fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Sun & Fun: Wracamy do gry i to na dobre

Filip
Wracamy do gry i to na dobre – zapowiadał podczas spotkania z agentami turystycznymi prezes Sun & Funa Semir Hamouda. To biuro podróży chce w tym roku potroić liczbę klientów, a za pięć lat nawet zwiększyć ją dziewięć razy

Touroperator zaprosił 14 kwietnia 150 agentów z całej Polski do hotelu Windsor w Jachrance pod Warszawą. Po zmianie właściciela, który pod koniec 2017 roku przejął markę i zespół biura podróży ("Sun & Fun - stara marka, nowy właściciel"), było to jego pierwsze spotkanie ze sprzedawcami. Zeszły rok Sun & Fun poświęcił na zebranie sił i restrukturyzację, co było potrzebne, bo dwa lata temu niemal zniknął z rynku z powodu kłopotów finansowych.

Agenci nie zapomnieli o nas

W tym czasie nowy właściciel między innymi wdrażał swój system rezerwacyjny i próbował go powiązać z popularnym Merlinem, co okazało się trudniejsze niż przewidywano. – W efekcie wystartowaliśmy ze sprzedażą dopiero 4 czerwca – wspomina prezes Sun & Funa Semir Hamouda. – Nie oczekiwaliśmy więc dużo, ale okazało się, że agenci nie zapomnieli o nas. Pomogła nam nasza marka, konkurencyjny produkt i ogólnie dobra koniunktura na rynku.

W tej sytuacji wynik zeszłego roku - 23 tysiące klientów - był bardzo dobry, uważa prezes. Najwięcej turystów pojechało z Sun & Funem do Egiptu, Bułgarii i Albanii – odpowiednio: 9,2 tysiąca, 8,2 tysiąca i 2,9 tysiąca. Pozostali wybrali Grecję i Turcję. Przychody wyniosły 36 milionów złotych, ale nie udało się wypracować zysku, firma zanotowała 3,3 miliona złotych straty (zobacz ranking biur podróży).

– W tym roku planujemy obsłużyć 68 tysięcy turystów, osiągnąć 160 milionów złotych przychodów i wypracować zysk – mówi Hamouda. Prezes przewiduje, że najwięcej wyjazdów sprzeda do Egiptu (19 tysięcy), Bułgarii (17 tysięcy) i Tunezji (17 tysięcy, w tym 7 tysięcy na Dżerbę, która jest nowym kierunkiem). Ale liczy też na Albanię (7 tysięcy).

Dziecinnie łatwy system

Jak dowiedzieli się uczestnicy prezentacji w Jachrance, biuro ma też już plan na kolejne lata. W 2019 roku chce obsłużyć 116 tysięcy klientów, w 2020 – 142 tysiące, w 2021 – 170 tysięcy, a w 2022 – 200 tysięcy. – Chcemy się rozwijać szybko, ale w sposób kontrolowany – tak pod względem produktu, jak i technologicznie – wyjaśnia prezes.

I zapewnia, że Blue Style ma szczególnie duże możliwości w tej drugiej dziedzinie, bo zatrudnia w Czechach duży zespół informatyków. Dzięki temu już wkrótce Sun & Fun będzie mógł się pochwalić „jedną z najnowocześniejszych stron internetowych w Europie", pozwalającą między innymi ładować szybko zdjęcia i filmy z wykorzystaniem technologii 4K, czyli o bardzo dużej rozdzielczości, a co za tym idzie jakości obrazu.

Dodaje też, że czeski system zarządzania rezerwacjami, jaki firma implementowała w polskiej spółce jest niezwykle pomocny. – Jego użytkownicy są szczęśliwi, bo działa live, dzięki czemu najświeższe informacje można uzyskać w sekundę. Bardzo pomaga w pracy agenta i samego touroperatora. Jest przy tym tak łatwy w obsłudze, że dziecko sobie z nim poradzi. Agent łatwo znajdzie w nim historię swoich operacji czy wyliczenie prowizji – wyjaśnia.

Podnosimy ceny w last minute

W najbliższym sezonie organizator będzie sam czarterował samoloty i rezerwował bloki miejsc w maszynach wynajętych przez innych touroperatorów. Do Turcji będzie latał z tureckim Corendonem, do Egiptu z Air Cairo, do Tunezji z Nouvelairem. Będzie też korzystać z usług popularnych przewoźników, jak Small Planet, Enter Air, Travel Service i zupełnie nowego - Ryanaira Sun. Dzięki temu zabierze klientów na wakacje z Warszawy, Katowic, Wrocławia, Poznania, Gdańska i Krakowa.

W 20 hotelach Sun & Fun zorganizuje kluby z animacjami, konkursami i zajęciami edukacyjnymi – dla dzieci i dorosłych. Będą to Orange Family Club i Ori Kids Club. W jego ofercie pojawiło się też wiele nowych hoteli, o których pokrótce opowiedział agentom podczas prezentacji.

Sezon dobrze się zapowiada. - Do końca marca sprzedaliśmy 32 procent naszego programu, niektóre hotele prawie w całości wyprzedaliśmy – opowiada Hamouda. – Pierwszy raz widzę taką sytuację, że w last minute podnosimy ceny.

W Sun & Funie – dowiedzieli się agenci - najszybciej sprzedają się wyjazdy do Turcji, Albanii, Egiptu i Bułgarii. Średnia rezerwacja wyniosła 5250 złotych, a średnia długość pobytu 9 dni.

Podczas spotkania w Jachrance firma pokazała też strukturę swojej sprzedaży: aż 81 procent jej przychodów przechodzi przez ręce tradycyjnie działających agentów turystycznych, a 11 procent przez agentów internetowych. 5 procent ofert touroperator sprzedaje we własnych salonach (po jednym w Warszawie i Katowicach), a 3 procent w systemie online.

Falstart z prowizjami w tle

Hamouda przyznaje, że w zeszłym roku w relacjach z agentami Sun & Fun na początku źle zagrał („mieliśmy falstart"). Zaoferował im niekonkurencyjne prowizje. Chodziło o to, że czeski właściciel chciał na polski grunt przenieść doświadczenia z Czech. – Przekonałem go, że w Polsce stawki są inne i podnieśliśmy prowizję do średniej rynkowej – wyjaśnia prezes Sun & Funa.

Inną zachętą dla sprzedawców ma być 500 złotych dodatkowej prowizji za pięć rezerwacji założonych do 30 kwietnia na wyjazdy między 1 maja a 21 czerwca. Dodatkowy jeden lub dwa procent prowizji organizator obiecuje też za sprzedawanie wyjazdów do wybranych hoteli w Grecji, a za dziesięć takich rezerwacji dodatkowo agent zyska prawo do darmowego wyjazdu studyjnego do Grecji.

Wieczór Sun Funa z agentami uświetniła uroczysta kolacja i występ włoskiego tancerza i piosenkarza Stefana Terrazzino. A zakończyła go dyskoteka, na której bawiono się do rana.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA