Numer 28(959), 16-17 lipca 2011

Urodził się jako ósme dziecko stolarza z Kcyni. Zmarł w zapomnieniu jako producent proszku na katar. Jan Czochralski, wybitny polski uczony...
U nas wtedy, w 1987 roku, do ZSL zapisało się wielu działaczy chłopskiej „Solidarności" i można się było z ludźmi dogadać - mówi Mojzesowicz
W tradycyjnie pruderyjnej Ameryce od lat nie karze się już za małżeńskie zdrady. W XXI wieku prokuratorzy nie mogą już też ścigać homoseksualistów
16-07-2011 Piotr Gursztyn

Mojżesz czy Zelig?

Chyba już czas znaleźć odpowiedź na pytanie, kim naprawdę jest Donald Tusk. Za sprawą gospodarczych perturbacji wchodzimy w ostry zakręt. Warto mieć wiedzę o człowieku, od którego zależą nasze losy

16-07-2011 Jacek Przybylski

Dobre czasy dla poligamistów

W tradycyjnie pruderyjnej Ameryce od lat nie karze się już za małżeńskie zdrady. W XXI wieku prokuratorzy nie mogą już też ścigać homoseksualistów

16-07-2011 Radosław Pyffel

Autostradą na pobocze

Fiasko współpracy z Chinami przy budowie A2 oznacza koniec planów strategicznego partnerstwa. Na nasze miejsce już ochoczo wskoczyli Węgrzy

16-07-2011 Krzysztof Masłoń

Kontrapunkty Jonasza Kofty

Mówił autoironicznie o sobie „tekściarz", pozornie lekceważył swoją pracę, pozował na błazenka, choć był lirykiem najczystszej wody

16-07-2011 Krzysztof Urbański

Z orbity do muzeum

Trwająca do środy misja Atlantisa to 135. lot statku kosmicznego wielokrotnego użytku i koniec trzydziestoletniego okresu w dziejach podboju kosmosu

16-07-2011 Szewach Weiss

Siedem Izraelów

Należący do drugiego pokolenia socjologów izraelskich profesor Oz Almog opublikował właśnie książkę „Wielokulturowy Izrael". To pierwsza jego praca, która pojawia się w Polsce przed jej premierą w Izraelu. Ten fakt wiele mówi o relacjach pomiędzy środowiskami naukowymi obu krajów.

16-07-2011 Rafał A. Ziemkiewicz

Herezje wyzwolonej cipci

Pierwsze wrażenie z lektury powieści Manueli Gretkowskiej „Trans" nie dotyczy, niestety, samej powieści

16-07-2011 Andrzej Godlewski

Landszaft w jasnych barwach

To silny defetyzm po naszej stronie paraliżuje forsowanie odziedziczonych barier w stosunkach z Niemcami

16-07-2011 Ewa Usowicz

Chciałbym jeszcze trochę nieba

Różne rzeczy można mi zarzucać, ale nie to, że chodzę w sukienkach! To była precyzyjnie przygotowywana prowokacja - mówi Krzysztof Piesiewicz

16-07-2011 Andrzej Ła­pic­ki

8 zł 70 gr

Okupacja to nie tylko gestapo, łapanki i strzelanina. To także zwyczajne dni. Dziewczyny były ładne i takie rzeczy, jak miłość, randki czy flirt – jak to się przedwojennie nazywało – działały według stałego rytmu, bo życie domaga się swoich praw.

Poprzednia
1 2
Najczęściej czytane
Z ostatniej chwili
Najlepiej oceniane





Kontakt z redakcją

Jeśli chcieliby Państwo podzielić z nami swoją opinią na temat tekstów z dodatku, zasygnalizować tematykę, którą moglibyśmy się zająć prosimy o kontakt pod adresem: plusminus_listy@rp.pl
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY