Biura podróży

Betlej: Planujesz sezon turystyczny 2019? Pamiętaj o wyborach

AFP
Oprócz zwykłych czynników makro- i mikroekonomicznych, pogody czy koniunktury zewnętrznej touroperatorzy szykujący wyjazdy na przyszły rok, powinni wziąć pod uwagę także elementy polityki wewnętrznej, jak planowane trzy kampanie wyborcze – pisze ekspert.

Sprzedaż wycieczek dość wyraźnie hamuje – od tego stwierdzenia zaczyna coponiedziałkowe podsumowanie wydarzeń w turystyce wyjazdowej prezes Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldaty Andrzej Betlej. Powołuje się przy tym na raport Polskiego Związku Organizatorów Turystyki ze sprzedaży wycieczek w przedostatnim tygodniu. Można z niego wyczytać drugi już raz z rzędu „dość głęboki spadek sprzedaży wycieczek" (tydzień do tygodnia). Był on nawet nieco większy niż odnotowany we wcześniejszym tygodniu i wyniósł około 15 procent.

Czytaj: „W biurach podróży Grecja nie do pobicia"

Bardziej godne zaakcentowania jest jednak – pisze ekspert - że pierwszy raz od 37 tygodni sprzedaż była mniejsza od notowanej w tym samym czasie ubiegłego roku. „Spadek nie był duży i wyniósł 3,5 procent, ale przebieg zeszłorocznej sprzedaży sugeruje, że najbliższe dwa odczyty również mogą nie być korzystne".

Jeśli spojrzeć na dynamikę zmian w ujęciu dwuletnim, dającym obraz stabilniejszy niż w ujęciu jednorocznym, wyniosła ona 8,9 procent, podczas gdy tydzień wcześniej sięgnęła 13,6 procent, a przed dwoma tygodniami 5,1 procent. Te nadal słabe rezultaty – ocenia Betlej - podpierają tezę, że dwuletnia dynamika wzrostu sprzedaży wycieczek pozostaje jeszcze w ogólnym łagodnym trendzie spadkowym, ale szanse na odwrócenie tego trendu stają się stopniowo coraz większe, choć chwilowo branży nie pomaga bezprecedensowy spadek nastrojów na polskiej wsi i w małych miejscowościach, co ma związek ze stratami jakie rolnicy ponoszą w większości upraw i jednocześnie ze spadkiem cen owoców w skupach.

Choć zdaniem Betleja sytuacja w sprzedaży wycieczek nie jest taka zła jakby wynikało ze statystyk, to jednak biura podróży mają problem – koszty paliwa i koszty hoteli są większe niż przed rokiem, a ceny, po których sprzedają wycieczki, ze względu na dużą konkurencję, mniejsze. W efekcie zysk touroperatorów jest nieduży. Jak się okazuje – zauważa autor - podobna sytuacja panuje w Czechach. Tamtejszy lider rynku, biuro podróży Fischer, bardzo mocno obniża ceny, co ma „wpływ na tamtejszy rynek jak biuro TUI Poland w Polsce".

Betlej dodaje jednak, że w ostatnim czasie ceny wakacji z wylotem za trzy, cztery tygodnie, wzrosły u polskich touroperatorów o 100 – 125 złotych. Zarazem ocenia, że nie uda im się już osiągnąć finansowego wyniku lepszego niż zeszłoroczny.

Według Betleja touroperatorzy jeszcze borykają się z problemem tego roku, a już powinni planować kolejny. Tym razem powinni uwzględnić, że napotkają w nim dodatkowe problemy. Oprócz „czynników makro- i mikroekonomicznych, pogodowych i koniunktury zewnętrznej" będą to trzy kampanie i trzy wybory – do samorządów, do Parlamentu Europejskiego i do Sejmu i Senatu. Autor nie wyjaśnia wprawdzie, jakie dlaczego jest to takie ważne, ale można się domyślać, że sugeruje, że wybory mogą spowodować niepewność u klientów biur podróży, co przełoży się na rezygnowanie z wydatków na takie cele jak zagraniczne wyjazdy, a przynajmniej wstrzymywanie decyzji o wyborze wakacji do ostatniej chwili.

Dekonsumpcja asekuracyjna a wyjazd na wakacje

W tym kontekście – pisze analityk – jeszcze raz daje o sobie znać brak dobrych i szybko osiągalnych informacji o rynku turystycznym. „Do wyrobienia sobie poglądu na (...) ewolucję rynku teoretycznie można próbować wykorzystywać różnego rodzaju sondaże i ankiety. Działania takie sprawdzają się dość dobrze w wielu dziedzinach, ale nie w turystyce. Na przykładzie wielokrotnie przywoływanych w naszych materiałach wynikach rozszerzonych sondaży dotyczących np. planów wakacyjnych Polaków, a także wielu innych można dojść do wniosku, że albo są one co najwyżej mało przydatne, albo wręcz wyprowadzają czytelnika na dalekie biznesowe manowce" - pisze Betlej.

I jako przykład podaje badanie, według którego aż dwadzieścia procent badanych ocenia, że w Polsce trudno jest obecnie o znalezienie jakiejkolwiek pracy lub wręcz, że pracy nie można znaleźć w ogóle. Dwa – cztery razy częściej niż zwolennicy PIS, a nawet Nowoczesnej, twierdzą tak zwolennicy Platformy Obywatelskiej. „Są to zapewne odpowiedzi motywowane politycznie, jako że trudno przypuszczać, że akurat zwolennicy PO są na rynku pracy w jakiś sposób dyskryminowani" - uważa ekspert.

Czy to oznacza, że sondaże są całkowicie nieprzydatne? - pyta. Nic podobnego - odpowiada. Rzecz jednak w tym, że ich wyniki powinny być „poddawane cyfrowej obróbce". Dlatego – zapowiada – Traveldata zamierza w kolejnych analizach swojego prezesa „powrócić do cyklicznego omawiania najbardziej istotnych dla branży turystycznej kwestii, jak realne wynagrodzenia, realne dochody gospodarstw domowych, nastroje konsumenckie i społeczne, konkurencyjność rynków docelowych". A także „przybliżyć nowe kwestie, jak np. dekonsumpcja asekuracyjna, czy determinanty ewolucji rynków źródłowych".

Grecja na plusie, Turcja na minusie

Posiłkując się statystykami sprzedaży wycieczek w sieci agencyjnej Wakacje.pl Betlej omawia też sytuację najpopularniejszych kierunków wyjazdów Polaków w ostatnim tygodniu. Okazuje się, że krajem, którym zainteresowanie najmocniej rosło była kolejny raz Grecja, najbardziej spadał udział Turcji.

Grecja: wzrost o 0,12 procent. Szesnasty z rzędu wzrost udziału w rynku tego kierunku. Okres po majówce z reguły jest bardzo korzystny dla Grecji, ale w lecie tego roku Grecja zyskiwała w nim udziały intensywniej niż w poprzednich sezonach, zapewne z powodu znacznego popytu odłożonego z okresu styczeń - kwiecień. Klienci biur podróży kupują chętnie wakacje w Grecji ze względu na bardzo małe ceny, „które w kolejnych tygodniach powinny już tracić na atrakcyjności".

Bułgaria: wzrost o 0,07 procent. To już ósmy tydzień wzrostu udziału w rynku po wcześniejszych dziewięciu tygodniach spadków. Bułgaria przeżywa duże zainteresowanie turystów, bo traciły je konkurencyjne wobec niej kierunki, jak Turcja i Egipt, a także hamowała nieco sprzedaż wyjazdów do Grecji. Tanie linie lotnicze przechwyciły zwiększając oferowaną liczbę miejsc w samolotach do Bułgarii przechwyciły ponad 10 procent popytu. Kierunek ten powinien być na wzrostowej fali jeszcze przez około dwa, trzy tygodnie.

Tunezja: wzrost o 0,04 procent. Dwanaście tygodni Tunezja notowała systematyczny spadek udziału w rynku, co mogło mieć związek z wyraźnie rosnącymi cenami wyjazdów do tego kraju i przyhamowaniem wzrostu popytu w Polsce B. W dwóch ostatnich tygodniach zanotowała jednak niewielki wzrost, który mógł wynikać z dość wyraźnych zniżek na wyjazdy do tego kraju.

Albania: bez zmian. Bardzo duże obniżki cen wycieczek do Albanii, rozpoczęte w drugim tygodniu czerwca zdecydowanie przyspieszyły tempo sprzedaży.

Hiszpania: spadek o 0,10 procent. Hiszpania traciła udział w rynku już trzynasty raz z rzędu, choć w wyraźnie mniejszej skali niż w tygodniach poprzednich. W następnych tygodniach prawdopodobnie będzie tracić, zwłaszcza wobec przyspieszania sprzedaży wielu kierunków konkurencyjnych.

Egipt: spadek o 0,11 procent. Jedenasty tydzień relatywnie słabej sprzedaży wycieczek do tego kraju, który w tym roku do trzeciej dekady kwietnia zdecydowanie zyskiwał na znaczeniu. Ta sytuacja ma zapewne związek z systematycznie postępującą utratą przewagi w atrakcyjności cenowej.

Turcja: spadek o 0,13 procent. Turcja już od końca marca wykazuje bardzo znaczne wahania tempa sprzedaży. Od połowy czerwca w następstwie relatywnie korzystniejszych cen nieco poprawiło się tempo sprzedaży tego kierunku, choć było ono pod presją znacznych zniżek na wyjazdy do Grecji. W najbliższym czasie sprzedaż wycieczek do Turcji może się nieco poprawiać, ale do energiczniejszego zyskiwania udziałów rynkowych Turcji powinno dojść dopiero we wrześniu.

Przeceny nie takie straszne

„Jednym z większych zmartwień touroperatorów jest obawa, że tegoroczne przeceny last minute, które rozpowszechniły się od połowy kwietnia, a zwłaszcza po majówce, zniechęcą w nowym sezonie klientów do kupowania wycieczek w pierwszym okresie sprzedaży" - zaczyna autor kolejny wątek. I pociesza biura podróży: Ceny przecenionych wyjazdów (tzw. lastów) są i tak znacznie większe niż wycieczek sprzedawanych w okresie first minute. Jeszcze ciekawszą wiadomością jest ta, że różnica cen „lastów" wobec „firstów" była w tym sezonie nawet większa od tej w sezonie poprzednim.

Traveldata zilustrowała te relacje na dwóch mapach. Pierwsza porównuje ceny z 2 sierpnia tego roku z cenami z 16 października 2017 roku, czyli w początkowym okresie sprzedaży świeżo przygotowanych przez organizatorów programów czarterowych. Druga – ceny „lastów" z 3 sierpnia 2017 roku z cenami „firstów" z 17 października 2016 roku.

Jak zwykle porównania obejmują wycieczki z terminami realizacji w pierwszych pełnych tygodniach sierpnia 2018 i 2017 roku.

Najważniejsza informacja jest taka – objaśnia autor - że różnica średniej ceny między „lastami", a „firstami" wyniosła w tym sezonie 416 złotych, a w poprzednim 374 złote. Różnica nie jest może duża, ale jednak podtrzymuje tezę, że kupowanie w „firście" najczęściej mocno się opłaca, a skala tej opłacalności - mimo dużej zawieruchy cenowej - w tym sezonie nawet wzrosła. Oczywiście nadal też w mocy pozostaje argument, że w „firście" wybór jest znacznie większy, a i samą decyzję można podjąć rozważniej i spokojniej.

Kolejnym wnioskiem może być też pogląd, że w tym sezonie „firsty" mogły być nieco zbyt tanie, co w jakiś sposób koreluje z nadzwyczajnym popytem na wycieczki w początkowym okresie sprzedaży – kończy ten wątek ekspert.

Drożej niż przed tygodniem, taniej niż przed rokiem

W minionym tygodniu średnia cena wycieczki z biurami podróży z wylotami pomiędzy 6 i 12 sierpnia, wzrosła tydzień do tygodnia o 15 złotych – relacjonuje wynik badania jakie przeprowadziła Traveldata jej prezes.

Zmiany średnich cen w ostatnim tygodniu obrazuje mapa, a ich przebieg w tym sezonie na najważniejszych kierunkach przedstawiony jest na wykresie.

Miniony tydzień przyniósł zdecydowanie wyższe od przeciętnego (czyli od 15 złotych) wzrosty średnich cen wycieczek na Wyspy Kanaryjskie i do Bułgarii – o 122 i 98 złotych, przy czym na tym pierwszym kierunku jest to już trzeci silny wzrost z rzędu - poprzednio ceny wzrosły tam o 78 i 73 złote. Na pozostałych wiodących kierunkach ceny w minionym tygodniu spadały – stosunkowo niewiele w Egipcie – średnio o15 złotych, a w zdecydowanie większym stopniu w Grecji i w Turcji – o 91 i 128 złotych, przy czym w tym ostatnim kraju było to skutkiem znacznych spadków cen w Turcji Egejskiej, podczas gdy średnie ceny wycieczek na Turecką Riwierę nawet nieco wzrosły – objaśnia Andrzej Betlej.

Z kolei badanie cen imprez w zestawieniu z cenami sprzed roku pokazało, że średnia była mniejsza o 132 złote. Działo się tak mimo że cena paliwa lotniczego była zdecydowanie wyższa niż przed rokiem (2,82 wobec 2,20 zł/litr, czyli o 28,2 procent), a dodatkowo złoty był tańszy w dla rozliczeń turystycznych o około 1,1 procent. W rezultacie te czynniki powiększały koszt wycieczek o 110 - 120 złotych.

Na wykresie widoczne jest kolejne rekordowe umocnienie się Egiptu na pozycji lidera wzrostu cen wycieczek rok do roku, na którym pozostaje już ósmy tydzień z rzędu i jest to nadal jedyny duży kierunek, który jest droższy niż przed rokiem.

Znaczne przeceny – wyjaśnia Betlej - dotknęły pozostałe kierunki letnich turystycznych wyjazdów turystów, przy czym w nieco mniejszej skali popularną w tzw. Polsce B i wśród młodszego pokolenia Bułgarię – o 194 złote, na której ceny bieżące w minionym tygodniu nawet wzrosły (o 98 złotych). Większe były roczne przeceny w wypadku wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie, do Grecji i Turcji, gdzie średnie ceny obniżyły się w skali roku o 298, 369 i 398 złotych. Tak duża różnica na tym ostatnim kierunku wynika głównie z bardzo dużego wzrostu cen w końcowej fazie last minute przed rokiem. Podobna sytuacja, choć w mniejszej skali, odnosi się do Bułgarii – stąd wynika zwiększenie przeceny na tym kierunku, mimo wzrostu cen wycieczek.

Z mniejszych kierunków w skali roku zdrożały najbardziej w minionym tygodniu Portugalia i Malta, gdzie średni wzrost ceny wycieczek wyniósł 472 i 403 złote. Mniejsze zwyżki miały miejsce w wypadku wycieczek do Maroka i Tunezji – średnio o 236 i 27 złotych. Zniżek cen rok do roku doświadczyły za to Majorka, Albania i Cypr – odpowiednio o 84, 183 i 343 złote – wylicza Betlej.

Prima Holiday tnie ceny

Jeśli na ceny spojrzeć według organizatorów wyjazdów – ciągnie dalej Betlej - to największy ich spadek wobec zeszłego sezonu wykazała oferta Primy Holiday, która była tańsza średnio o 650 złotych i tym samym wysunęła się przed Neta Holiday (obniżka o 420 złotych). Istotnie tańsze rok do roku były w ostatnim tygodniu również oferty Eximu Tours, Grecosa Holiday i Rainbow – odpowiednio o około 280, 260 i 215 złotych, a także biura TUI Poland, Itaka i 7islands, które były tańsze o 155, 95 i 105 złotych. Jak zauważa autor analizy skala przecen u częstego lidera w tej kategorii, czyli TUI Poland, zwykle wyraźnie maleje wraz ze zbliżaniem się terminu wylotu, co może być skutkiem stosowania dużych obniżek cen wycieczek już na etapie wczesnej sprzedaży. Oferty pozostałych organizatorów pozostawały droższe niż przed rokiem od 30 do 225 złotych.

Betlej wylicza też, że w liczbie najniższych cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w wypadku 24 kierunków i trzech kategorii hoteli, pozycję lidera utrzymuje Itaka z liczbą 30 takich ofert, wyprzedzając Rainbow (22) i TUI Poland (19 ofert).

Najwięcej ofert z niższych i średnich półek cenowych (3* i 4*) miała Itaka, która wyprzedzała Rainbow i TUI Poland, a w ofercie premium (5*) przodował Rainbow nieznacznie wyprzedzając Itakę i TUI Poland – objaśnia Betlej.

Jak dalej podaje, najwięcej niskich cen na wycieczki do Egiptu proponowały Rainbow i Sun & Fun – po 5 ofert. W wypadku Grecji były to Itaka, Net Holiday (po 7 ofert) oraz Rainbow i Grecos Holiday (po 6). Wyjazdy na Wyspy Kanaryjskie były najtańsze w Itace (9 ofert), Rainbow (6) i TUI Poland (5 ofert), a do Turcji - w Itace i Coral Travel (po 3). Wakacje w Tunezji najtaniej wychodziły w TUI Poland (3 oferty) oraz Itaka i Eximie Tours (po 2).

Ryanair ostro w górę

Traveldata śledzi również i porównuje ceny biletów w tanich liniach lotniczych. A przebieg ich zmian przedstawia na wykresach.

Na wykresach dla Wysp Kanaryjskich i pozostałych kierunków widoczny jest zdecydowany wzrost cen, które jednakże w obu wypadkach pozostały nieco poniżej adekwatnych cen z poprzedniego sezonu (kolor zielony). Może to oznaczać spadek popytu, ewentualnie wzrostu konkurencji tanich biletów w przelotach czarterowych, o czym świadczyć może niewielki, ale jednak zauważalny wzrost liczby wolnych foteli na większości kierunków turystycznych – wyjaśnia Betlej.

Najbardziej zwyżkowały ceny przelotów rok do roku na kierunkach portugalskich i włoskich - średnio o 419 i 168 złotych. Umiarkowanie spadły ceny kierunków hiszpańskich – o 79 złotych. A zdecydowanie taniały kierunki greckie, na których średnie roczne obniżki wyniosły 405 złotych.

W wypadku Wizz Aira widoczny jest zdecydowany wzrost cen biletów na Wyspy Kanaryjskie i pozostałe kierunki, które jednak w obu wypadkach pozostały nieco poniżej cen z poprzedniego sezonu (kolor zielony). Może to oznaczać, że przewoźnik także doświadczył pewnego spadku popytu - ewentualnie wzrostu konkurencji tanich biletów w przelotach czarterowych - o czym świadczyć może niewielki, ale jednak zauważalny wzrost liczby wolnych foteli na większości kierunków turystycznych.

W największym stopniu zwyżkowały ceny przelotów rok do roku na kierunkach portugalskich i włoskich - o średnio 419 i 168 złotych, umiarkowanie spadły ceny kierunków hiszpańskich – o średnio 79 złotych, a zdecydowanie taniały kierunki greckie, na których średnie roczne obniżki cen wyniosły 405 złotych – podsumowuje Betlej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL