fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Wyniki egzaminów wstępnych na aplikacje: ponad połowa chętnych zostanie aplikantami

OIRP Warszawa
Blisko 7 tysięcy prawników zdawało na aplikacje: adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą.

„Rzeczpospolita" dotarła do wyników egzaminów wstępnych na aplikacje prawnicze, które odbywały się w sobotę.

– Są bardzo zbliżone do zeszłorocznych. Ich stabilność ułatwia samorządom planowanie organizacji aplikacji. Z relacji przewodniczących komisji wynika również, że egzaminy w całym kraju przebiegały bardzo spokojnie i bez zakłóceń – wskazuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych w Ministerstwie Sprawiedliwości, która odpowiada za organizację egzaminów prawniczych.

Dwie najatrakcyjniejsze profesje

Jak przedstawiają się szczegóły?

Na aplikację adwokacką z 2490 osób, które przystąpiły do egzaminów, zdało 1371. To jest 55 proc. W przypadku kandydatów chcących wejść w szeregi aplikantów radcowskich wynik był o prawie 3 oczka procentowe niższy. Egzaminacyjne sito przeszło dokładnie 51,9 proc. osób, które przystąpiły do egzaminów (a tych było ogólnie 3674).

Jak co roku zdający mieli do rozwiązania test składający się ze 150 pytań. Aby zaliczyć i otrzymać pozytywny wynik, trzeba było zgromadzić co najmniej 100 poprawnych odpowiedzi. Na przebrnięcie przez pytania egzaminowani mieli 150 minut. Dla części osób, było to aż nadto. Kandydaci na aplikantów adwokackich oraz radcowskich, którzy podchodzili do egzaminów w Warszawie zaczęli wychodzić z sal egzaminacyjnych nawet na ponad godzinę przed oficjalnym zakończeniem testu. W innych miejscach w kraju było podobnie.

Statystyka egzaminacyjna Z roku na rok liczba startujących na aplikacje adwokacką i radcowską maleje. Wyniki egzaminów się za to stabilizują

Jakie młodzi prawnicy mieli wrażenia tuż po oddaniu testu?

– Egzamin nie należał do łatwych, ale też nie był bardzo skomplikowany – można było go spokojnie zdać. Najwięcej problemów miałem chyba z prawem administracyjnym i karnym. O dziwo, zaskoczyło mnie, że nie było trudnych pytań z kodeksu spółek handlowych. Z prawa konstytucyjnego pamiętam dwa dość podchwytliwe pytania, ale liczę, że logiczne myślenie mnie nie zawiodło – mówi Jakub Paster, który startował na aplikację radcowską.

Mniej optymistyczne podejście prezentuje już Klaudia Pająk, która również planuje swoje życie zawodowe związać z profesją niebieskich żabotów.

– Egzaminem jestem zaskoczona. Niestety, na minus. Był bez porównania trudniejszy niż w roku ubiegłym – podkreśla.

W Warszawie do egzaminu na aplikację radcowską przystąpiło 998 osób, zdało 498 spośród nich, czyli prawie 50 proc. Najlepsze wyniki w skali kraju otrzymali natomiast kandydaci z komisji nr 1 w Krakowie, gdzie zdało 59,5 proc. przystępujących. Drugie miejsce ex aequo zajął Szczecin i Łódź – tam zdało 57 procent kandydatów. Najniższą zdawalność odnotowano natomiast w Wałbrzychu, gdzie zdało 34 procent osób oraz w Koszalinie (zdało 39 proc. przystępujących).

Najlepsza Łódź i Kraków

Najwięcej kandydatów na aplikacje adwokacką było tradycyjnie w Warszawie 999. Z czego egzaminacyjne sito przeszło 533 szczęśliwców (czyli 53,3 proc. zdających).

– Tegoroczny egzamin na aplikację adwokacką w izbie warszawskiej nie odbiegał od dotychczas przeprowadzanych, zarówno pod względem organizacyjnym jak i merytorycznym – mówi Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

– Pierwsze oceny stopnia trudności testu, z którym mierzyli się zdający, nie są szczególnie zaskakujące i także nie różnią się znacząco od ubiegłorocznych. W jednej z Komisji odnotowano jednak większą ilość osób, których wyniki wybiegały znacznie ponad przeciętną, tj. powyżej 100 pkt. Oficjalne wyniki egzaminu zostaną ogłoszone we wtorek 2 października o godz. 12 – dodaje.

Jak nieoficjalnie ustaliła „Rzeczpospolita", najlepszy wynik w skali kraju otrzymali kandydaci na aplikantów adwokackich z:

* Łodzi, gdzie zdało prawie 66 procent przystępujących,

* Poznania, gdzie zdało 63 proc. przystępujących,

* Krakowa, gdzie zdało 63 proc. przystępujących

Najniższą zdawalność – bo na poziomie 26 procent odnotowano w Bielsku-Białej.

Notariusze i komornicy

Na aplikację notarialną startowało 596 osób. Zdało 195 – a więc co trzeci kandydat. To mniej niż w latach ubiegłych: w 2017 roku zdało 41 proc. przystępujących, w 2016 roku zaś 44 procent.

Najlepszy wynik w skali kraju otrzymali kandydaci na rejenckich aplikantów z Poznania – zdało 40 procent przystępujących.

Najgorzej poszło zdającym w Warszawie, gdzie sito egzaminacyjne przeszło jedynie 26 procent kandydatów.

Lepiej poszło startującym na aplikację komorniczą. Na 179 kandydatów zdało 81, czyli 45,3 proc. Dokładnie taki sam wynik odnotowano w roku ubiegłym. Najlepszy wynik w skali kraju otrzymali kandydaci z Wrocławia – zdało 65 procent przystępujących.

Najgorzej – ponownie – poszło zdającym w Warszawie – tylko 34 procent kandydatów na aplikantów komorniczych rekrutujących się ze stolicy dostało się na wymarzoną aplikację

Co roku część osób, którym powinie się noga, składa odwołania. W zeszłym roku na taki krok zdecydowało się 79 młodych prawników. – W przypadku dwóch osób minister sprawiedliwości wydał decyzje stwierdzające uzyskanie pozytywnego wyniku z egzaminu – informuje Milena Domachowska z biura prasowego resortu sprawiedliwości. ©?

Opinie

Włodzimierz Chróści, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie

Tegoroczny egzamin należał do łatwiejszych, jeśli spojrzeć na średnią z ostatnich lat. Na aplikację radcowską w Warszawie dostało się 498 osób. To liczba optymalna, pozwoli zapewnić dobre warunki nauki i mniejsze grupy szkoleniowe. Rok temu na naszą aplikację dostało się 700 młodych prawników. Zorganizowanie zajęć było wyzwaniem. W przypadku tzw. aplikacji samorządowych nie ma limitów przyjęć – jak do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Coroczne znaczące wahania w wynikach egzaminów wstępnych powodują, że trudno stworzyć harmonogram szkolenia i skonfigurować grupy. Aplikacja startuje już w styczniu. Czy formuła testowa to najlepszy sposób weryfikowania wiedzy kandydatów? Nie sądzę, ale przy tylu chętnych ta formuła zapewnia obiektywizm.

Paweł Gieras, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie

Na aplikację adwokacką w Krakowie dostały się 104 osoby spośród 167 zdających. To zdawalność 62,7 proc. Odnotowaliśmy dużą rozbieżność. Osoba, która napisała najgorzej, uzyskała 57 pkt, a najlepszy wynik to 138 pkt. Nie analizowałem pytań szczegółowo, ale widać, że te dotyczące kodeksu karnego czy cywilnego były stosunkowo proste. Tutaj można się pokusić o podniesienie poprzeczki. Stosunkowo trudne były natomiast pytania z ustaw dodatkowych. Pewien kłopot mogła sprawić poprawna odpowiedź z zakresu prawa o adwokaturze czy funkcjonowania samorządu terytorialnego. Uważam, że na egzaminach wstępnych nie powinno być pytań technicznych, np. kiedy wnieść opłatę z tytułu użytkowania wieczystego – a takie się pojawiło. Należy stawiać na merytorykę, terminy przecież zawsze można sprawdzić w przepisach.

- Anna Krzyżanowska, Martyna antosiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA