Niszczenie dokumentów, uwłaszczanie się funkcjonariuszy, obejmowanie stanowisk w policji, haki na polityków opozycji, zahamowanie lustracji – oto działania służb specjalnych po 1989 roku
To ostatni odcinek cyklu o obliczach PRL.
Kapuś to ścierwo. Kojarzy się z marnością najmarniejszą. Najchętniej widzi się szczurzą, odpychającą twarz, rozbiegane oczy i mokry, śliski uścisk wiecznie spoconej dłoni.
W srebrnych zębach funkcjonariusza SB odbijały się światła choinkowe. Moja mała córeczka była zachwycona.
Kto nie chciał przywrócenia pamięci o powstaniu warszawskim? Czemu nie umożliwiono budowy muzeum? Dlaczego bitwa o prawdę toczyła się tak długo?
Jarosław Szarek, historyk, Oddział IPN w Krakowie
27 stycznia 2008 r. – Ze wzruszenia ucałowałem szynę - Jerzy skoczylas, satyryk z wrocławskiego kabaretu Elita
Obaj byli rekinami biznesu III RP, lecz na tym podobieństwa się kończą. Roman Kluska to kreatywny przedsiębiorca, który poległ w walce ze skorumpowaną machiną urzędniczo-fiskalną. Henryk Stokłosa z niej korzystał, przez kilkanaście lat omijał prawo i pomnażał majątek, stając się lokalnym kacykiem. Musiały minąć lata, aby w wolnej Rzeczypospolitej dokonała się sprawiedliwość.
13 grudnia 2001 roku „Gazeta Wyborcza” publikuje sondaż, który jej zdaniem dowodzi, że „widać tendencję coraz większego zrozumienia i przychylności dla autorów stanu wojennego”.