Paweł Jabłoński, 6-09-2007
Trzy lata po wejściu do Unii polskie przedsiębiorstwa są najpoważniejszą siłą gospodarczą w Europie Środkowej. Co trzecia z największych firm w regionie ma siedzibę w Polsce
„Rzeczpospolita” od lat stara się pokazywać obraz gospodarki. Przygotowujemy zestawienia i rankingi przedsiębiorstw, banków oraz różnych innych instytucji finansowych. Jednak do tej pory skupialiśmy się tylko na polskim rynku. Dziś, trzy lata po naszym przystąpieniu do Unii, nie można na niego patrzeć jak na samotną wyspę. Jesteśmy pełnoprawną i ważną częścią wielkiego organizmu gospodarczego jakim jest Unia Europejska. Dlatego zmienia się również punkt widzenia naszej gazety. Lista Europa 500 – prezentująca największe firmy naszego regionu – jest tego najbardziej widocznym dowodem.
Od pięciu lat na początku września w czasie Forum w krynicy publikowaliśmy listy największych spółek Europy Środkowo-Wschodniej. Obejmowały one jednak tylko około setki firm z największych krajów. W tym roku postanowiliśmy to zmienić. Rozszerzyć listę, dotrzeć do mniejszych krajów oraz przedstawić sytuację na rynku usług finansowych.
Do współpracy przy tworzeniu listy zaprosiliśmy firmę Deloitte działającą w większości krajów naszego regionu oraz miejscowe redakcje najważniejszych pism ekonomicznych. Praca ekspertów przyniosła bardzo dobre efekty. Możemy przedstawić pierwsze tego typu zestawienie. Bardzo dobrze obrazuje ono potencjał gospodarczy regionu. Widać, jak zróżnicowane są tworzące go kraje. Liderem wśród uwzględnionych w naszym zestawieniu 14 państw jest Polska. Na drugim biegunie są małe kraje, takie jak Macedonia, Łotwa oraz Estonia. Ten ostatni jest najlepszym przykładem na to, jaki sukces można osiągnąć dzięki dobrym decyzjom gospodarczym. W nieco ponadmilionowym państwie, które nie ma surowców i było częścią Związku Radzieckiego, dziś działa sześć firm ważnych dla gospodarki regionu.
Lista przypomina też, że ciągle wielkie znaczenie mają dawni monopoliści w łączności, energetyce i sektorze paliw. Ich rosnący w siłę konkurenci to przede wszystkim zakłady należące do zachodnich koncernów. Pokazuje to znaczenie, jakie dla rozwoju gospodarki regionu mają inwestycje zagraniczne.