fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Kopali nad Wisłą, odpoczną na Fuerteventurze

Filip
Dwadzieścia osób pojedzie z biurem podróży Itaka na kanaryjską wyspę Fuerteventura, nie płacąc ani grosza. Okupili to jednak ciężką pracą - musieli przekopać nadwiślańską plażę w Warszawie

Itaka wspólnie z Biurem Promocji Turystyki Fuerteventury zorganizowali nietypowy konkurs dla warszawiaków. Ogłosili, że kto w sobotę zjawi się nad Wisłą w stroju kąpielowym weźmie udział w konkursie, w którym do wygrania jest dwadzieścia wyjazdów na tę najpopularniejszą obecnie w ofercie touroperatora Wyspę Kanaryjską. Akcja reklamowana była w radiu RMF Maxxx.

Promocja odbywała się pod hasłem „Itaka i Fuerteventura przywołują lato!". O umówionej godzinie w punkcie zbiórki pod Centrum Nauki Kopernik nad Wisłą zgromadziło się dwadzieścioro śmiałków zdecydowanych na wszystko. W trakcie imprezy przyłączali się jednak do nich kolejni. Byli i tacy, którzy decydowali się spontanicznie, kiedy zobaczyli dwa czerwone zabytkowe piętrowe angielskie autobusy Itaki i dowiadywali się jaka czeka ich nagroda. Wskakiwali do wozów i rozbierali się do bielizny.

- Viva?! – krzyczał prowadzący. – Espania! – odpowiadali uczestnicy konkursu. - Fuerte?! – Ventura! Autokary z roznegliżowanymi, tańczącymi na górnym pokładzie zabawowiczami ruszyły przez centrum Warszawy, wzbudzając zaciekawienie przechodniów. Zatrzymały się pod centrum handlowym Złote Tarasy, gdzie była okazja zrobienia sobie zdjęcia w stroju kąpielowym z Pałacem Kultury i Nauki w tle. Pogoda tego dnia była iście kanaryjska. Świeciło słońce, wiał lekki wietrzyk, temperatura około 20 stopni Celsjusza.

Po powrocie nad Wisłę, kolejne zdjęcie – tym razem z Syrenką. Potem balony Itaki i Fuerteventury w dłoń i przejście Mostem Świętokrzyskim na praską stronę Wisły - na plażę na wiślanym piachu. Tu pod wodzą, chyba najbardziej znanego w Polsce Hiszpana, Conrada Moreno, uczestników czekało główne zadanie. Trzeba było odnaleźć zakopane w piasku plastikowe piłeczki, w których ukryte były nagrody – vouchery na wyjazd na Fuerteventurę.

Do kopania rzuciło się pięćdziesięciu śmiałków. Kobiety i mężczyźni, studenci i emeryci. O ile z odkryciem pierwszych pięciu piłeczek nie było trudności, o tyle na każdą następną trzeba było czekać coraz dłużej. Niewiele pomagały mapy, jakie dostali poszukiwacze skarbów. Po godzinie przesypywania piasku, kopania nawet metrowych dołów, chwil nadziei, kiedy ręka trafiała na coś twardego, na przykład kamień lub zagubiony klapek, i zwątpienia, udało się odnaleźć dwanaście pojemników. W tej sytuacji osiem pozostałych wycieczek organizatorzy oddali w ręce osób, które prawidłowo odpowiedziały na trudne konkursowe pytania dotyczące Fuerteventury.

Zwycięzcy konkursu pojadą wspólnie na Fuerteventurę na tygodniowy wypoczynek do hotelu czterogwiazdkowego ze śniadaniami i obiadokolacjami.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA