fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Aplikacje: radcowska i adwokacka będą droższe o ok. 500 zł

www.sxc.hu
Średnio o ok. 500 zł podrożeje szkolenie na adwokata i radcę prawnego. Powód? Wzrost od stycznia 2017 r. pensji minimalnej do 2 tys. zł.

Podniesienie płacy minimalnej o 150 zł oznacza ok. 8-proc. podwyżkę opłat za szkolenie dla aplikantów adwokackich i radcowskich od przyszłego roku. Radcowie płacić będą 6,2 tys. zł zamiast 5735 zł, a adwokaccy – 6,1 tys. zł zamiast 5642 zł.

– Nie wpłynie to na zainteresowanie korporacyjnymi aplikacjami – twierdzą samorządy.

Sami aplikanci są innego zdania.

– Aby utrzymać się na aplikacji, pracuję w średniej wielkości kancelarii we Wrocławiu. Biorę substytucję, gdzie tylko się da. W sumie zarabiam ok. 4 tys. zł miesięcznie. Prawie 500 zł podwyżki opłaty to dla mnie spora kwota – mówi Artur, aplikant radcowski drugiego roku.

Część aplikantów uważa wręcz, że taka podwyżka to ograniczenie dostępu do zawodów prawniczych.

Rachunek jest prosty

Wysokość rocznej opłaty za aplikację radcowską i adwokacką uzależniona jest od dwóch czynników: wysokości płacy minimalnej oraz mnożnika ustalanego przez ministra sprawiedliwości. Dziś jest to 3,1-krotność minimalnego wynagrodzenia dla radców prawnych i 3,05 dla adwokatów. Wynik jest prosty. Od stycznia 2017 r. aplikacja radcowska kosztować będzie 6,2 tys. zł – jeszcze dziesięć lat temu było to jedynie 4,6 tys. zł. Przyszli adwokaci zapłacą zaś 6,1 tys. zł, podczas gdy dziesięć lat temu było niewiele ponad 4 tys. zł. Co o podwyżce myślą samorządy?

– Opłata przeznaczana jest na finansowanie zajęć aplikantów. Wyższa opłata to lepsi wykładowcy, nowocześniejsze narzędzia dydaktyczne, mniejsze grupy – mówi Włodzimierz Chróścik, szef warszawskich radców prawnych.

6,2 tys. zł  rocznie będzie trzeba od stycznia płacić za aplikację radcowską, a za adwokacką 200 zł więcej

I dodaje, że podwyżka nie ograniczy dostępu do zawodu.

– Zasadą jest, że aplikanci pracują, a więc zarabiają. Często to pracodawca pokrywa koszty aplikacji – twierdzi Chróścik.

Czy opłata za aplikację powinna być powiązana z pensją minimalną?

– Taki mechanizm ustalono i trudno z tym dyskutować. Przecież według jakichś kryteriów trzeba te opłaty ustalać – dodaje.

Adwokat Jacek Trela podkreśla, że nie jest to podwyżka przygotowana przez samorządy.

– Nie wierzę, by dla kogokolwiek czterysta kilkadziesiąt złotych stało się nagle powodem do porzucenia aplikacji – mówi. Przypomina też, że w trudnych życiowych sytuacjach aplikant może się zwrócić do macierzystej rady z wnioskiem o zwolnienie z opłaty. – Tam, gdzie jest to uzasadnione, rada idzie aplikantom na rękę – dodaje.

Aplikanci wyliczyli, że obligatoryjny koszt trzyletniej aplikacji adwokackiej sięga ok. 22 tys. zł, a radcowskiej – 20 tys. zł. Ale to niejedyny wydatek. Książki, kodeksy niezbędne do nauki podczas aplikacji oraz do przygotowania się do egzaminu zawodowego nie należą do tanich. A ci, którym pomyślnie udało się przejść przez egzamin końcowy, za dokonanie wpisu na listę muszą zapłacić 1 tys. zł.

800 zł  ?o tyle zdrożała w ciągu ostatnich trzech lat aplikacja radcowska

Niezadowoleni z podwyżki aplikanci postanowili zawalczyć o swoje interesy w Ministerstwie Sprawiedliwości. Napisali list z prośbą o interwencję ministra.

Obniżka zamiast podwyżki

Jak dowiedziała się „Rz", resort pracuje nad obniżką opłaty rocznej za aplikację adwokacką i radcowską. – Nie ma żadnego powodu do kolejnej podwyżki – uznał. A ile wyniesie obniżka?

Decyzja jeszcze nie zapadła. Najprawdopodobniej jednak zostanie obniżony wskaźnik, przez który przemnaża się minimalną pensję.

Planowana obniżka opłat raczej nie ucieszy samorządów. Im wyższe opłaty, im więcej aplikantów, tym więcej mają pieniędzy. Tymczasem w 2017 r. szkolenie rozpocznie mniej aplikantów niż w 2016 r. Ministerstwo Sprawiedliwości podsumowało liczbę zgłoszonych do egzaminu wstępnego na aplikacje: adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą. Przystąpi do nich 8460 osób, w 2015 r. było ich 9241. Wpływy z opłat będą więc mniejsze. I tak już może być z roku na rok.

A Włodzimierz Chróścik dodaje, że zmniejszanie opłaty za aplikację negatywnie wpływa na jakość szkolenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA