fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

  • 26.04.2019

Kondycja rynku materiałów budowlanych w Polsce

shutterstock
W ciągu ostatnich dziesięciu lat branża budowlana w Polsce przeżywała wzloty i upadki. Dynamiczny wzrost wartości rynku, który można było zaobserwować od 2006 roku, zakończył się w 2012 roku poważnym kryzysem. Dopiero w 2014 roku doszło do pewnej stabilizacji. Dotyczy to również produkcji budowlano-montażowej.

Wysoki popyt na nowe mieszkania związany m.in. z atrakcyjną ofertą kredytów hipotecznych umożliwił dynamiczny wzrost krajowego sektora budowlanego. Kolejnym impulsem, który napędził koniunkturę w budownictwie, była organizacja w Polsce Euro 2012. Napływ środków uruchomił nowe projekty budowlane dotyczące na przykład stadionów, dróg oraz infrastruktury. Jednocześnie ogromna liczba nowych kontraktów spowodowała duże wahania cen materiałów budowlanych. W tym samym czasie z powodu wzrostu cen mieszkań, obostrzeń w zakresie udzielania kredytów hipotecznych oraz trudnej sytuacji na rynku pracy znacznie spadło zainteresowanie kupnem mieszkań. Doprowadziło to do poważnego kryzysu, który odczuli również dystrybutorzy materiałów budowlanych.

Dekada na rynku materiałów budowlanych

Według danych firmy IBP Research, która specjalizuje się m.in. w analizach rynku materiałów budowlanych, lata 2006-2008 charakteryzowały się najbardziej dynamicznym wzrostem sprzedaży. Największa wartość bezwzględna rynku dystrybucji została osiągnięta w 2011 roku, ale już w 2012 roku rynek ten skurczył się o 5,8 proc, a w 2013 roku – o kolejne 7,9 proc. Analitycy dostarczają również informacji na temat proporcji, w jakich rynek jest podzielony pomiędzy hurtownie/składy ogólnobudowlane, markety oraz sklepy specjalistyczne. W ciągu ostatniej dekady udział tych pierwszych spadł z 67 do 50 proc., a hipermarketów i supermarketów takich jak Castorama czy OBI sprzedających materiały budowlane wzrósł z 25 do 42 proc. Udział sklepów specjalistycznych utrzymuje się na poziomie 7-9 proc.

Jak oceniają analitycy, rynek przechodzi wewnętrzne przeobrażenia, a jednym z nich jest postępująca konsolidacja, która powoli, ale systematycznie zmierza w kierunku zwiększenia w jego strukturze udziału marketów budowlanych. Według danych ASM udział marketów w obrotach tylko w 2011 roku wzrósł w porównaniu z rokiem ubiegłym z 38 proc. do 39,4 proc. W tym samym czasie udział hurtowni zmniejszył się z 42,8 proc. do 44 proc.

Zmiany dotyczą również preferencji nabywców. Materiały budowlane wybierane są przez wykonawców nie tylko ze względu na cenę, lecz także jakość. Jednocześnie rynek materiałów budowlanych w Polsce, ukierunkowany na konsolidację, jest bardzo konkurencyjny, co korzystnie wpływa na jego rozwój.

Branża w 2015 roku

W ubiegłym miesiącu analitycy z IBP Research opublikowali kolejną edycję raportu „Rynek dystrybucji materiałów budowlanych w Polsce”, która podsumowała w liczbach rok 2015. Sprzedaż osiągnięta w ubiegłym roku została oszacowana na 40 mld złotych. Jeżeli dodać do tego część materiałów, które trafiają bezpośrednio od producentów do wykonawców (z pominięciem systemu dystrybucji), to wartość ta będzie wyższa o dodatkowe 8 mld zł. Badanie nie dotyczyło surowców i półproduktów, których sprzedaż ma charakter przemysłowy, a nie budowlany, i jest prowadzona tylko bezpośrednio, z pominięciem pośredników.

Z kolei wg oceny GUS-u oraz PMR wartość produkcji budowlano-montażowej w Polsce osiągnęła w 2015 roku poziom 93,1 mld złotych. To 10 mld zł mniej niż w 2011 roku, ale ponad 8 mld złotych więcej niż w roku 2012. Według szacunków struktura produkcji budowlano-montażowej w 2015 roku w Polsce kształtowała się w następująco: budownictwo inżynieryjne – 57,1 proc, niemieszkaniowe – 30,6 proc, a mieszkaniowe – 12,3 proc.

Prognozy

W obecnej perspektywie finansowej na lata 2014-2020 z różnych funduszy europejskich oraz programów Polska ma do wydania ponad 82,5 mld euro. Wartość programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko” to ponad 27 mld euro, z czego znaczna część zostanie wykorzystana w drogownictwie, kolejnictwie, lotnictwie, a także budownictwie obiektów użyteczności publicznej. Z unijnymi funduszami w ramach nowej perspektywy są związane nadzieje na impuls dla budownictwa. Prognozy nadal są ostrożne, chociaż panuje umiarkowany optymizm. Jak szacuje PMR, dynamika produkcji budowlano-montażowej w Polsce zamknie się w bieżącym roku wzrostem na poziomie 8,5 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. W 2017 nieco przyhamuje i zdaniem ekspertów wyniesie 6,3 proc.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA