fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Spotkanie Putin-Łukaszenko. Czy białoruski przywódca w zamian za wsparcie Kremla sprzeda suwerenność

Aleksander Łukaszenko, Władimir Putin
Aleksander Łukaszenko u Władimira Putina
AFP
Przeciwnicy reżimu Łukaszenki alarmują, że wchłonięcie Białorusi przez Rosję staje się coraz bardziej prawdopodobne. W czwartek przywódcy obu państw rozmawiali w Moskwie przez niemal cztery godziny.

Wspólna waluta, unifikacja systemów podatkowych, wspólny rynek surowców energetycznych, wspólne ponadpaństwowe organy władzy czy stała obecność rosyjskiej armii na Białorusi? To tylko część tematów w negocjacjach białorusko-rosyjskich, które trwają od 2018 roku i dotyczą tak zwanej głębszej integracji w ramach Państwa Związkowego. Ambasador Białorusi w Moskwie zapowiadał ostatnio, że do końca kwietnia już wszystkie mapy drogowe (dotyczące różnych sektorów integracji krajów) będą gotowe do podpisania.

Kilka dni temu Aleksander Łukaszenko niespodziewanie rzucił nawet, że podjął „najważniejszą decyzję", odkąd rządzi. Ale nie zdradzając szczegółów, w czwartek udał się do Moskwy.

Rozmowa obu prezydentów trwała niemal cztery godziny. - Na początku, mimo wszystkich drażliwych kwestii, o których z pewnością będziemy dziś rozmawiać, chciałbym zauważyć, że nasze relacje rozwijają się pomyślnie - powiedział do Łukaszenki Putin, podkreślając wysokość wymiany handlowej między Rosją a Białorusią.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, jakie były główne tematy rozmów prezydentów. - Głównie współpraca gospodarcza, współpraca w dziedzinie energetyki i medycyny, w obszarze zaawansowanych technologii. Ponadto podsumowaliśmy prace, które zostały wykonane w minionym okresie na szczeblu rządowym - powiedział agencji RIA Novosti. Dodał, że w trakcie spotkania z Łukaszenką Putin rozmawiał z premierem Michaiłem Miszustinem i innymi członkami rządu na temat harmonogramu prac.

Aleksander Łukaszenko poinformował, że Mińsk i Moskwa uzgodniły 26-27 tzw. map drogowych, dotyczących integracji w ramach Państwa Związkowego. - Pozostały dwa lub trzy bardzo poważne programy o charakterze gospodarczym, w tym kwestie podatkowe - powiedział. Ocenił, że w kwestii koordynacji programów związkowych oba państwa poczyniły poważne postępy.

Wyniki rozmów budziły szczególny niepokój przeciwników reżimu w Mińsku. Zwłaszcza po orędziu Władimira Putina w środę, podczas którego zapowiedział wyznaczenie Zachodowi „czerwonych linii". Wyraźnie zasugerował, że Białoruś znajduje się właśnie po tej drugiej, rosyjskiej stronie.

– Mamy nieoficjalne informacje, że planowane jest rozmieszczenie kontyngentu rosyjskiej armii na terytorium Białorusi. Chodzi prawdopodobnie o bazę rosyjskich sił powietrznych, która może zostać ulokowana w Baranowiczach. Trwają też rozmowy o połączeniu systemów finansowych i wprowadzeniu w perspektywie wspólnej waluty – mówił w czwartek „Rzeczpospolitej" Paweł Łatuszka, były dyrektor Teatru im. Janki Kupały w Mińsku, były minister kultury i wieloletni białoruski dyplomata. Przebywa w Warszawie i stoi na czele Narodowego Zarządu Antykryzysowego (NAU). – Są podstawy, by przypuszczać, że dzisiaj mogą zapaść decyzje, które mogą częściowo pozbawić suwerenności nasz kraj – przypuszczał.

Podobne nastroje panowały w wileńskim biurze liderki białoruskiej opozycji demokratycznej Swiatłany Cichanouskiej, która ostrzegała, że w najbliższym czasie może dojść do sytuacji, w której Białorusini będą musieli „bronić swojej niepodległości". Stwierdziła, że urzędujący od 1994 r. Aleksander Łukaszenko stał się „zagrożeniem dla suwerenności".

– Obawiamy się tego, że w zamian za wsparcie Kremla sprzeda suwerenność gospodarczą i polityczną Białorusi – mówi „Rzeczpospolitej" Franak Wiaczorka, doradca Cichanouskiej ds. międzynarodowych. – Jeżeli na to się zdecyduje, ludzi wyjdą na ulice, a demokratyczne władze Białorusi wszystkie zawarte przez Łukaszenkę decyzje podważą – dodaje.

Źródło: rp.pl / RIA Novosti, TASS, BiełTA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA