Przejść Grenlandię i nie zwariować

Filip Frydrykiewicz 31-12-2009, ostatnia aktualizacja 31-12-2009 02:32

Podczas przejścia przez Grenlandię przeżyłem najgorsze dni w życiu. Za żadne pieniądze bym tego nie powtórzył – mówi podróżnik Rafał Król

Muldy, szczeliny, wytopiska, śniegowe bałwany i lodowe seraki – najbardziej dały się we znaki polarnikom na początku i końcu trasy (fot: Rafał Król)

Źródło: Rzeczpospolita
  • Muldy, szczeliny, wytopiska, śniegowe bałwany i lodowe seraki – najbardziej dały się we znaki polarnikom na początku i końcu trasy (fot: Rafał Król)
  • Rafał Król
  • Czasem trudno znaleźć kawałek płaskiego terenu na obóz (fot: Rafał Król)