Biura podróży

Betlej: Niepokojąco niskie ceny wycieczek

Filip Frydrykiewicz
Niskie obecnie ceny wycieczek w biurach podróży mogą rodzić oczekiwania wśród klientów, że w przyszłości też tak będzie. Niskie ceny to również mała marża dla touroperatora, a to może osłabić branżę – wskazuje ekspert

W tygodniu, na który przypadł przedłużony weekend majowy spadek liczby sprzedanych wycieczek w biurach podróży był tak znaczny, że był to słabszy tydzień od tygodnia po świętach wielkanocnych – zwraca uwagę prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej w swoim stałym omówieniu wydarzeń z poprzedniego tygodnia. Warto zauważyć – dodaje - że dwa ostatnie tygodnie przedłużają spadkowy trend w sprzedaży wycieczek, trwający już od 16 tygodni, czyli znacznie dłużej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Znacznie większa jest też skala spadku – liczona od wartości maksymalnej (w drugim tygodniu stycznia), która wyniosła ponad 47 procent, podczas gdy rok wcześniej maksymalny spadek w podobnym trendzie wyniósł niewiele ponad 40 procent.

Te wnioski Betlej wyciąga na podstawie danych z cotygodniowych raportów Polskiego Związku Organizatorów Turystyki.

W kategorii imprez lotniczych dynamika sprzedaży rok do roku wyniosła 12,2 procent (przed tygodniem 17,3 procent), a dynamika dwuletnia 25,6 procent, podczas gdy tydzień wcześniej osiągnęła 44,9 procent, a przed dwoma tygodniami 32,6 procent – wylicza ekspert.

Mimo spadku sprzedaż generalnie i jej dynamika pozostają wciąż na dobrym poziomie, choć dotychczasowa sprzedaż majowa i czerwcowa pozostawia sporo do życzenia, co znajduje wyraz w cenach wyraźnie niższych w tych miesiącach niż przed rokiem – konkluduje autor.

Uwagę Betleja zwróciło, że w ostatnim raporcie opartym na danych z systemu rezerwacyjnego MerlinX „skorygowano dynamikę wzrostu sprzedaży Bułgarii z +27,2 do zaledwie +12,5 procent, a udział tego kierunku w rynku z 6,8 do 6,1 procent, czyli o kwotę w przybliżeniu równą trzytygodniowej wielkości sprzedaży". W związku z tym – pisze – trzeba traktować te statystyki z ostrożnością.

Konkurencja tanich linii szkodzi

Zdaniem Betleja zaczynają niepokoić informacje o bardzo małych cenach wyjazdów z biurami podróży w maju i w pierwszej połowie czerwca. Znacznie mniejsze niż w tym samym okresie zeszłego roku. Traveldata ilustruje to zjawisko wykresem.

„Widoczne są znaczne zmiany (z reguły spadki) cen rok do roku, które pogłębiają się wraz z przybliżaniem się terminu wylotu. Zjawisko to widoczne jest na razie przede wszystkim w wypadku wyjazdów majowych, przy czym stosunkowo najlepiej opierają się mu Turcja i Egipt, cieszące się obecnie dużym powodzeniem, zwłaszcza w Polsce B – co pośrednio wynika z rozkładu statystyk poszczególnych lotnisk" - pisze Betlej.

Tak niskie ceny mogą – jego zdaniem - z jednej strony działać hamująco na popyt, rodząc oczekiwania na niższe ceny wycieczek w przyszłości i osłabiać rentowność działalności touroperatorów. To pierwsze zjawisko wydaje się szczególnie widoczne w wypadku wyjazdów do Bułgarii, których ceny „last minute" i wycieczek czerwcowych są już bardzo małe, a sprzedaż mimo to nadal pozostaje relatywnie słaba.

Według Betleja jedną z przyczyn tak niskich cen może być wzrastająca konkurencja tanich przelotów oferowanych przez tanie linie lotnicze. W szczycie sezonu nie odgrywają one na razie większej roli, ale poza szczytem stają się dla touroperatorów coraz bardziej dokuczliwe, gdyż „poprzez regulowany (...) quasi stały popyt, którego głównym czynnikiem (...) jest cena, odbierają biurom podróży relatywnie więcej klientów".

Warto też zaznaczyć, że stosunkowo korzystne ceny wycieczek utrzymują się w wypadku takich kierunków jak Korfu i Teneryfa, dokąd tanie linie dużo latają, a duże spadki występują na Fuertaventurze, z której tanie linie (Ryanair) zrezygnowały – dodaje Betlej.

To sygnał ostrzegawczy dla wielu organizatorów turystyki, świadczy bowiem, że tanie linie trafniej rozpoznają trendy rynkowe w turystyce niż większość z nich – diagnozuje autor analizy. Wydaje się, że źródłem takiego zjawiska wcale nie są lepsze kompetencje czy umiejętności menadżerskie ludzi w tanich liniach, ale bardziej zaawansowane modele cyfrowe, rozpoznające zmiany popytu wśród potencjalnych turystów.

Problem może narastać stać się szczególnie uciążliwy dla touroperatorów w przyszłości, gdy staną w obliczu spowolnienia gospodarczego w Unii Europejskiej czy tzw. dekonsumpcji reasekuracyjnej. To pierwsze powinno doprowadzić do spadku dynamiki wzrostu ogólnoeuropejskich przewozów lotniczych, co przy zakontraktowanej już dynamice dostaw nowych samolotów zmusi zapewne tanie linie do poszukiwania klientów poprzez zwiększenie ekspansji na kierunkach turystycznych kosztem przewoźników stricte czarterowych. Drugie zjawisko może spowodować nadwyżkę podaży nad popytem na rynku turystyki wyjazdowej jako skutek zbyt optymistycznej oceny wzrostu dochodów i generalnej ewolucji nastrojów konsumenckich Polaków.

Turcja zyskuje najwięcej

Jak w ostatnim tygodniu zmieniał się udział poszczególnych krajów w ogólnej sprzedaży wycieczek w biurach podróży w świetle statystyk sieci Wakacje.pl i jak komentuje to prezes Traveldaty?

Turcja: wzrost o 0,59 procent. P o czterech tygodniach dość dużych wzrostów i jednotygodniowym majówkowym spadku Turcja powróciła do silnego wzrostu. Może mieć to związek ze zdecydowaną poprawą nastojów konsumenckich w tzw. Polsce B. Dla jej mieszkańców Turcja wydaje się obecnie bardzo dobrym miejscem na rodzinne zagraniczne wczasy, łączącym bardzo dobrą jakość z mimo wszystko jeszcze dość rozsądną ceną.

Grecja: wzrost o 0,33 procent. Czwarty już wzrost udziałów rynkowych tego kierunku po 13-tygodniowym trendzie spadkowym. Coraz wyraźniejsze odzyskiwanie udziałów przez Grecję może świadczyć o bardziej trwałym i wyraźnym powrocie do lepszej sprzedaży tego kierunku, tym bardziej, że zwyżki cen na nim utrzymują się na razie w granicach średniej rynkowej. Poprzedni długotrwały trend spadkowy był prawdopodobnie spowodowany połączeniem silnej konkurencji krajów sąsiednich i znacznego zaspokojenia popytu na ten kierunek w kilku minionych sezonach.

Hiszpania: wzrost o 0,06 procent. Hiszpania zyskiwała udziały już dziesiąty raz z rzędu. Generalne zyskiwanie udziałów rynkowych przez ten kierunek może mieć związek z dużą sprzedażą na tygodnie przedwakacyjne, w których ceny Hiszpanii są i były bardzo korzystne. W takiej sytuacji kierunek bardziej premiowy jakim jest Hiszpania powinien zyskiwać udziały rynkowe do czasu utrwalenia się wyraźnego ożywienia popytu w Polsce B.

Egipt: spadek o 0,02 procent. Egipt może jeszcze powrócić do umiarkowanego wzrostu wobec wchodzenia w „zasięg" przedsprzedaży popularnych terminów wyjazdów.

Tunezja: spadek o 0,03 procent. Zmiana trendu może mieć związek z rosnącymi we wcześniejszych ośmiu tygodniach o prawie 300 złotych cenami wyjazdów do tego kraju, ale obecny spadek cen może wyhamować dalszy spadek udziałów.

Albania: spadek o 0,03 procent. W okresie dużego popytu (10 luty-10 marca) na ten kierunek średnie ceny na nim wyraźnie wzrosły, co wraz z ówcześnie bardzo dobrą passą Tunezji i Egiptu doprowadziło do znaczącego osłabienia tempa sprzedaży trwającego w sumie siedem tygodni. Jednak coraz korzystniejsze w tym czasie ceny wycieczek do Albanii najpierw stopniowo wyhamowały tempo spadku jej udziału w rynku, a w dwóch ostatnich tygodniach odnotowano już mniej więcej stabilizację udziału tego kierunku w rynku.

Bułgaria: spadek o 0,48 procent. Ostatnie częściowe wyhamowanie spadku rezerwowania wakacji w tym kraju okazało się jednak przejściowe i kierunek ponownie odnotował przyspieszony spadek. Powodem może być relatywnie mała atrakcyjność Bułgarii w tym dość wczesnym jeszcze okresie dla wyjazdów wypoczynkowych oraz pojawienie się w tym roku w maju pierwszy raz konkurencji ze strony tanich przewoźników (Ryanair). Lepsze perspektywy dla Bułgarii można w jakimś stopniu wiązać z ostatnią istotną poprawą relatywnie słabych w minionych 3 miesiącach, nastrojów w tzw. Polsce B. Zanikać powinien także negatywny wpływ na tym kierunku obniżenia bardzo wysokiej wcześniejszej atrakcyjności ofert biura TUI Poland (z wyjątkiem „lastów").

Rainbow przekroczy 1,5 miliarda?

Tradycyjnie już autor komentuje wydarzenia z minionego tygodnia, które można uznać za korzystne (plusy) lub niekorzystne (minusy) dla turystyki wyjazdowej. Tym razem do plusów zalicza sprzedaż oferty na lato 2018 przez biuro Rainbow - jedynego polskiego touroperatora notowanego na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Według stanu z 30 kwietnia touroperator sprzedał o 28,1 procent więcej wyjazdów. Z danych biura podróży wynika, że mimo pewnych oznak spadku dynamiki sprzedaży w branży w ostatnich dwóch miesiącach dynamika sprzedaży wycieczek tego organizatora jednak się poprawiła. Jest więc szansa, że przychody Rainbow ze sprzedaży imprez turystycznych w tym roku przekroczą 1,5 mld złotych (w 2017 było to 1,27 mld zł).

„Plus dla turystyki w tym wypadku polega na tym, że jeden z trójki najbardziej efektywnych organizatorów w dużym stopniu stabilizujących branżę polskiej zorganizowanej turystyki wyjazdowej potwierdza kontynuację solidnego wzrostu mimo pewnych oznak niezbyt korzystnych wahań poziomu sprzedaży w tej branży jako całości" - konkluduje ekspert.

Kilka złotych różnicy

W ostatnim tygodniu, dla wycieczek z wylotami pomiędzy 6 i 12 sierpnia, średnia cena spadła – porównując z poprzednim tygodniem - o 6 złotych – pisze Betlej o wyniku badania cen w biurach podróży.

Zmiany średnich cen w ostatnim tygodniu obrazuje mapa, a ich przebieg w tym sezonie na najważniejszych kierunkach przedstawiony jest na zamieszczonym poniżej wykresie (na podstawie danych Wakacji.pl).

Warto zwrócić uwagę na przedłużającą się serię wzrostów cen Turcji, która od końca stycznia zdrożała przeciętnie już o 355 złotych, czyli o 13 procent, a mimo to sprzedaż tego kierunku generalnie przyspiesza – komentuje autor.

Po ośmiu zwyżkach z rzędu (łącznie o prawie 300 złotych), tym razem dość znacząco spadły ceny w Tunezji (o 48 złotych), co powinno pomóc w stabilizacji nieco słabnącej w minionym okresie sprzedaży tego kierunku.

To samo badanie średniej ceny w porównaniu z sytuacją sprzed roku doprowadziło Traveldatę do wniosku, że w ostatnim tygodniu była ona większa o 2 złote.

To wynik zmian w gospodarce - cena paliwa lotniczego była wyraźnie większa niż przed rokiem (2,73 wobec 2,18 zł/litr, czyli o 25,2 procent), a jej wpływu nie rekompensowała nieco silniejsza pozycja złotego, który w skali 12 miesięcy umocnił się dla rozliczeń turystycznych o około 1,6 procent.

Na wykresie widoczne jest dalsze trwanie Turcji na pozycji lidera wzrostów cen wycieczek rok do roku, a drugim z wiodących kierunków, który jest bardziej kosztowny niż w sezonie poprzednim (ale nieznacznie) pozostaje Grecja notująca ostatnio wyraźne ożywienie sprzedaży. Pozostałe wiodące kierunki były nadal mniej kosztowne niż przed rokiem, w szczególności dotyczy to Egiptu, który w porównaniach rok do roku był wyraźnie tańszy, z małymi wyjątkami.

Coral Travel na czele niskich cen

Jeśli chodzi o poszczególnych touroperatorów, to największy spadek średniej ceny w porównaniu z ubiegłym sezonem wykazywała oferta biura TUI Poland, która była mniejsza średnio o około 180 złotych. W mniejszej skali spadła średnia cena wyjazdu w biurach Coral Travel Wezyr Holidays, Prima Holiday i Itaka – o około 85, 80 i 75 złotych, a w jeszcze mniejszej w biurach Sun & Fun i 7islands – o około 55 i 40 złotych. Oferty pozostałych biur były droższe niż przed rokiem od 3 do 200 złotych.

W liczbie najniższych cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach i w trzech kategoriach hoteli, po ostatnich korektach na pozycji lidera znalazło się biuro Coral Travel (28 ofert), wyprzedzając Exim Tours (21 ofert), Itakę i TUI Poland (po 20 ofert) i biuro Net Holiday (19 ofert).

Najwięcej najtańszych wyjazdów do Egiptu proponował Coral Travel (7 ofert), do Grecji Net Holiday (8 ofert), Coral Travel (7 ofert), Itaka i Grecos Holiday (po 6 ofert), na Wyspy Kanaryjskie Itaka (7 ofert) i TUI Poland (6 ofert), a do Turcji Coral Travel (6 ofert). W powracającej na rynek turystyczny Tunezji najwięcej atrakcyjnych ofert ma obecnie biuro Exim Tours – 3.

Tanie linie spuszczają z tonu

Ostatni tydzień zaznaczył się w wypadku tanich linii lotniczych dużymi spadkami cen przelotów (na kierunkach turystycznych) – relacjonuje dalej badania Traveldaty jej prezes. Traveldata przedstawia sytuację na wykresie.

Jak wyjaśnia Betlej, na wykresie widoczny jest powrót do mocno spadkowego trendu cen lotów na Wyspy Kanaryjskie, który nastąpił po ich dwutygodniowym odbiciu. Jednocześnie nastąpił również powrót do korzystnej sytuacji (kolor zielony) wobec takiego samego okresu roku poprzedniego. Spadek średnich cen, tyle że w umiarkowanej skali, nastąpił również na pozostałych kierunkach, ale bieżące ceny nadal pozostały wyższe niż przed rokiem.

Tradycyjnie w największym stopniu wzrosły ceny przelotów rok do roku na kierunkach włoskich - o średnio 191 złotych, dużo łagodniej zwyżkowały ceny na kierunkach greckich i portugalskich – o średnio 90 i 39 złotych, a nieco staniały kierunki hiszpańskie, na których średnia roczna zniżka cen wyniosła 25 złotych – opisuje Betlej.

Znaczny skok cen przelotów na Wyspy Kanaryjskie na początku grudnia wynika z wycofania przez przewoźnika połączenia w sezonie letnim z Katowic na Lanzarote. Nie cieszyło się ono powodzeniem, co znajdowało wyraz w niskich cenach. W tym sezonie letnim pozostały jedynie rejsy na Teneryfę, a zimowe połączenie na Lanzarote zostało zawieszone na początku marca.

Wykres dla Teneryfy pokazuje dalszy silny spadek cen na tym kierunku, a dodatkowo stały się one obecnie niższe (kolor zielony) w porównaniu z okresem sprzed roku. Dla pozostałych kierunków wykres wskazuje - zgodnie z przewidywaniami - na kontynuację obecnego silnego trendy spadkowego, ale jest to nadal poziom nieco wyższy niż przed rokiem.

Podobnie jak w zestawieniach poprzednich najbardziej wzrosły rok do roku ceny rejsów na kierunkach włoskich i hiszpańskich – odpowiednio o 269 i 135 złotych. Pozostałe najważniejsze kierunki notowały spadki cen przelotów rok do roku, które wyniosły w Bułgarii, Grecji (Korfu) i Portugalii - odpowiednio o 274, 220 i 200 złotych.

Spadek cen biletów tanich linii lotniczych może mieć pewien wpływ na ceny wycieczek w biurach podróży, ale w analizowanym okresie (szczyt sezonu) będzie on stosunkowo niewielki. Znaczący staje się natomiast wpływ tanich przewoźników na sytuację po szczycie sezonu – wyjaśnia ekspert - kończy powtórzeniem wcześniejszego wniosku Andrzej Betlej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL