fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

#RZECZoPRAWIE - Krzysztof Stępiński o aferze z lewymi zwolnieniami lekarskimi adwokatów

Krzysztof Stępiński
rp.pl
Nie wyobrażam sobie pozbawienia adwokata możliwości wykonywania zawodu przed zapadnięciem wyroku karnego - mówił w programie #RZECZoPRAWIE Krzysztof Stępiński, adwokat, rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie.

Jaka odpowiedzialność grozi adwokatom, którym prokuratura zarzuciła korzystanie z nieuzasadnionych zwolnień lekarskich - pytała Anna Wojda gościa poniedziałkowego programu #RZECZoPRAWIE.

- Na razie mamy do czynienia wyłącznie z przekazem medialnym. Gdyby jednak okazało się, że adwokaci korzystali z nieuzasadnionych zwolnień to sprawa jest bardzo poważna, ponieważ zgodnie z kodeksem karnym grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd może zawiesić karę pozbawienia wolności w wymiarze do roku. Jest też odpowiedzialność korporacyjna, dyscyplinarna - mówił  mec. Krzysztof Stępiński.

Jak poinformował, najpierw muszą być wszczęte czynności sprawdzające, a potem ewentualnie rzecznik dyscyplinarny wszczyna dochodzenie dyscyplinarne, które może zakończyć się przedstawieniem zarzutów.

- Dotychczas nie miałem do czynienia z podobnym zdarzeniem w takim wymiarze. Natomiast bywają sytuacje, gdy adwokat musi przedstawić sądowi zaświadczenie lekarskie klienta, i przecież nie może go zweryfikować.  I zdarzają się przypadki, że to zaświadczenie nie wytrzymuje próby czasu - mówił mec. Stepiński.

W opinii mec. Stępińskiego zarzuty wobec adwokatów nie polepszają wizerunku Adwokatury. Jednak to nie samorząd adwokacki, lecz poszczególni członkowie Adwokatury powinni działać w kierunku polepszenia wizerunku.

- W każdej rodzinie może się zdarzyć parszywa owca, a w niektórych nawet dwie. My możemy działać na rzecz polepszenia wizerunku ucząc etyki, nie tracąc z pola widzenia funkcji tzw. patronatu. Ale proszę przyjąć, że nas są  rzesze. Izba Warszawska to 9 tys. członków.  cieszę się , że jest nas więcej, ale niestety w takiej sytuacji niektóre zasady postępowania ulegają erozji - stwierdził Stępiński.

Jako rzecznik dyscyplinarny mec. Stępiński deklaruje działanie staranne i w rozsądnym terminie. Zaznacza jednak, że są sprawy które wymagają wielomiesięcznych, a nawet wieloletnich działań, których wynik jest niepewny.

- Jeśli kolega ma skomplikowaną sprawę karną, to najprostszym rozwiązaniem byłoby postawić mu takie same zarzuty, jakie postawił prokurator i skierować do sądu dyscyplinarnego wniosek o zawieszenie prawa do wykonywania zawodu i oczekiwać, że sąd ten wniosekuwzględni. Tylko pytanie, co wtedy, jeśli po 4-5 latach - bo tyle może trwać proces karny - kolega okaże się niewinny? On miał pięcioletnią przerwę w wykonywaniu zawodu, to bardzo długo. Widzę w takiej sytuacji podstawę, by postępowanie dyscyplinarne wszcząć , ale nie wyobrażam sobie sądy dyscyplinarnego skazującego adwokata za przewinienie dyscyplinarne przed wyrokiem karnym. To byłaby jakaś antycypacja winy  - powiedział mec. Krzysztof Stępiński.

Zapytany o najczęściej rozpatrywane przez rzecznika dyscyplinarnego zarzuty wobec adwokatów, wymienił sprawy dotyczące wręczania łapówek, fałszowania dokumentów, wpływania na wymiar sprawiedliwości, powoływania się na wpływy, nietransparentne rozliczenia, niedozwoloną reklamę, niegodne zachowanie w relacjach koleżeńskich, np. podbieranie klientów, niechodzenie do sądu.

- Spraw dyscyplinarnych powinno być mniej, ale tylko kilka na 100 wszczętych postępowań kończy się wydaleniem z zawodu - stwierdził mec. Stępiński.

Krzysztof Stępiński w #RZECZoPRAWIE:

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA