Podoba mi się, kiedy świętą wiarę, że życie poddaje się prawnym regulacjom zastępuje konstatacja, że tak dobrze nie jest, i że tylko można wskazywać najlepszą drogę. Tak się chyba właśnie dzieje w drażliwym problemie mierzenia jakości usług dostępowych. Czapka głów przed regulatorami rynku, i serdeczne życzenie dla operatorów, aby także dostali do takiej postawy
KOMENTUJ NASZE KOMENTARZE