fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Będą aplikacje dla asystentów i referendarzy

Fotorzepa, Piotr Guzik
Małgorzata Manowska, dyrektor krajowej szkoły sądownictwa i prokuratury

Po likwidacji aplikacji ogólnej KSSiP robi bezpośredni nabór na aplikacje specjalistyczne. Co to oznacza dla Szkoły?

Likwidacja ma większe znaczenie dla kandydatów na aplikacje specjalistyczne niż dla Szkoły. Osoba ubiegająca się o przyjęcie do niej od razu po egzaminie konkursowym dowie się, którą aplikację może odbywać. Moim zdaniem ten rok był trochę czasem straconym, obarczonym niepewnością. Zdarzało się bowiem, że aplikant po odbyciu aplikacji ogólnej i nabyciu wiedzy specjalistycznej bez problemu dostawał się na aplikacje korporacyjne (np. adwokacką czy radcowską) i rezygnował z dalszego kształcenia w KSSiP, bo nie był zainteresowany aplikacją, którą mógł odbywać z racji pozycji na liście rankingowej. Rezygnacja z kształcenia w Szkole po aplikacji ogólnej nie wiązała się z obowiązkiem zwrotu stypendium. Nie chcemy, żeby dostawali się do nas ludzie, którzy nie są zdecydowani, co chcieliby robić w przyszłości.

Kto będzie szkolił przyszłych sędziów i prokuratorów?

W dalszym ciągu głównie praktycy – sędziowie i prokuratorzy, ale też psychologowie, psychiatrzy itd. Duży ciężar spoczywa też na patronach praktyk. Aplikanci spędzają na zajęciach ok. 18 proc. czasu szkoleniowego. W pozostałym kształcą się na praktykach.

Jest dziś zainteresowanie aplikacjami specjalistycznymi?

W 2017 r. odnotowaliśmy wzrost liczby chętnych. Były to 2162 osoby, a rok wcześniej 1710 . Wydaje się zatem, że nowy model aplikacji spotkał się z przychylnym przyjęciem przez absolwentów wydziałów prawa. Do wzrostu liczby chętnych przyczyniło się także wprowadzenie asesury sądowej. Ponieważ rekrutacja ciągle trwa, nie można jeszcze ocenić, która aplikacja specjalistyczna cieszy się większym zainteresowaniem. Rozmowa -

Co czeka Szkołę w związku z reorganizacją?

Musieliśmy to zrobić. Utworzono dwa osobne ośrodki – Ośrodek Aplikacji Sędziowskiej i Aplikacji Prokuratorskiej, zarządzane przez wicedyrektorów – prokuratora i sędziego. Konieczne było napisanie nowych programów aplikacji – ograniczyliśmy zajęcia mniej przydatne na rzecz praktycznych.

Co dalej z referendarzami i asystentami sędziów i prokuratorów?

Mogę zdradzić, że wychodząc naprzeciw oczekiwaniom tych grup zawodowych, minister sprawiedliwości podjął decyzję o rozpoczęciu prac legislacyjnych nad aplikacjami uzupełniającymi. Za wcześnie mówić o szczegółach. Założeniem jest takie uzupełnienie wiedzy specjalistycznej aplikantów, by mogli w przyszłości być bardzo dobrymi sędziami i prokuratorami. Aplikacje te miałyby być krótsze niż zwykłe aplikacje specjalistyczne, a zajęcia odbywałyby się w soboty i niedziele, tak aby nie dezorganizować pracy sądów i prokuratur.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA