Historia obsady filmu „Nigdy w życiu!” dobrze pokazuje różnicę między prawem do podjęcia decyzji a sposobem jej wykonania.
Czyn, którego dopuścił się Adrian Siemieniec, jest naganny. Nie przekreśla jednak jego trenerskiej przyszłości. Ba, może nawet jest szansą, by była ona prawdziwie świetlana. Wszystko zależy od wniosków, jakie wyciągnie. Na razie jest zdruzgotany i najwyraźniej potrzebuje czasu.
Sztuka jest współczesna, kiedy odpowiada duchowi czasu, w którym powstaje. A dzisiaj jest nim apokalipsa.
Skoro własność kościelna ma służyć dobru wspólnemu, zarządzanie i rozporządzanie majątkiem powinno uwzględniać nie tylko ekonomiczną racjonalność, lecz również aksjologię społecznej misji Kościoła.
Od 11 września przedsiębiorcy muszą stosować przepisy dotyczące raportowania podatności i incydentów bezpieczeństwa.