fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Egzamin zawodowy na adwokata i radcę 2017 - prawo karne, apelacja - co warto wiedzieć

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Jak co roku pomagamy przygotować się kandydatom na adwokatów i radców. Egzamin zawodowy rozpoczna się za 12 tygodni.

W dniach 28 – 31 marca 2017 r. kandydaci na adwokatów i radców będą zdawać egzamin zawodowy. Tak jak co roku wraz z Wydawnictwem CH Beck ruszamy z akcją mającą pomóc w przygotowaniu się do egzaminu. Na początek prawo karne. Przewidzieliśmy trzy odcinki z tej dziedziny prawa: od wiadomości wstępnych, poprzez kazusy z odpowiedziami aż po przykłady apelacji. Kolejne będą publikacje z prawa cywilnego. Egzaminy składać się będą z pięciu części. W pierwszym dniu egzaminu zdający będą rozwiązywać zadanie z zakresu prawa karnego, w drugim dniu – zadanie z zakresu prawa cywilnego lub rodzinnego, w trzecim dniu – zadanie z zakresu prawa gospodarczego.

Czas na rozwiązanie każdego z tych zadań wynosi 360 minut. Natomiast w czwartym dniu egzaminu zdający będą rozwiązywać zadanie z zakresu prawa administracyjnego oraz zadanie z zakresu zasad wykonywania zawodu lub z zasad etyki, a czas na rozwiązanie tych zadań wynosi łącznie 480 minut.

Wszystko o apelacji

1. Wniesienie apelacji podlega wielu warunkom, które muszą być spełnione, aby została ona przyjęta i rozpoznana, przy czym warunki te muszą być spełnione już w momencie składania apelacji. Oznacza to, że skarżący musi mieć status strony, mieć gravamen, czyli że rozstrzygnięcia zawarte w wyroku szkodzą jego interesom, co w praktyce oznacza pokrzywdzenie lub niedogodność dla skarżącego. Następnie należy złożyć w ustawowym terminie 7 dni od daty ogłoszenia wyroku wniosek o sporządzenie na piśmie wyroku wraz z uzasadnieniem, a w konsekwencji należy złożyć apelację w terminie 14 dni od daty otrzymania wyroku wraz z uzasadnieniem.

2. Strona musi złożyć na piśmie (nie do protokołu) w terminie 7 dni od daty ogłoszenia wyroku wniosek o pisemne sporządzenie i doręczenie wyroku wraz z uzasadnieniem. Wniosek ten w praktyce jest nazywany zapowiedzią apelacji. Terminu „zapowiedź apelacji" można używać w nieoficjalnych rozmowach, a nie w piśmie kierowanym do sądu. Profesjonalista powinien używać języka kodeksowego przy formułowaniu takiego wniosku. Oznacza to, że należy podać datę, określić do jakiego sądu wniosek jest kierowany, podać sygnaturę akt pod jaką toczy się sprawa przed sądem I instancji, oznaczyć kto go wnosi, i dokładnie podać, o co się wnosi. Chodzi o podanie, że strona wnosi o sporządzenie na piśmie uzasadnienia wyroku sądu (podać jakiego sądu, sygnaturę akt) i przesłanie go na podany adres, np. adres kancelarii. Wniosek powinien być podpisany przez stronę, obrońcę lub aplikanta działającego z upoważnienia adwokata lub radcy prawnego. W tym miejscu przypomnieć należy, że 1 lipca 2015 r. w wyniku licznych zmian do Kodeksu postępowania karnego radcowie prawni nabyli status obrońców w postępowaniu karnym. W przypadku przymusu adwokacko-radcowskiego wniosek powinien być podpisany przez adwokata, radcę prawnego lub działającego z ich upoważnienia aplikanta. Należy unikać sytuacji, kiedy wskutek wadliwie sformułowanego wniosku sąd sporządzi pisemne uzasadnienie, ale go nie doręczy albo doręczy samą sentencję wyroku albo tylko jego uzasadnienie lub też inny wyrok wydany w innej sprawie. Konsekwencją niezłożenia takiego wniosku w terminie jest utrata prawa do wniesienia apelacji. Wniosek ten wynika jasno z art. 422 i art. 445 § 1 k.p.k., chyba że zajdą przesłanki do przywrócenia terminu do złożenia takiego wniosku. Uregulowanie przewidziane w Kodeksie postępowania karnego w tym zakresie jest zupełnie odmienne od przewidzianego w Kodeksie postępowania cywilnego. Ta ostatnia regulacja daje prawo zaskarżenia wyroku, pomimo niezłożenia wniosku o pisemne sporządzenie i doręczenie jego uzasadnienia. Bliżej była o tym mowa w rozdziale dotyczącym apelacji cywilnej.

3. Przystępując do sporządzenia apelacji karnej, należy mieć na uwadze konieczność wskazania wszystkich elementów, jakie powinno zawierać takie pismo, co wynika wprost z art. 427 § 1 i 2 i art. 428 § 1 k.p.k. Elementami tymi są: data sporządzenia, wskazanie sądu, do którego się kieruje apelację wraz z podaniem czy jest to sąd apelacyjny czy też okręgowy odwoławczy, jego siedziby. Przy wskazywaniu siedziby nie ma konieczności podawania adresu sądu, gdyż ten może ulec zmianie. Wystarczy wskazanie miasta jako siedziby. Następnie trzeba wskazać sąd I instancji, za pośrednictwem którego wnosi się apelację. Konieczne jest wskazanie, w imieniu którego oskarżonego jest wnoszona apelacja. Warto pamiętać, że jeśli obrońca broni więcej niż jednego z oskarżonych to niewskazanie, któregoś z nich we wniosku spowodować może uznanie przez sąd, że w jego imieniu taki wniosek nie został złożony. Podanie sygnatury akt ma zidentyfikować sprawę, w której zapadł zaskarżany wyrok. Nieodzownym elementem jest dokładne określenie wyroku, który jest zaskarżany, poprzez wskazanie daty jego wydania, ponowne wskazanie sygnatury akt i sądu, który go wydał.

Zakres zaskarżenia

4. Należy określić zakres zaskarżenia, chodzi o podanie, czy wyrok jest zaskarżony w całości czy też w części co wynika z art. 427 § 1 w zw. z art. 425 § 2 k.p.k. Jeśli wyrok jest zaskarżony w części, konieczne jest wskazanie, w jakiej. Jest to procesowy obowiązek profesjonalisty (w ogóle „odwołującego się"). Określenie zakresu zaskarżenia wyroku ma doniosłe skutki praktyczne, ponieważ wyrok w niezaskarżonej części uprawomocnia się. Przykładowo można podać, że zaskarżenie wyroku w części dotyczącej kary spowoduje uprawomocnienie się w części dotyczącej winy. Sąd odwoławczy rozpoznając apelację obrońcy nie może domyślać się, w jakiej części jest zaskarżony wyrok. Sąd nie jest od tego, aby za fachowego obrońcę ustalał zakres zaskarżenia, tylko w tym wyznaczonym zakresie prowadził postępowanie odwoławcze. W konsekwencji sąd ten musi mieć wskazane, w jakim kierunku ma się toczyć postępowanie odwoławcze. Jest to o tyle istotne, gdyż sąd odwoławczy rozpoznaje apelację w granicach zaskarżenia. Podając granice zaskarżania, profesjonalista powinien wskazać właściwe artykuły ustawy karnej procesowej. Przytoczenie konkretnych artykułów Kodeksu postępowania karnego ma na celu wskazanie podstaw prawnych zaskarżenia i jest wyrazem profesjonalizmu autora apelacji.

5. Należy wskazać, że granicą zaskarżenia wyroku jest możliwość zaskarżenia samego uzasadnienia. Tego rodzaju okoliczność powstaje wówczas, jeśli rozstrzygnięcie narusza prawa skarżącego lub szkodzi jego interesom – art. 425 § 1 i 2 k.p.k. Typowym przykładem możliwości zaskarżenia uzasadnienia wyroku są sprawy wypadków komunikacyjnych. Często się zdarza, że w tego rodzaju sprawach pokrzywdzony występuje w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Z reguły celem uczestnictwa pokrzywdzonego w charakterze strony są kwestie odszkodowawcze. Nie jest rzadkością ustalenie w wyroku, że pokrzywdzony w jakimś stopniu przyczynił się do wypadku. W konsekwencji takie ustalenie nie tylko pomniejsza winę i wpływa na wysokość odpowiedzialności karnej, ale również wpływa na wysokość odszkodowania, zgodnie z regułą określoną w art. 362 Kodeksu Cywilnego. Bez wątpienia takie rozstrzygnięcie narusza prawo pokrzywdzonego do uzyskania odszkodowania w pełnej wysokości i szkodzi jego interesom w postaci wyrównania uszczerbku, jakiego doznał w wyniku wypadku.

Zarzuty profesjonalisty

6. Kolejną granicą zaskarżenia jest wskazanie przez profesjonalistę zarzutów (każdy odwołujący się powinien wskazać zarzuty od lipca 2015 r.; od kwietnia 2016 r. – ponownie tylko profesjonalista). Jest to konsekwencja faktu, że sąd odwoławczy rozpoznaje apelację w granicach podniesionych zarzutów. Formułując zarzuty zaskarżonemu wyrokowi, obrońca wskazuje sądowi odwoławczemu jakich uchybień – jego zdaniem – dopuścił się sąd I instancji. Wskazanie zarzutów powinno polegać na powołaniu podstaw odwoławczych określonych w art. 438 i 439 k.p.k. Obrońca zgodnie z art. 427 § 1 k.p.k. ma obowiązek podnieść wszystkie zarzuty, jakie stawia wyrokowi. Niedopuszczalne jest w tym zakresie odwoływanie się do wcześniej złożonych pism procesowych. Takie odwołanie jest uchybieniem obrońcy i powoduje, że takie zarzuty nie będą rozpoznane przez sąd odwoławczy. Jeśli obrońca nie podniesie żadnego zarzutu, które są zdefiniowane w art. 438 k.p.k., apelacja może być rozpoznana wyłącznie pod kątem sprawdzenia, czy istnieją uchybienia określone w art. 439 k.p.k. Wynika to z podziału, jaki przewiduje Kodeks postępowania karnego, na względne podstawy odwoławcze (art. 438) i bezwzględne (art. 439), które niezależnie od granic zaskarżania z urzędu muszą być wzięte pod uwagę przez sąd odwoławczy. Jednakże zgodnie z innym poglądem zaskarżenie wyroku w całości powoduje obowiązek sądu odwoławczego skontrolowania całego wyroku pod kątem istnienia wszystkich uchybień określonych w art. 438 k.p.k. (zob. wyr. SN z 10.4.2011 r., II KK 224/11, Legalis). Prawidłowe skonstruowanie zarzutu w praktyce nastręcza najwięcej trudności. Wielokrotnie można spotkać się z następującymi sformułowaniami zarzutu:

1) zarzucam obrazę prawa materialnego, mianowicie art. 278 k.k. poprzez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa kradzieży,

2) zarzucam obrazę przepisów postępowania, mianowicie art. 399 § 1 i 2 k.p.k., poprzez nieuprzedzenie oskarżonego o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej zarzuconego czynu,

3) zarzucam błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że oskarżony groził popełnieniem przestępstwa na osobie pokrzywdzonego i groźba ta wzbudziła u niego uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Powyższe przykładowe zarzuty są błędnie sformułowane. Błąd polega na wskazaniu tylko uchybienia, jakiego dopuścił się sąd I instancji, podczas gdy należy opisać błąd sądu oraz podać, jakie powinno być prawidłowe ustalenie wyroku. Chodzi o ukierunkowanie sądu odwoławczego, wskazania jaka zdaniem obrońcy powinna być prawidłowa kwalifikacja prawna czynu, prawidłowe procesowe zachowanie się sądu oraz jak należy prawidłowo ustalić stan faktyczny. Pomocnym zwrotem w tak konstruowanym zarzucie jest „podczas gdy". Wobec tego powyżej wskazane zarzuty sformułowane prawidłowo powinny być uzupełnione w sposób następujący:

Ad 1) zarzucam obrazę prawa materialnego, mianowicie art. 278 k.k. poprzez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa kradzieży, podczas gdy, jak wynika z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, pokrzywdzony dobrowolnie wydał samochód oskarżonemu,

Ad 2) zarzucam mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku obrazę przepisów postępowania, mianowicie art. 399 § 1 i 2 k.p.k., poprzez nieuprzedzenie oskarżonego o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej zarzuconego czynu, podczas gdy wskazany przepis procedury nakłada na sąd orzekający obowiązek uprzedzenia oskarżonego o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej zarzucanego czynu i przewiduje możliwość przerwy w rozprawie celem przygotowania się do obrony,

Ad 3) zarzucam błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że oskarżony groził popełnieniem przestępstwa na osobie pokrzywdzonego i groźba ta wzbudziła u niego uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika, że oskarżony wprawdzie mówił, że pobije pokrzywdzonego, lecz pokrzywdzony, jako były zawodowy bokser, nie traktował tego poważnie.

Rozwinięcie w uzasadnieniu

Prawidłowo skonstruowany zarzut ukierunkowuje sąd na problem, który powinien być sformułowany w zarzucie, a nie w uzasadnieniu. Właściwym miejscem do rozwinięcia zarzutów jest uzasadnienie apelacji. Należy pamiętać, że apelacja jest sztuką argumentacji i wskazywania uchybień sądu I instancji. Kierując się tą regułą nie można enigmatycznie formułować zarzutu, a następnie prezentować go w uzasadnieniu. Taki sposób prezentacji zmusza sąd do snucia domysłów co do intencji skarżącego. Doprowadzenie do takiej sytuacji jest bardzo niekorzystne, ponieważ w rezultacie umknąć może istota problemu.

Chodzi o to, aby sąd po zapoznaniu się z zarzutami od razu wiedział, gdzie tkwi sedno problemu i na czym ma się skoncentrować w swoich rozważaniach.

W praktyce formułowania zarzutów panuje pomieszanie zarzutów obrazy prawa materialnego, procesowego i błędu w ustaleniach faktycznych. Okazuje się, że prawidłowe sformułowanie zarzutów nastręcza wiele praktycznych problemów. Należy zacząć od tego, że naruszenie przez sądy prawa materialnego występuje w praktyce stosunkowo rzadko. Zazwyczaj autorzy apelacji zbyt pochopnie wiążą zarzut obrazy prawa materialnego z błędem w ustaleniach faktycznych. Takie sformułowanie jest wadliwe, ponieważ błędnie uznaje, że błąd w ustaleniach faktycznych prowadzi do obrazy prawa materialnego. Praktycznie błąd ten wygląda w sposób następujący:

zarzucam obrazę prawa materialnego, mianowicie art. 280 KK, poprzez przyjęcie, że oskarżony dopuścił się przestępstwa rozboju, podczas gdy z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego wynika, że oskarżony popełnił przestępstwo kradzieży określone w art. 278 KK i taka powinna być prawidłowa kwalifikacja prawna.

Jest to wynik błędu w logicznym rozumowaniu i prowadzi do wewnętrznej sprzeczności apelacji. Na obrazę prawa materialnego można powołać się wówczas, gdy sąd I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny i do tak ustalonego stanu faktycznego przypisał niewłaściwą normę prawa materialnego. Chodzi o sytuację, gdy z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego wynika, że oskarżony dopuścił się kradzieży, a sąd skazuje za przestępstwo rozboju. Formułując zarzut obrazy prawa materialnego, należy mieć na uwadze metodykę pracy sądu. Sąd najpierw ustala stan faktyczny, a następnie poszukuje właściwej normy prawa materialnego, dokonuje subsumcji i ustala prawne konsekwencje. Jeśli popełniony został błąd w ustaleniach faktycznych, to nie można twierdzić, że naruszone zostało prawo materialne. W tej sytuacji prawidłowy zarzut powinien odnosić się wyłącznie do błędu w ustaleniach faktycznych. Zarzut obrazy prawa materialnego w powiązaniu z błędem w ustaleniach faktycznych może spowodować, że sąd w pierwszej kolejności zajmie się sprawdzeniem ustaleń w zakresie stanu faktycznego i jeśli uzna, że są one prawidłowe, może zbadać zarzut obrazy prawa materialnego. To że sąd może rozpoznać taką apelację, nie umniejsza rangi uchybienia, jakiego dopuszcza się profesjonalista. Podobna sytuacja występuje w przypadku, gdy mamy do czynienia z pomieszaniem zarzutów obrazy prawa materialnego i obrazy prawa procesowego. Podniesienie w apelacji obu tych zarzutów powoduje jej wewnętrzną sprzeczność. Jeśli zdaniem strony skarżącej sąd dopuścił się obrazy prawa procesowego, to efektem takiego naruszenia nie może być obraza prawa materialnego. Naruszenie prawa procesowego zachodzi wówczas, gdy sąd narusza swoim postępowaniem normy proceduralne nakazujące lub zakazujące określonych czynności. Przykładem naruszenia normy procesowej nakazującej określone postępowanie jest przesłuchanie świadka bez wyłączenia jawności wbrew nakazowi wynikającemu wprost z art. 181 § 1 KPK. Natomiast nie będzie naruszenia normy procesowej, wyrażającej deklarację ustawodawcy, czyli takiej jak np.: zasada prawdy materialnej, zasada obiektywizmu, czyli normy ogólne zawarte w Dziale I KPK. Nie będzie naruszenia normy procesowej dającej upoważnienie do określonego działania. Chodzi o sytuację, gdy sąd coś może, ale nie musi, czyli gdy mamy do czynienia z normą nadającą dyskrecjonalną władzę sądowi. Przykładem może być art. 388 KPK, według którego sąd może za zgodą obecnych stron ograniczyć postępowanie dowodowe, jeśli wyjaśnienia oskarżonego przyznającego się do winy nie budzą wątpliwości. Jeśli zatem sąd nie ograniczy postępowania dowodowego, to taki zarzut obrazy prawa procesowego będzie chybiony i nie znajdzie uznania przed sądem odwoławczym. Jednakże normy ogólne zawarte w Dziale I KPK mogą być podstawą zarzutu apelacyjnego, gdy towarzyszy temu wykazanie naruszenia innej normy procesowej definiującej nakaz lub zakaz sądowi określonego postępowania. Tytułem przykładu można podać naruszenie przepisów dotyczących dowodów, np. art. 173 KPK, poprzez wadliwie przeprowadzone okazania i wyciągnięcie z tego negatywnych wniosków procesowych dla oskarżonego w zw. z art. 4 KPK wyrażającym zasadę obiektywizmu organów prowadzących postępowanie karne.

Z drugiej strony można bronić poglądu, że normy wskazane w art. 4, 5 i 7 KPK są samodzielną podstawą zaskarżenia. Jeśli ocena każdego dowodu powinna być dokonana z uwzględnieniem wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego, prawidłowego rozumowania na podstawie całości okoliczności ujawnionych w toku procesu, to skoro sąd nie będzie przestrzegał tej dyrektywy, wówczas powstaje kwestia fundamentalna, jaki zarzut postawić tak wadliwemu wyrokowi. Z punktu widzenia obrońcy wydaje się, że jedynym rozwiązaniem jest zarzucenie naruszenia art. 7 KPK. Jednakże prawidłowo skonstruowany zarzut powinien wskazywać, jakich to błędów logicznych w swoim rozumowaniu dopuścił się sąd I instancji. Formułując taki zarzut nie można poprzestać na polemice z ustaleniami faktycznymi sądu. Należy wykazać, jakich to wskazań wiedzy nie wziął pod uwagę sąd. Dyrektywa swobodnej oceny dowodów ma doniosłe znaczenie w sprawach poszlakowych. W tego rodzaju sprawach najpierw ustala się poszlaki, a następnie ocenia się, czy poszlaki dają podstawę do poczynienia ustaleń faktów podstawowych.

Z zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku mamy do czynienia wówczas, gdy sąd błędnie ustalił stan faktyczny sprawy, który jest wynikiem błędu logicznego rozumowania. Dość często w apelacjach autorzy powołują się na tę podstawę odwoławczą, w istocie prowadząc polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu. Tego rodzaju formułowanie apelacji jest wadliwe. Nie można przedstawić swojej wersji zdarzeń bez wykazania błędu logicznego rozumowania sądu w ustalaniu stanu faktycznego.W istocie taka sytuacja sprowadza się do przedstawienia swojego poglądu jako lepszego od poglądu sądu. Ale z czego ma wynikać, że pogląd przedstawiony przez obrońcę jest lepszy od poglądu sądu? Prawidłowe sformułowanie tego zarzutu powinno opierać się na wykazaniu błędu logicznego rozumowania i dla pełnego obrazu może być połączone z obrazą przepisów procedury, np. art. 4 i 7 KPK. Jeśli podnoszony jest zarzut błędu w ustaleniach faktycznych mający swoje źródło w nieprzeprowadzeniu wszystkich dowodów, to oczywiście należy dodatkowo wskazać przepis procedury, który zdaniem obrońcy został naruszony.

Wskazując obrazę prawa materialnego lub procesowego, częstym błędem jest formułowanie zarzutu w sposób następujący: zarzucam mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku obrazę prawa procesowego, między innymi, art. 182 KPK. Wadliwy jest tutaj zwrot „między innymi", gdyż nie wiadomo, co ma on oznaczać. Zapewne chodzi o pozostawienie sobie możliwości podniesienia obrazy przepisów prawa procesowego poprzez wskazanie konkretnych norm w dalszej części postępowania odwoławczego. Jednakże taki sposób rozumowania jest błędny. Późniejsze skonkretyzowanie norm prawnych, które miałyby być naruszone, nie spotka się z aprobatą sądu odwoławczego. Właściwym czasem na wskazywanie wszystkich naruszonych norm jest czas sporządzania apelacji w terminie 14 dni od daty doręczenia wyroku. Późniejsze modyfikacje zarzutów poprzez ich rozszerzanie jest niedopuszczalne. Zwrot „między innymi" nie ma żadnego znaczenia procesowego i jest zwykłym pustosłowiem. Takich sformułowań należy unikać, gdyż osłabiają one argumentację.

Zarzut rażącej niewspółmierności kary w praktyce oznacza wymierzenie kary tak dalece surowej albo łagodnej, że nie da się jej wymiaru pogodzić ze zdrowym rozsądkiem. Jednakże nie wystarczy samo podniesienie takiego zarzutu. Przy formułowaniu tego zarzutu należy mieć na uwadze dyrektywy sędziowskiego wymiaru kary określone w art. 53 KK. Artykuł ten określa granice swobody sędziowskiej przy wymiarze kary. Kryteria tam wskazane są całkowicie ocenne i prawidłowe sformułowanie zarzutu może nastręczać trudności. Przepis tego artykułu nadaje sądowi „luz decyzyjny" w zakresie wymiaru kary, jednakże przy użyciu kryteriów tam określonych. Wobec tego nie każdy wysoki lub niski wymiar kary będzie rażąco niewspółmierny. Jak zawsze ocena, czy mamy do czynienia z rażącą niewspółmiernością kary, będzie musiała być dokonana w okolicznościach danej sprawy. Przykładowo można podać, że jeśli za drobną kradzież osobie nigdy niekaranej sąd wymierzy np. 4 lata pozbawienia wolności, to z pewnością może to być kara rażąco niewspółmierna. Chodzi o rażącą dysproporcję między wymierzoną karą przy uwzględnieniu dyrektyw sędziowskiego wymiaru kary a zdrowym rozsądkiem. W związku ze zmianami do Kodeksu postępowania karnego jakie weszły w życie 1.7.2015 r. należy zauważyć, że wprowadzono inne reguły dotyczące inicjatywy dowodowej i konsekwencje jej braku po stronie obrońcy. Zgodnie z art. 167 § 1 KPK, w brzmieniu od lipca 2015 r. do kwietnia 2016 r., "dowody są przeprowadzane przez strony po ich dopuszczeniu przez prezesa sądu, przewodniczącego lub sąd. W razie niestawiennictwa strony, na której wniosek dowód został dopuszczony, a także w wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, dowód przeprowadza sąd w granicach tezy dowodowej. W wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, sąd może dopuścić i przeprowadzić dowód z urzędu". Konsekwencją przerzucenia ciężaru inicjatywy dowodowej na strony, a na sąd tylko w wyjątkowych wypadkach, jest zakaz podnoszenia zarzutu w apelacji niedopuszczenia dowodu z urzędu lub niedostatecznej aktywności sądu w przeprowadzeniu dowodu – art. 447 § 5 KPK. W tym samym artykule jest zakaz podnoszenia zarzutu przeprowadzenia przez sąd dowodu pomimo braku wniosku strony w tym przedmiocie. W kwietniu 2016 r. powrócono do brzmienia art. 167 KPK obowiązującego przed nowelizacją lipcową z 2015 r.: "Dowody przeprowadza się na wniosek stron albo z urzędu". Należy zwrócić uwagę, że w wyniku zmian został wprowadzony 1.7.2015 r. zakaz przeprowadzenia i wykorzystania dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego – art. 168a KPK. Jeśli zatem strona za aprobatą sądu by przeprowadziła taki dowód i zostałby on wykorzystany, to z pewnością będzie to stanowiło zarzut obrazy prawa procesowego. Artykuł 168a KPK od kwietnia 2016 r. ma nowe brzmienie: "Dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego, chyba że dowód został uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności".

W praktyce sporządzania zarzutów mamy do czynienia z dwoma sposobami ich przedstawiania.

Pierwszy jest taki, że przedstawia się wszystkie zarzuty w kolejności od najsilniejszych do najsłabszych. Sposób ten ma na celu przedstawienie jak największej liczby zarzutów w nadziei, że może któryś „chwyci". Drugi sposób zakłada, że należy ograniczyć się do najsilniejszych zarzutów i nie przedstawiać już tych słabych. Sposób ten ma na celu ograniczenie zarzutów do tych najsilniejszych, aby nie utonęły w powodzi słabszych. Na pytanie, który ze sposobów jest lepszy, nie ma dobrej odpowiedzi. Wszystko zależy od sytuacji procesowej. Może być przecież tak, że wydawałoby się, iż podniesienie najsilniejszych zarzutów powinno spowodować wygranie sprawy przed sądem odwoławczym. Jednakże może się okazać, że właśnie słaby zarzut zostanie uwzględniony, a silny nie. Typowym przykładem obrazującym taką sytuację będzie zarzucenie uchybienia sądowi I instancji wynikającego z bezwzględnych podstaw apelacyjnych określonych w art. 439 KPK.

Jeśli mamy do czynienia z takim uchybieniem, to może się okazać wystarczający taki zarzut, a to ze względu na możliwość ograniczenia rozpoznania apelacji do tego zarzutu, co wynika jednoznacznie z art. 436 KPK. Jednakże powołanie z tzw. ostrożności procesowej zarzutu sformułowanego na podstawie art. 438 KPK może okazać się skuteczne, gdy sąd nie podzieli poglądu wystąpienia uchybień określonych w art. 439 KPK. W podsumowaniu powyższych uwag należy stwierdzić, że sąd nie pełni funkcji poszukiwawczej rzeczywistej intencji skarżącego reprezentowanego przez profesjonalistę, nie pełni funkcji edukacyjnej profesjonalnego obrońcy. Sąd ma wydać wyrok, uwzględniając rzetelną i poprawną argumentację. Dlatego też profesjonalista jest zobowiązany tak sporządzić zarzuty, aby nie narazić się na wytyk niejasnego, niezrozumiałego sporządzenia apelacji. W końcu obrońca powinien reprezentować interesy swojego klienta, a nie bronić swoich zdolności zawodowych przed sądem. Taka sytuacja jest wysoce niekorzystna dla reprezentowanego klienta. Jego interes, który jest najważniejszy – przecież w końcu to jego praw dotyczy proces karny – ginie w sporze adwokata z sądem o poprawność sporządzonej apelacji.

7. Wnioski są częścią apelacji o doniosłym znaczeniu. We wnioskach apelacyjnych skarżący wskazuje sądowi odwoławczemu, czego się domaga. W istocie jest to wyrażone oczekiwanie, jakiego rozstrzygnięcia się spodziewa skarżący. Wnioski apelacyjne są podyktowane rodzajami wyroków, jakie może wydać sąd odwoławczy. Należy je formułować przy uwzględnieniu dyrektyw wskazanych w przepisie art. 437 § 1 i 2 KPK (w zakresie wniosków treść przywołanego przepisu wprowadza znaczące zmiany w kierunku orzekania reformatoryjnego). Artykuł ten określa rodzaje orzeczeń, jakie może wydać sąd odwoławczy. Sąd odwoławczy może:

1) utrzymać zaskarżony wyrok w mocy,

2) zmienić zaskarżony wyrok i orzec odmiennie co do istoty w całości lub części,

3) uchylić zaskarżony wyrok w części lub w całości i umorzyć postępowanie lub przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.

Jeśli chodzi o sytuację ujętą w pkt 1, to jest ona stosunkowo prosta i nie wymaga bliższych wyjaśnień. Natomiast w sytuacji opisanej w pkt 2 sąd zmienia zaskarżony wyrok i orzeka odmiennie co do istoty, zmieniając ten wyrok w całości lub w części. Taka możliwość wynika z zakresu zaskarżenia, tzn. czy wyrok został zaskarżony w całości czy też w części. Formułując wniosek o zmianę w całości lub części wyroku należy mieć na uwadze, że tego rodzaju możliwość istnieje wówczas, gdy nie ma konieczności uzupełnienia postępowania dowodowego. W związku z tym, jeśli w zarzutach podniesiona jest kwestia uzupełnienia postępowania dowodowego, to błędne będzie wnioskowanie o zmianę wyroku i orzekanie co do istoty (od lipca 2015 r. zgodnie z art. 452 § 2 KPK sąd odwoławczy przeprowadzał dowody na rozprawie, jeżeli nie było konieczne przeprowadzanie na nowo przewodu w całości; uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania możliwe jest tylko we wskazanych w art. 437 § 2 KPK przypadkach; od kwietnia 2016 r. art. 452 § 2 KPK ma następujące brzmienie: "Sąd odwoławczy oddala wniosek dowodowy, jeżeli przeprowadzenie dowodu przez ten sąd byłoby niecelowe z przyczyn określonych w art. 437 § 2 zd. 2"). Sytuacja oznaczona w pkt 3 powyżej oznacza, że sąd uchyla zaskarżony wyrok w całości lub części i postępowanie umarza wówczas, kiedy istnieją ku temu przesłanki. Natomiast jeśli w zarzucie wskazuje się na wady wyroku w zakresie ustaleń faktycznych, np. poprzez pominięcie jakichś dowodów, to w konsekwencji należy wnosić o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Należy pamiętać, że sąd odwoławczy nie prowadzi swoich ustaleń faktycznych. Jest to rola sądu I instancji. Natomiast sąd odwoławczy może na bazie zebranego materiału dowodowego zmienić ustalenia faktyczne sądu I instancji i orzec co do istoty sprawy.

8. Elementem koniecznym apelacji sporządzanej przez oskarżyciela publicznego, obrońcę lub pełnomocnika jest uzasadnienie – 427 § 2 KPK. Sporządzając uzasadnienie nie tak rzadko spotykanym błędem jest rozpoczęcie od opisania zarzutów określonych w akcie oskarżenia. Następnie opisuje się wyrok sądu I instancji. Dopiero po tym wstępie autor przechodzi do omówienia zarzutów apelacyjnych i wniosków. Zdecydowanie należy odradzić taki sposób pisania uzasadnienia. Przede wszystkim sąd odwoławczy doskonale wie, jaki jest akt oskarżenia, jakie są zarzuty i jak przebiegało postępowanie przed sądem I instancji i jaki jest wyrok tego sądu. Nie ma żadnej konieczności na kilku stronach przypominania tego wszystkiego. W prawidłowo sporządzonym uzasadnieniu autor powinien przejść od razu do rozwinięcia zarzutów. Czyli należy wskazać sądowi odwoławczemu, dlaczego są takie zarzuty. Opisując akt oskarżenia i wyrok sądu I instancji można zanudzić czytelnika, a nie o to chodzi. Należy pamiętać, że jest to sztuka argumentacji. Nie można znużyć czytelnika zupełnie niepotrzebnymi opisami. Uzasadnienie apelacji nie pełni funkcji edukacyjnej sądu, stanowi rozwinięcie zarzutów i wniosków apelacyjnych. Dla przejrzystości tekstu zalecane jest wyraźne rozgraniczanie zarzutów, co ułatwia czytelnikowi zapoznanie się z argumentacją. Nie jest zalecane podkreślanie lub pogrubianie wybranych fragmentów tekstu. Tego rodzaju zabiegi nie przynoszą spodziewanych efektów i są niepotrzebną ornamentyką tekstu. Należy formułować krótkie zdania. Język polski źle znosi zdania podrzędnie złożone. Autor apelacji powinien postarać się zaciekawić odbiorcę swoimi wywodami. Należy zwracać uwagę na język, jakiego się używa – ma być on rzeczowy, sformułowania odnosić mają się do konkretów, należy używać definicji kodeksowych, a nie stosować swoje opisy. Niedopuszczalne jest wyrażanie się o wyroku sądu jako „kuriozalny", o ustaleniach jako „niedorzeczne, absurdalne". Jest to bardzo poważny błąd obrońcy. Używanie takich zwrotów jest obraźliwe i stanowi wyraz emocjonalnego stosunku obrońcy do wyroku. Obrońca jako profesjonalista ma wyłącznie zawodowy stosunek do wyroku, nie prowadzi swojego sporu z sądem i jest zobowiązany do rzeczowej argumentacji mającej uzasadnić jego pogląd. W każdej sytuacji, a szczególnie w przypadku przestępstw przeciwko wolności seksualnej, należy zdecydowanie unikać drastycznych zwrotów. Język musi być wyważony, stonowany. Należy pamiętać, że sądy patrzą bardzo krytycznie na używanie ostrych zwrotów, co wynika z faktu, że chcą zapoznać się z rzetelną argumentacją. Obrońca choćby nie wiem jak się nie zgadzał z wyrokiem, w tekście apelacji odnoszącym się do tego wyroku powinien pisać wyraz „sąd" z wielkiej litery. Jest to wyraz szacunku do sądu, jako do trzeciej władzy i o tym szacunku nie wolno zapominać. W dobie elektronicznych zbiorów orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych zalecane jest unikanie bezrefleksyjnego przeklejania tez tych orzeczeń. Ta sama uwaga odnosi się do cytowania poglądów doktryny. Sądy znają orzecznictwo i doktrynę i nie należy robić dodatkowego wykładu. Ponadto orzeczenia są wydawane w konkretnych sprawach na tle danego stanu faktycznego i automatyczne ich cytowanie nie znajduje uzasadnienia. Na bazie znajomości orzecznictwa i doktryny na tle stanu faktycznego sprawy należy formułować własne poglądy i oceny. Na zakończenie tych rozważań należy zwrócić uwagę na dość istotną sprawę. Kończąc apelację autorzy dość często używają zwrotu: „Mając powyższe na uwadze, apelacja jest zasadna". Jest to dość niefortunny zwrot, ponieważ o tym, czy apelacja jest zasadna, zadecyduje sąd, do którego jest ona kierowana.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA