Biura podróży

Cook: Sprzedajemy to, na czym zarabiamy najwięcej

fot. thomascook.com
Materiały promocyjne
Przychody o 7 procent wyższe niż przed rokiem, mniejsza sezonowa strata operacyjna i sprzedaż zgodna z przewidywaniami – Grupa Thomasa Cooka podsumowała pierwszy kwartał nowego roku rozliczeniowego

Peter Fankhauser, prezes Grupy Thomasa Cooka, mówi, że choć sprzedaż tak naprawdę dopiero ruszyła, już dziś można uznać, że rok zaczął się dobrze. Jednym z czynników, które pozwoliły osiągnąć przychody wyższe o 7 procent (porównując rok do roku), są dobre wyniki linii lotniczych należących do koncernu.

– Z naszych dotychczasowych obserwacji wynika, że klienci nadal chcą spędzać wakacje za granicą. Podjęliśmy działania, które mają sprostać rosnącemu popytowi na wyjazdy do wschodniej części basenu Morza Śródziemnego – mówi Fankhauser. Jak dodaje, koncernowi udało się już przerzucić część programu z wysp hiszpańskich, czyli z rynku, w którym nacisk na obniżanie marży jest duży, na inne kierunki, m.in. Egipt i Turcję.

- Wzmocniliśmy też naszą grupę lotniczą. O 10 procent zwiększyliśmy liczbę miejsc na lato 2018 roku – podaje Fankhauser. Rozwój obejmie przede wszystkim linię Condor i rynek niemiecki.

W pierwszym kwartale tego roku (liczonym od 1 października do 30 grudnia) przychody grupy wzrosły o 7 procent, do 1,75 miliarda funtów. Zysk brutto wyniósł 376 milionów funtów, był więc wyższy (porównując rok do roku) o 16 milionów funtów. Marża brutto osiągnęła wartość 21,5 procent i była o 50 punktów bazowych mniejsza niż rok wcześniej, głównie z powodu wyższych kosztów hoteli w Hiszpanii i mniejszego udziału w sprzedaży dalekich krajów.

Sezonowa strata operacyjna dla całej grupy wyniosła 42 miliony funtów i była mniejsza o 10 milionów funtów niż w tym samym czasie rok wcześniej. W wypadku biznesu touroperatorskiego wyniosła ona 22 miliony funtów (spadek o milion funtów). Cook poinformował również, że w pierwszym kwartale zamknął 26 salonów w Wielkiej Brytanii, ponieważ coraz więcej klientów kupuje tam przez internet.

Grupa podsumowała też sprzedaż oferty na sezon zimowy i letni. W przypadku tego pierwszego, do 31 grudnia 2017 roku 80 procent ofert zostało wyprzedanych, co jest wynikiem podobnym do zeszłorocznego. Liczba rezerwacji jest jednak większa o 8 procent, głównie dzięki dużemu zainteresowaniu Wyspami Kanaryjskimi i Egiptem. Choć ceny są generalnie większe niż rok wcześniej, to jednak średni koszt wycieczki spadł o 1 procent (rok do roku), głównie dzięki większemu udziałowi w sprzedaży krajów bliskiego i średniego zasięgu.

Odnosząc się do programu letniego, firma poinformowała, że na koniec pierwszego kwartału zarezerwowanych zostało 34 procent ofert. To o 3 procent więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej. Największym zainteresowaniem cieszą się Turcja, Egipt i Grecja, natomiast popyt na wakacje w Hiszpanii "normalizuje się". Firma poszerzyła program w Czarnogórze, na Sardynii, w Chorwacji, na Riwierze Olimpijskiej, w Złotych Piaskach, na Costa Brava i Maderze.

Grupa przewiduje, że ten rok rozliczeniowy zakończy się zgodnie z wcześniejszymi kalkulacjami.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL