierunków konkurencyjnych.

Hiszpania: bez zmian. Jako istotny kierunek zimowy ma Hiszpania w kolejnych tygodniach duże szanse rosnąć, ale prawdopodobnie mniej dynamicznie niż Egipt.

Tunezja: spadek o 0,03 procent. W wypadku Tunezji zapanowała stagnacja. Tendencja ta może się utrzymać w związku z częściowo kończącą się sprzedażą Tunezji, z której w ofercie pozostaje jedynie Dżerba – ocenia ekspert.

Albania: spadek o 0,16 procent. „Otwartą kwestią pozostaje pytanie na jakim poziomie będzie udział Albanii po zakończeniu sezonu letniego, czyli w końcu października".

Bułgaria: spadek o 0,3 procent. Sytuacja podobna do Albanii. Koniec sprzedaży powoduje, że kierunek jest skazany obecnie na dalszy spadek znaczenia. Pozostaje pytanie jaki udział w rynku wyjazdów letnich uzyska Bułgaria na koniec sezonu.

Grecja: spadek o 0,54 procent. Przez wiele tygodni zainteresowanie Grecją było pochodną relatywnie niskich cen wyjazdów. Taki stan trwał do momentu, gdy dało o sobie znać wyczerpywanie się ofert na obecny sezon letni. W kolejnych tygodniach października z tego samego względu udziały rynkowe Grecji powinny się nadal obniżać.

Przyspieszenie Turcji w Niemczech

W kolejnej części opisu Betlej przytacza informacje z rynku niemieckiego, gdzie „Turcja od środkowego okresu wakacji bardzo zyskuje na dynamice sprzedaży". Rośnie też sprzedaż wyjazdów do Hiszpanii w Polsce.

Poniższy wykres pokazuje dynamikę zmiany rezerwacji rok do roku przez niemieckich turystów na poszczególnych kierunkach w ostatnich ośmiu miesiącach, publikowaną przez firmę analityczną TrevoTrend.

Jak komentuje autor, na sprzedaż wakacji w Turcji w przyszłym sezonie duży wpływ będzie miał kurs tureckiej liry, który „w dużej mierze wyznaczy atrakcyjność konsumencką tego kierunku, znaczący odłożony popyt oraz subiektywny poziom poczucia bezpieczeństwa przez potencjalnych chętnych".

Ferie kosztują więcej

Pierwszy raz w tym roku Traveldata porównała ceny wyjazdów w biurach podróży z wylotem w szczycie sezonu zimowego 2018/2019, definiowanym jako tydzień przełomu stycznia i lutego 2019 roku (28 stycznia - 3 lutego 2019 roku), czyli pierwszy tydzień ferii szkolnych w województwie mazowieckim. Dane zebrano 4 października i porównano z cenami tego samego tygodnia ferii zebranymi 27 września.

Pozwoliło to dojść do wniosku, że w ciągu tygodnia średnia cena wzrosła o 78 złotych.

Zmiany cen wycieczek w ostatnim tygodniu obrazuje mapa.

To samo badanie, ale z porównaniem ceny sprzed roku doprowadziło do wniosku, że średnia cena 2018 roku była większa o 73 złote.

Nie dziwi to, bo w tym czasie podrożało o 22 procent paliwo lotnicze a złotówka osłabła o 0,5 procent. W rezultacie średni koszt wycieczek był większy o 95 - 105 złotych.

Spośród dwóch najważniejszych kierunków zimowych (nie licząc egzotyki jako całości) większą zwyżkę ceny rok do roku wykazały Wyspy Kanaryjskie - o 195 złotych, przy czym największy roczny wzrosty objął Gran Canarię i wyniósł 363 złote, a najmniejszy Fuerteventurę i wyniósł jedynie 14 złotych.

W Egipcie zwyżka średniej ceny rok do roku była nieco mniejsza i wyniosła 152 złote. Ale najwyraźniej podniosła się cena odpoczynku w Hurghadzie – o 258 złotych. Dużo mniej w Marsa Alam (108 złotych) i w Szarm el-Szejk (89 złotych).

Inne zmiany cen to Cypr – o 547 złotych, Maroko - 386 złotych, Riwiera Turecka – 267 złotych, Malta – o 179 złotych, Portugalia – o 114 złotych.

Liderów dwóch - Exim i TUI

Traveldata zbadała również, jak ruchy cen wycieczek zimowych rozkładały się między poszczególnych touroperatorów – wyjaśnia Betlej. Okazało się, że najbardziej cenę średnią opuściły Rainbow i Ecco Holiday - po około 55 złotych. Na podobnym poziomie pozostała oferta biura Neckermann Polska, a średnie ceny w ofertach innych biur wzrosły od 45 do 315 złotych.

W bezwzględnym poziomie cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w 12 zimowych kierunkach i w trzech kategoriach hoteli, pozycję lidera dzieliły biura Exim Tours i TUI Poland (po 11 ofert), przed Itaką (10) i Rainbow (9 ofert). W skali roku najbardziej poprawiło pozycję w tej kategorii biuro Rainbow, a najbardziej osłabiło biuro Sun & Fun.

Najwięcej niskich cen na hotele kategorii trzech i czterech gwiazdek miały Itaka i Rainbow. A w wypadku hoteli pięciogwiazdkowych przodowały TUI Poland i Exim Tours.

Najwięcej najtańszych wyjazdów do Egiptu proponował Coral Travel (7 ofert). Jeśli zaś chodzi o Wyspy Kanaryjskie to przodowały tu Rainbow (8) i Itaka (5) – opisuje Betlej.

„Należy zaznaczyć, że nieco zaskakująco wysoka pozycja biura TUI Poland w tym ujęciu wynika z tego, że ma ono albo jedyne, albo relatywnie korzystne oferty na tylko niektórych kierunkach (Riwiera Turecka, Lanzarote, Dżerba), co daje temu biuru aż 8 wskazań (na ogólnych 11), podczas gdy na pozostałych kierunkach jego oferta zimowa wypada słabiej niż przeciętna".

Kiedy Ryanair w dół, Wizz Air odwrotnie

W tym tygodniu Betlej poświęca też nieco miejsca podsumowaniu badania cen biletów w tanich liniach lotniczych. Wyniki pokazuje na wykresach, gdzie grubsza linia oznacza średnie ceny przelotów w okresie zimowych ferii (m.in. w woj. mazowieckim) w sezonie obecnym, a cieńsza w poprzednim. Zielone pole między liniami oznacza spadek średnich cen rok do roku, a czerwone ich wzrost. Na wykresach zostały uwzględnione jedynie te rejsy (28 połączeń w Ryanairze i 11 w Wizz Airze), które występowały w obu tych sezonach jednocześnie.

Dla kierunków kanaryjskich od dwóch miesięcy widoczny jest stopniowy spadek cen, które stały się w tym okresie dość wyraźnie niższe od odpowiednich cen zeszłorocznych (kolor zielony). Na pozostałych kierunkach średnia cen przelotów spadała i cały czas pozostaje mniejsza od adekwatnej średniej z poprzedniego sezonu (kolor zielony).

W ostatnim tygodniu w największym stopniu obniżyły się ceny przelotów rok do roku na kierunkach portugalskich – średnio o 149 złotych, w niewiele mniejszym stopniu zniżkowały ceny na kierunkach hiszpańskich – o 122 złote, a stosunkowo niewiele spadły w wypadku Włoch (Sardynia) i Grecji (Ateny) – o 66 i 63 złote – pisze autor analizy.

W tym sezonie zimowym w rozkładzie tanich linii pozostał już tylko jeden rejs tygodniowo z Katowic na Teneryfę (w ubiegłym sezonie zimowym były dwa na Teneryfę i jeden na Lanzarote). Być może jest to zasadniczy powód silnego wzrostu cen przelotów na tę wyspę, który można obserwować w ostatnich miesiącach (kolor czerwony) – zastanawia się Betlej.

W wypadku pozostałych kierunków wykres również pokazuje wzrost średniej, ale w dużo mniejszej skali niż na Teneryfę. Tym niemniej ceny mają przewagę nad zeszłorocznymi, co jest uwidocznione w rozrastającym się czerwonym polu.

W Wizz Airze bardzo istotnie podniosły się średnie ceny rok do roku rejsów na kierunkach hiszpańskich - średnio o 766 złotych, co ma bezpośredni związek z bardzo dużym rocznym wzrostem cen przelotów na Teneryfę.

Znacznie bardziej umiarkowana była średnia zwyżka ceny do Włoch – o 159 złotych. Z zestawienia zniknęła natomiast Portugalia, z której tej zimy Wizz Air zrezygnował (połączenia do Lizbony i Porto z Warszawy i z Katowic).

Zmiany cen i ich porównań rok do roku mogą w najbliższych sezonach zimowym i letnim przebiegać nieco inaczej niż dotąd, albowiem tani przewoźnicy wyraźnie wyhamowują tempo ekspansji na naszym rynku na kierunkach turystycznych. Najistotniejszą zmianą w sezonie zimowym jest zmniejszenie liczby rejsów na Wyspy Kanaryjskie z 12 tygodniowo rok temu do 8 (około jedna trzecia) przez zupełną rezygnację z rejsów na Lanzarote.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL