fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Betlej: Kolejny rekord taniości Itaki

Filip Frydrykiewicz
W minionym tygodniu najwięcej najniższych cen na wycieczki miały Itaka (41), Coral Travel Wezyr Holidays (18) i Rainbow (17) – opisuje sytuację w biurach podróży ekspert

Odnosząc się do wyników sprzedaży wyjazdów w biurach podróży podawanych przez Polski Związek Organizatorów Turystyki za systemem rezerwacyjnym MerlinX z pierwszego pełnego tygodnia kwietnia (czytaj: "W biurach podróży: Zeszłoroczni maruderzy nadrabiają straty") prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej w swoim cotygodniowym opracowaniu zwraca uwagę na „duże osłabienie dynamiki wzrostu sprzedaży najważniejszych dla branży imprez lotniczych z 57 do zaledwie 8,9 procent". Ta niezbyt duża sprzedaż obniżyła wskaźnik dynamiki skumulowanej (czyli liczonej od startu sprzedaży first minute) z 27 procent przed tygodniem do 26,3 procent - zauważa.

Jak wyjaśnia, powodem była relatywnie wysoka zeszłoroczna baza odniesienia (+13,5 procent), zbliżająca się Wielkanoc i słaba pogoda. „Kolejny tydzień może przynieść dalsze osłabienie dynamiki, gdyż jest tygodniem bezpośrednio przedświątecznym, w którym przed rokiem sprzedaż spadała prawie o 33 procent".

W komentarzu do wykresu Betlej przewiduje, że sprzedaż w biurach podróży od kwietnia do czerwca powinna rosnąć, bo „okres ten będzie czasem najwyższego wzrostu realnych dochodów ludności". Jej wartość skumulowana może sięgnąć nawet 30 procent.

Ekspert podkreśla, że sytuacja nadal sprzyja popytowi na wyjazdy „atrakcyjne dla rosnącej liczby klientów z Polski B". Zyskują na tym tanie kierunki jak Turcja i Egipt.

Więcej władzy dla Erdogana - raczej plus

Obserwując wydarzenia polityczne i ekonomiczne na świecie, Betlej zwraca uwagę na te, które mogą przynieść korzyści polskiej branży turystycznej (plusy) lub skutki negatywne (minusy). W minionym tygodniu za „raczej plus" uznał on wzmocnienie władzy prezydenta Turcji Recepa Erdogana, wynikające ze zwycięstwa jego koncepcji w referendum konstytucyjnym.

„Za" zagłosowało 51,41 procent uprawnionych. Jednak co ciekawe we wszystkich regionach turystycznych 55 - 70 procent głosów padło na „nie". W Antalyi na przykład przeciwników systemu prezydenckiego było ponad 59 procent głosujących.

Reforma zakłada między innymi – przypomina autor - że prezydent będzie jednocześnie szefem państwa i rządu, będzie mógł sprawować władzę za pomocą dekretów, a także rozwiązywać parlament. Władze w Ankarze twierdzą, że system prezydencki jest konieczny dla zapewnienia stabilności państwa wobec takich wyzwań jak bezpieczeństwo, spowolnienie gospodarcze i konflikt zbrojny w sąsiedniej Syrii, w który zaangażowane są wojska tureckie.

Wydaje się, że przyjęcie w ogólnonarodowym referendum zmian w konstytucji skróci okres wewnętrznej niepewności i przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa w kraju i zmniejszenia zagrożenia terroryzmem ze wszystkimi pozytywnymi tego konsekwencjami dla odradzającej się turystyki – uważa Betlej.

Niższe podatki - mglisty plus

Ekspert dostrzega też inny „na razie mglisty, ale potencjalnie wielki strategiczny plus" w postaci zapowiedzi wprowadzenia nowego systemu podatkowego. O co chodzi? „Nagle pojawiła się informacja, którą na razie nie wiadomo jak potraktować. Chodzi o niejako wrzuconą na świąteczny stół zapowiedź przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego Adama Abramowicza (PiS) o zaprezentowaniu w tym tygodniu rewolucyjnego projektu, który obniży pozapłacowe koszty pracy i podniesie zarobki Polaków o 25 - 30 procent".

Można odnieść wrażenie, że jest to jakaś modyfikacja poprzedniego projektu tzw. jednolitej daniny podatkowej, ale skupiona bardziej na obszarze CIT niż PIT. Podatek dochodowy od przedsiębiorstw miałby być w jakimś stopniu zastąpiony prawie niemożliwym do uniknięcia podatkiem przychodowym w wysokości 1,5 procent, a dla przedsiębiorców rozliczających się PIT-em jego średnia stawka wyniosłaby 3,6 procent. Jednocześnie firmy płaciłyby prosty jednolity 25-procentowy podatek od funduszu płac – domniemuje Andrzej Betlej. I dodaje: „teoretycznie mielibyśmy do czynienia z ogromnym uproszczeniem systemu podatkowego".

Znaczenie takiego programu dla dalszego rozwoju turystyki (gdyby był wdrożony) trudno przecenić – pisze autor - gdyż przy założeniu, że skutki będą choćby połowiczne „oznaczałoby to efekt programu Rodzina 500 plus razy trzy". Powstałyby dzięki temu warunki do szybkiego rozwoju turystyki w latach 2019 - 2020 i ewentualnie w latach następnych.

Ceny wycieczek nie drgnęły

Przechodząc do opisu porównania cen wycieczek w biurach podróży, jakie co tydzień przeprowadza Traveldata, Betlej konstatuje, że po dużej zwyżce w pierwszym tygodniu kwietnia, o 63 złote, w kolejnym średnie ceny wycieczek pozostały na tym samym poziomie. Chodzi o średnie ceny dla wylotów w szczycie sezonu letniego, czyli w pierwszym pełnym tygodniu sierpnia (7 -13.08), zebrane 14 kwietnia i porównane z cenami z 6 kwietnia, a w porównaniach rok do roku z cenami z 15 kwietnia 2016 roku.

Jak opisuje Betlej, największe zwyżki średnich cen imprez Traveldata odnotowała odnośnie tych kierunków, które poprzednio zdrożały mniej aniżeli można było przypuszczać. Były to Kreta, Teneryfa i Lanzarote, a wzrosty wyniosły tam odpowiednio 79, 62 i 49 złotych. Z kolei najbardziej potaniały wycieczki na Maltę, do Szarm el-Szejk i Maroka – odpowiednio o 125, 84 i 50 złotych.

Zmiany cen wycieczek jakie miały miejsce w ostatnim tygodniu na poszczególnych kierunkach obrazuje mapa

Egipt przeskoczył Bułgarię

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów z okresu pierwszego pełnego tygodnia sierpnia 2017 pokazało, że średnia cena jest była większa od średniej z poprzedniego sezonu o 247 złotych i była to druga z rzędu największa dynamika wzrostu cen rok do roku odnotowana w tym sezonie (w poprzednich tygodniach było to 229, 188, 204, 172, 173 i 179 złotych). Jest to też kolejny tydzień, w którym sytuacja znacząco różniła się od notowanej o tej porze w 2016 roku, średnia cena rok do roku wykazywała bowiem wówczas spadek o 28 złotych (wcześniej było 39, 61, 68, 43 i 21 złotych) – wyjaśnia autor.

I jak podaje, wyższe ceny wycieczek w tym roku mogą być po części skutkiem zdecydowanie większego popytu, dobrych jego perspektyw w najbliższych miesiącach, a także stopniowego wyczerpywania się najbardziej atrakcyjnych ofert w niektórych terminach. Z innych czynników wymienia lepsze w tym roku nastroje konsumenckie, słabnące obawy przed terroryzmem i silnie rosnące dochody gospodarstw domowych. Coraz istotniejszy wpływ na wzrost cen wycieczek wywierają też wyższe o 30 procent (poprzednio o 23 i 17 procent) ceny paliwa lotniczego (2,37 wobec 1,82 zł/litr), co daje prawie 100 złotych wzrostu rok do roku w cenach wycieczek. Nadal nieznaczny pozostaje natomiast wpływ siły złotego, gdyż pozostaje ona nadal na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego (tańsze jest euro, a droższy amerykański dolar).

Najbardziej drożeją podróże na Wyspy Kanaryjskie, gdzie ceny po kolejnym wzroście (tym razem o 29 złotych) osiągnęły poziom o aż 408 złotych wyższy od zeszłorocznego (poprzednio o 339, 337, 305, 284, 257, 251, 189, 175 i 178 złotych). Największy dodatni wpływ na tę zwyżkę kolejny raz tradycyjnie wywierał znaczący wzrost cen na Teneryfie - o 601 złotych (poprzednio o 480 złotych), natomiast najłagodniejszy wzrost cen rok do roku prezentowała wyspa Lanzarote – o 248 złotych (poprzednio o 177 złotych) – opisuje ekspert.

Na drugim miejscu pod względem podwyżek lokuje się Grecja z średnim wzrostem o 271 złote (poprzednio było to 264, 233, 230, 223, 213, 198, 163, 196, 179 i 177 złotych). Największe średnie zwyżki cen nadal notowała Kreta – o 414 złotych, nieco mniejsze Rodos, Zakintos i Kos i Korfu - o 338, 298, 260 i 241 złotych. Niższe ceny z kolei w tym sezonie prezentowało drogie przed rokiem Chalkidiki – tym razem o 122 złote.

Na kolejnej pozycji na liście zwyżek cen wśród najważniejszych kierunków nastąpiła dość niespodziewana zmiana, gdyż niemal już etatowego posiadacza trzeciego miejsca na podium, czyli Bułgarię, zmienił Egipt, w którym średnie ceny stały się po ostatnich zmianach wyższe niż przed rokiem o 140 złotych (poprzednio były wyższe o 134 złote, wcześniej niższe o 13, a jeszcze wcześniej wyższe o 48, 33, 50, 78, 50, 68 i 43 złote). Podobnie jak poprzednio znacząco wyższe były wzrosty cen rok do roku na Synaju i w Marsa Alam - o 288 i 237 złotych, a nadal niższe pozostawały ceny wyjazdów do Hurghady - o 32 złote.

Wyraźnie zwiększony popyt na wycieczki powoduje okresowy wzrost cen na tym kierunku. Marże są więc w tym sezonie stosunkowo wysokie i dają organizatorom spore pole do regulowania cen – wyjaśnia autor.

Wakacje w Bułgarii były w badanym tygodniu droższe o 122 złote niż w lecie 2016 roku (poprzednio było to 141, 157, 180, 150, 115, 104, 96, 78 i 63 złote). W ostatnim czasie sprzedaż wyjazdów do tego kraju była „nieco mniej dynamiczna, co mogło mieć związek ze wzrostem popularności wyjazdów do Turcji i Egiptu".

Kolejny raz na ostatniej pozycji na liście wzrostów cen znalazła się Turcja, mimo że z powodu silnego ostatnio popytu na ten kierunek średnie ceny stały się tam wyższe rok do roku o rekordowe w tym sezonie 99 złotych (poprzednio były wyższe o 90 złotych, wcześniej niższe o 18, a jeszcze wcześniej wyższe o 24, 54, 57, 48, 61, 47 i 67 złotych). Jest to jednak i tak bardzo atrakcyjny poziom, a relatywnie niskim cenom wycieczek do Turcji sprzyja ogólnie mały popyt na ten kierunek, zwłaszcza w Niemczech i Holandii. To – zdaniem Betleja - bardzo sprzyjająca sytuacja dla słabiej sytuowanych turystów z Polski.

Z kierunków o mniejszym znaczeniu, nadal największe zwyżki cen rok do roku notowało Maroko – o 521 złotych. W mniejszym stopniu wzrosły też ceny wycieczek na Malcie, Majorce i w Portugalii – o 289, 286 i 249 złotych. A w jeszcze mniejszym na Cypr – o 61 złotych.

110 złotych Itaki

Porównania zmian cen rok do roku u głównych organizatorów turystyki wskazują, że nadal najmniejszy wzrost miała oferta biura Itaka – jedynie 110 złotych. Wzrost średnich cen rok do roku niższy od przeciętnego (w minionym tygodniu było to 247 złotych) prezentowały – podobnie jak przed tygodniem - oferty biur Exim Tours i Coral Travel Wezyr Holidays ze średnimi zwyżkami po około 190 złotych. W pozostałych biurach średnie ceny przekraczały przeciętną i mieściły się w granicach 340 - 460 złotych.

Jeśli chodzi o liczbę najniższych cen wycieczek – pisze Betlej - to najwięcej ich miała Itaka, rekordową liczbę 41 takich ofert. Za nią uplasowały się Coral Travel Wezyr Holidays (18 najtańszych ofert) i Rainbow (17 ofert). W ubiegłym sezonie o tej porze liderem również była Itaka, ale ze znacznie mniejszą liczbą 21 ofert, przed Rainbowem i Eximem - 20 i 18 takich ofert.

Spośród mniejszych organizatorów stosunkowo dużą liczbę atrakcyjnych propozycji oferowały Net Holiday (9 ofert) i Prima Holiday (7 ofert) - wymienia Betlej.

Źródło wykresów, map i tabeli: Traveldata

Na czele tabel już od wielu tygodni królują Itaka i Grecos. W ostatnim tygodniu oba te biura umocniły nawet swoje pozycje. Stało się tak, gdyż one same nie podniosły cen, podczas gdy pozostałe duże firmy zwiększyły ceny dość znacząco – zauważa prezes Traveldaty.

Ryanair wspiął się na najwyższy poziom

Opisując sytuację z cenami biletów w tanich liniach lotniczych, Betlej pisze, że po wcześniejszych dwóch spadkach z rzędu i późniejszym ubiegłotygodniowym wzroście, średnie ceny przelotów na kierunkach turystycznych w liniach Ryanair z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) drożały i wobec ostatniego zestawienia podniosły się do najwyższego w tym sezonie poziomu, czyli z 858 do 924 złotych, a zatem o 66 złotych, czyli o 7,7 procent (poprzednio wzrosły o 65 złotych, a wcześniej spadały o 45 i 54 złote).

Niezbyt wysoki wzrost, ale również do rekordowego w tym sezonie poziomu Traveldata odnotowała na ceny biletów na loty na Wyspy Kanaryjskie - z 1194 do 1238 złotych, czyli o 44 złote (3,6 procent). Na pozostałych kierunkach średnie ceny również ustanowiły nowy rekord i zwyżkowały - z 791 do 861 złotych, czyli o 70 złotych lub 6,3 procent. Największe wzrosty cen miały miejsce na przelotach z Krakowa do Chanii i do Malagi –średnio o 230 i 215 złotych.

Średnie ceny w liniach Wizz Air po serii trzech wcześniejszych zniżek (o 307, 64 i 27 złotych) również wzrosły – tym razem o 129 złotych, z 1075 do 1204 złotych, czyli o 12 procent. Najbardziej zdrożały rejsy z Warszawy na Sardynię – o 420 złotych, a spadły z Katowic na Cypr – o 12 złotych.

W porównaniach rok do roku średnie ceny Ryanaira wyraźnie przewyższyły ceny ubiegłoroczne, a mianowicie o 96 złotych, czyli o 1,3 procent (poprzednio były większe o 11 złotych, wcześniej niższe o 45, a jeszcze wcześniej wyższe o 105, 107, 132 i 64 złote) - pisze autor opracowania. Średnie ceny przelotów na Wyspy Kanaryjskie były wyższe aż o 273 złote (28,3 procent) i wyniosły 1238 wobec 965 złotych przed rokiem, a na pozostałych kierunkach wzrosły z 803 do 861 złotych, a zatem o 7,2 procent. Najwięcej rok do roku zwyżkowały ceny rejsów z Warszawy na Gran Canarię i do Aten - o średnio 470 i 453 złote, a spadały na trasie z Krakowa na Maltę i z Warszawy do Lizbony - o średnio 225 i 205 złotych – wylicza Betlej.

W Wizz Airze po ostatnim wzroście średnie ceny ponownie znacząco przewyższyły ubiegłoroczne i były od nich większe o 27 złotych (poprzednio były wyższe o 33, 317, 283, 227, 269 i 112 złotych). Najbardziej rok do roku drożały rejsy z Katowic na Sardynię – o 970 złotych, a spadały z Katowic na Cypr i do Barcelony - o 330 i 305 złotych – kończy Andrzej Betlej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA