fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Egzamin adwokacki i radcowski - pierwszy dzień potyczek

Fotorzepa/Piotr Guzik
Blisko 5000 kandydatów na adwokatów i radców prawnych przystąpiło do egzaminów zawodowych. W cztery dni zmierzą się z zadaniami z prawa karnego, cywilnego, rodzinnego, gospodarczego, kończąc w piątek na prawie administracyjnym i etyce.

Pierwszy dzień potyczek o tytuł pełnoprawnego członka samorządu adwokatów lub radców rozpoczął blok z prawa karnego.

– Zdający mieli do napisania apelację. Kazus nie był obszerny i został oparty o trzy zarzuty: przywłaszczenie mienia, oszustwo oraz posiadanie narkotyków. Oskarżony przyznawał się do popełnienia dwóch czynów – mówi Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. W jej ocenie karne w tym roku nie było trudne.

– Na pewno był to kazus do rozwiązania. Sześć godzin to dużo czasu, ale wiadomo, że w normalnych warunkach, wykonując zawód, apelację pisze się dłużej – mówił aplikant adwokacki Tymoteusz Paprocki, dzieląc się pierwszymi wrażeniami po wyjściu z egzaminu.

U radców nastroje podobne, choć kazus był już inny. – Zadania na egzamin radcowski opracowuje bowiem inny zespół – przypomina Jan Kanthak, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Przyglądając się reakcjom zdających, można było odnieść wrażenie, że nie zostali zaskoczeni. Pisanie szło sprawnie. Nikt też nie zgłaszał komisji zastrzeżeń co do sformułowania treści zadania. Wszystko było jasne – zapewnia Włodzimierz Chróścik, dziekan okręgowej izby radców prawnych w Warszawie.

W przypadku aplikantów z izby warszawskiej – gdzie powołano w sumie 28 komisji (ds. egzaminu adwokackiego i radcowskiego) – po raz pierwszy egzamin zawodowy przeprowadzano poza stolicą, a dokładnie w Nadarzynie w halach C.H. Ptak.

W ocenie przedstawicieli samorządów, mimo że decyzja o lokalizacji budziła kontrowersje, to w praktyce okazało się, że zdający mieli zapewnione dużo lepsze warunki, niż ich poprzednicy w ubiegłych latach.

– Wszystko przebiegło zgodnie z planem – mówi mec. Gajowniczek-Pruszyńska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA