fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Ratingi 2017: Ile można zarobić na turyście

PAP/EPA
Itaka, Rainbow i Grecos Holiday to biura podróży, które mają niskie ceny, a mimo to udaje im się zarabiać najwięcej... w przeliczeniu na jednego klienta. Pokazują to dane Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata

Już dzisiaj, podczas konferencji pod tytułem „Lato 2017 - czy turystyka wyjazdowa sięgnie po nowy rekord?", jaką nasza redakcja organizuje w trakcie rozpoczynających się właśnie targów turystycznych Lato 2017 w Warszawie, poznamy najnowsze ratingi biur podróży, przygotowane przez Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata.

Zobacz ratingi 2016

Zebrane od największych touroperatorów dane za zeszły rok pozwalają oceniać ich stabilność ekonomiczną. Wybiegając nieco naprzód poprosiliśmy prezesa Traveldaty Andrzeja Betleja, żeby pokazał, jak kształtowała się w minionym sezonie rentowność największych organizatorów turystyki wyjazdowej, w przeliczeniu na jednego klienta. Inaczej mówiąc, ile touroperator zarobił na jednej sprzedanej ofercie.

- Część turystów jest przekonana o wygórowanych zarobkach touroperatorów. Utwierdzają ich w tym przekonaniu stosowane niejednokrotnie przez samych organizatorów bardzo duże przeceny wyjazdów – zauważa Andrzej Betlej. – W rzeczywistości z tymi zyskami różnie bywa.

Wśród sześciu największych pod względem przychodów firm dużą skutecznością w kategorii osiągania przeciętnego zysku netto, przypadającego na statystycznego klienta, wyróżniają się biuro podróży Rainbow, którego zarobek na jednego klienta to 84,2 złotego. Niewiele gorszy wynik mają Itaka z 79,7 złotego i Grecos Holiday z 79,5 złotego. Wszystkie trzy znalazły się powyżej średniej dla wszystkich organizatorów, którzy są brani pod uwagę w ratingach, a która wyniosła 73,9 złotego.

Kolejne trzy biura ulokowały się dużo poniżej tego wyniku – spółce TUI Poland udało się zarobić po 27,7 złotego na wycieczce, Coral Travel Wezyr Holidays – 22,9 złotego, a Neckermann Podróże jedynie 1,7 złotego.

Dla lepszego zobrazowania problemu rentowności Traveldata wyliczyła zysk dwóch tanich przewoźników lotniczych. Okazuje się, że zarówno Ryanair, jak i Wizz Air* osiągnęły lepsze wyniki niż biura podróży. Pierwszy z nich 95 złotych, a drugi 85 złotych. Słabiej za to od naszych liderów wypadły wielkie zachodnie koncerny turystyczne. TUI Group ze sprzedaży jednej imprezy turystycznej miało w zeszłym sezonie, w przeliczeniu, 60 złotych**, a Thomas Cook – 2,2 złotego.

- Zdecydowanie najwięcej na turyście zarabiają, oprócz tanich linii lotniczych, bardzo efektywni i dynamiczni liderzy naszej branży zorganizowanej turystyki wyjazdowej – komentuje Andrzej Betlej. - Przy czym nieco zaskakujące jest, że są to kwoty tak bardzo do siebie zbliżone. Minimalna przewaga biura Rainbow może wynikać z nieco większego udziału w jego strukturze produktowej wycieczek objazdowych i egzotyczno-objazdowych.

- Jeszcze bardziej interesujące jest, że w zeszłym roku z dużych organizatorów trójka ta sprzedawała wycieczki... najtaniej. Mimo relatywnie niskich cen wiodący organizatorzy jednostkowo zarabiali najwięcej, co wskazuje, że ich efektywność działania znacznie przekracza poziom u konkurentów. Ta różnica stała się już bardzo znaczna, a nawet wykazuje tendencje do dalszego wzrostu, na co wydają się wskazywać rezultaty przedsprzedaży wyjazdów na ten rok – dodaje ekspert.

- Ta duża różnica jest główną przyczyną rosnącej koncentracji w polskiej branży zorganizowanej turystyki wyjazdowej i pogłębiającego się zjawiska tzw. „turystyki dwóch prędkości", czyli coraz większych i silniejszych finansowo touroperatorów ścisłej czołówki i słabo nadążającej za nimi reszty - zauważa.

Konferencja „Lato 2017 - czy turystyka wyjazdowa sięgnie po nowy rekord?" odbędzie się dzisiaj o godzinie 14 w Centrum Targowo-Kongresowym przy ul. Marsa 56c. Udział potwierdzili przedstawiciele Ministerstwa Sportu i Turystyki, prezesi i dyrektorzy największych biur podróży, reprezentanci organizacji branżowych, towarzystw ubezpieczeniowych, przedstawiciele linii lotniczych i portów lotniczych oraz agenci turystyczni.

Oprócz ratingów biur podróży i sytuacji na rynku touroperatorskim przedmiotem dyskusji podczas konferencji będą jeszcze dwa istotne tematy branżowe – stan prac nad nową ustawą o usługach turystycznych i usługach aranżowanych, przygotowywanej przez departament turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz podsumowanie pierwszych miesięcy działającego od listopada zeszłego roku Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego.

* W wypadku tanich linii wzięto pod uwagę klientów lecących w obie strony, czyli tak jak turyści w biurze podróży. Ich zysk jest zyskiem z przeciętnego klienta z pełnej siatki połączeń, a nie tylko tych, którzy lecą do miejsc stricte turystycznych. Warto wiedzieć, że jeśli doliczy się opłaty za bagaże i weźmie pod uwagę, że generalnie ceny przelotów na kierunkach typowo turystycznych są wyższe od średniej, przeciętny zysk na kliencie-turyście jest większy.

**W wypadku koncernu TUI przybliżony przeciętny zysk obejmuje jedynie klientów typowej działalności touroperatorskiej, na przykład dla rejsów wycieczkowcami jest on znacząco wyższy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA