<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>





<rss version="2.0" xmlns:blogChannel="http://backend.userland.com/blogChannelModule">
<channel>
<title>Rzecz na Nowy Rok
 - 
Rzeczpospolita
</title>
<link>http://www.rp.pl</link>
<description>Wiadomości z ostatniej chwili - Rzeczpospolita</description>
<language>pl</language>
<copyright>Copyright 2004, Presspublica Sp. z O.O.</copyright>
<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
<lastBuildDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</lastBuildDate>

<image>
	<url>http://www.rp.pl/static/img/logo.png</url>
	<link>http://www.rp.pl</link>
	<width>153</width>
	<height>5151</height>
	<title>Rzecz na Nowy Rok
 - 
Rzeczpospolita</title>
</image>




	<item>
	<title>2010:  i śmiesznie,  i strasznie</title>
	<description></description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586488.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586488.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Ubu  Łubudubu.  Gdzieś, czyli  nie w Polsce  – szopka noworoczna</title>
	<description>Krzysztof Feusette w konwencji satyrycznej szopki noworocznej przedstawia polityków i wydarzenia polityczne roku 2010 </description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586499.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586499.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Fajerwerki  to sposób na  złe moce</title>
	<description>Sylwestrowa zabawa to próba zaklęcia tego, co przychodzi, by było wyjątkowe. Próba zapewnienia sobie, by cały nowy rok upłynął szczęśliwie</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/365403,586495.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/365403,586495.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Syreni śpiew</title>
	<description> 
Przyłączmy się do silniejszych, a nic nam grozić nie będzie 
– tak można streścić politykę rządu Tuska. Jakakolwiek 
próba rewindykacji własnego interesu nazywana jest pobrzękiwaniem szabelką. Kreuje się, niestety skutecznie, mentalność służalczo-żebracza</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586474.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586474.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Z odwrotnej pozycji</title>
	<description> To nie tylko określenie bokserskie. To także odmiana filozofii. Przynajmniej w moim przepadku. Albo od razu pływałem czy strzelałem, albo nigdy</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586496.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586496.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Czy poezja ocala?</title>
	<description></description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586502.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586502.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Nie chcę być maczugą  do wynajęcia</title>
	<description>Z Jackiem Kurskim
europosłem PiS, rozmawiają 
Michał Majewski i Paweł Reszka</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586471.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586471.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Pan Bóg jest Toskańczykiem</title>
	<description> 
Polacy, gdyby mieli po temu możliwości, gremialnie wyjechaliby nad Arno , gdzie – jak sobie wyobrażają na podstawie przeczytanych książek 
– nie robi się nic innego 
tylko popija chianti</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586492.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586492.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Kino wraca do życia</title>
	<description>W zeszłym dziesięcioleciu pojawiła się nowa generacja reżyserów i aktorów, zadających ważne pytania rzeczywistości</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586494.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586494.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Urodzona  w Nowicy</title>
	<description> 
Budzą się wcześnie. Po nabożeństwie szybkie śniadanie 
i wszyscy rozchodzą się do swoich Bogurodzic</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586500.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586500.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Moje miejsca</title>
	<description>Osobista i zawodowa mapa wspomnień izraelskiego polityka, byłego ambasadora w Warszawie 
i niezmiennego przyjaciela Polaków</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586490.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586490.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Dlaczego  Ewka płakała</title>
	<description>Bogdan Olewicz, autor najsłynniejszych przebojów Perfectu, opowiada o piwnicy, w której był alpagi łyk i dyskusje po świt oraz o dziewczynie z twarzą Poli Raksy</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586507.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586507.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>O dronach  i politykach</title>
	<description>Wojny prowadzą  dziś politycy za pomocą robotów. Żołnierze? Powoli odchodzą do lamusa</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586486.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586486.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Najważniejsza  jest sprawa</title>
	<description>„Nasz Dziennik” to nie jest biznes medialny. To misja. – Nie wydajemy gazety, nie piszemy artykułów. Tworzymy dzieło – mówi jeden z dziennikarzy</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586482.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586482.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Niemiecki sen o Italii</title>
	<description>Mimo rozbicia na dzielnice i osłabienia Polska nie stała się w XII wieku  częścią świętego cesarstwa rzymskiego. Cesarze z dynastii Staufów zamiast 
na wschód, parli wtedy na południe</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,586497.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,586497.html</guid>
	<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Lisicki: Polska  we władaniu wieszcza</title>
	<description>Czy można pławić się we własnym poniżeniu? Można. Ze słabości, poniewierania i wykluczenia wyższość czerpać? Tak. Pod jednym wszakże warunkiem: że marność i nędzę uda się czymś skompensować</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/586329,586415.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/586329,586415.html</guid>
	<pubDate>Thu, 30 Dec 2010 19:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Dalszy ciąg rewolucji</title>
	<description>Na naszych oczach dokonuje się w polskim kinie rewolucja. I nie chodzi o zwykłą wymianę pokoleniową, lecz o zmianę sposobu myślenia</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413039.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413039.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Zawrócony  przez  Pana Boga</title>
	<description>Dla Romualda Spasowskiego, wychowanego w duchu komunistycznym i ateistycznym,  przełomem stało się spotkanie 
z Janem Pawłem II</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413041.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413041.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Dziecięca antykrucjata</title>
	<description>Największymi sponsorami programów antyludnościowych na świecie są dziś rządy krajów najbogatszych. Robią to w imię własnego interesu – przynajmniej tak, jak go pojmują</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413013.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413013.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Sport  pod specjalnym  nadzorem</title>
	<description>Pracując w KGB, miałem związek z losami wielkich szachistów: Kasparowa, Korcznoja i Gulki - mówi Władimir Popow, były oficer KGB w rozmowie z Justyną Prus</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413042.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413042.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Strach będzie czytać</title>
	<description>W pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się książek w naszym kraju w roku 2009, według „Magazynu Literackiego Książki”, są cztery tytuły Stephenie Meyer i trzy tytuły Małgorzaty Kalicińskiej. </description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413038.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413038.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Kilka kieliszków Gomułki</title>
	<description>Nikogo nie zdziwi to, co widziałem na wystawie sklepowej pod Waszyngtonem, gdzie Mikołaj był biuściastą panią w podwiązkach - mówi prof. Jerzy Eisler</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/365403,413010.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/365403,413010.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Tylko teraz,  tylko młodzi</title>
	<description>Popkultura w nowym stuleciu odmłodniała i urosła w siłę. Przeszła gwałtowną globalizację, ale też stała się prawdziwie masowa</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/9131,413006.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/9131,413006.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Kino</title>
	<description>Moje pierwsze kino to Urania przemianowana potem na Los. Mieściło się opodal gmachu Resursy Obywatelskiej. Rano odbywały się tu wykłady prawa rzymskiego Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Ojciec wykładał, więc woźni mnie znali.</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413007.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413007.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Krasnoludki wygrywają  w mroku </title>
	<description>W najbliższych latach sferę sztuk wizualnych ogarnie ciemność. Zielone światła w ogóle zgasną, jechać można będzie tylko na czerwonych, ryzykując katastrofę.</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413037.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413037.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Alfabet Szewacha Weissa - dokończenie</title>
	<description>Największy przyjaciel Polski wśród izraelskich polityków, wspomina ludzi, którym zawdzięcza życie 
i ważne chwile swojej kariery publicznej</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413009.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413009.html</guid>
	<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 14:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Cała prawda o Wąchocku</title>
	<description>– Czy pan wie, że Wąchock był stolicą Polski? – egzaminuje Kazimierz Winiarczyk, dyrektor szkoły w Wąchocku, regionalista, pasjonat</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413040.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413040.html</guid>
	<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 17:13:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Lisicki: Rok  radosnej przyszłości</title>
	<description>Komisja hazardowa najpierw pozbyła się przedstawicieli opozycji, a następnie zaczęła ją tropić. </description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413005.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413005.html</guid>
	<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 16:32:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Komentarz rysunkowy</title>
	<description></description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,413016.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,413016.html</guid>
	<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 15:37:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Hollywood chce zarobić na krachu </title>
	<description>Właśnie kiedy jest trudno, ludzie bardzo chcą uciekać w bajki 
i nieznane światy, chcą chodzić do kina – twierdzą znawcy 
przemysłu filmowego</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241771.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241771.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 10:03:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Sekret mistrza   Grolla </title>
	<description>Pilzno to światowe centrum piwowarstwa. To tu w XIX wieku wynaleziono gatunek Pilsner, który dziś zawojował 90 procent światowego rynku piwa</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241770.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241770.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 03:02:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Polacy  zadają szyku </title>
	<description>Polakom otworzyły się oczy na to, że ubrań można mieć dużo więcej niż potrzeba i dużo droższych, niż ich na to stać. Okazało się także, że ciuch znaczy więcej niż to, co wynika z jego funkcji praktycznych. Że może być symbolem statusu, oznaką awansu, pomocą w drodze do kariery </description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241769.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241769.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 03:00:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Klątwa  fatalnego mebla (scenariusz telenoweli)</title>
	<description>Życie samo napisało scenariusz nowej komedii polskiej, 
a właściwie tragifarsy w formie serialu telewizyjnego. 
Pozwolą państwo, że przedstawię to głośne wydarzenie 
i kompromitację ministra sportu Mirosława Drzewieckiego 
– pisze scenarzysta i producent telewizyjny</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241768.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241768.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 02:59:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Cudowny kryzys milionerów </title>
	<description>Wielu zarabiających fortuny pracowników amerykańskich i brytyjskich banków, mimo krachu finansowego nadal ma się znakomicie. Stali się tylko znacznie bardziej dyskretni w wydawaniu pieniędzy  </description>
	<link>http://www.ekonomia24.pl/artykul/705506,241767.html</link>
	<guid>http://www.ekonomia24.pl/artykul/705506,241767.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 02:58:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Akademia dobrych manier</title>
	<description>Z baronową Nadine de Rothschild o tym, w jaki sposób rozpoznać osobę, która tylko podszywa się pod kogoś dobrze wychowanego, i czego można się nauczyć na ulicy </description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241766.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241766.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 02:56:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Napad  z myszką w dłoni </title>
	<description>Im niżej pikuje światowa gospodarka, tym lepiej mają się komputerowi włamywacze. To już nie hakerzy amatorzy, ale świetnie zorganizowane grupy potrafiące wykraść dane, sprzedać je na czarnym rynku i wyprać brudne pieniądze</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241765.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241765.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 02:53:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Nowy  porządek świata</title>
	<description>Każda próba przewidywania przyszłości musi być 
bardzo ostrożna. Wiadomo jednak, że rok 2009 
– z każdego punktu widzenia – zaczyna się 
o wiele gorzej niż 2008</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241764.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241764.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 02:52:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Na ten nadchodzący rok</title>
	<description>Wszystkim Czytelnikom 365 dni miłości, czterech kwartałów dobrobytu, 
12 miesięcy spokoju, 52 tygodni pracy, 52 niedziel odpoczynku 
i trwałej przyjaźni z nami życzy Redakcja. </description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241744.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241744.html</guid>
	<pubDate>Wed, 31 Dec 2008 01:46:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

	<item>
	<title>Zdzisław Krasnodębski: Obama. Czas próby</title>
	<description>Między Polską a USA można dostrzec pewną
analogię – w psychologii mas. Mniej rozgarniętym
wyborcom się wydawało, że jeśli Bush zniknie 
z Białego Domu, to znikną wszystkie problemy - pisze filozof społeczny Zdzisław Krasnodębski</description>
	<link>http://www.rp.pl/artykul/241513,241597.html</link>
	<guid>http://www.rp.pl/artykul/241513,241597.html</guid>
	<pubDate>Tue, 30 Dec 2008 19:31:00 +0100</pubDate>
	
	</item>

</channel>
</rss>
				

