Sondaż "Rz"

Kryzys może jest, ale nie u nas

Bernadeta Waszkielewicz 01-10-2008, ostatnia aktualizacja 01-10-2008 13:11
Polacy obawiają się m.in. wyższego oprocentowania kredytów  (na zdjęciu placówka Banku BPH w Warszawie)
autor: Jerzy Dudek
źródło: Rzeczpospolita
Polacy obawiają się m.in. wyższego oprocentowania kredytów (na zdjęciu placówka Banku BPH w Warszawie)
Wzrostu cen boi się 83 proc. z nas. Sondaż GfK Polonia z wczoraj na 500-osobowej grupie.
źródło: Rzeczpospolita
Wzrostu cen boi się 83 proc. z nas. Sondaż GfK Polonia z wczoraj na 500-osobowej grupie.
źródło: Rzeczpospolita

Politycy nie są przygotowani, by poradzić sobie z ewentualnym kryzysem gospodarczym – uważa aż 78 proc. pytanych. Ale Polacy nie obawiają się, że krach do nas dotrze

– Zadziałał mechanizm zaprzeczenia złym wizjom – tłumaczy te opinie prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny.

Tylko 19 proc. osób w sondażu GfK Polonia na zlecenie „Rz” jest bowiem przekonanych, że rządzący poradzą sobie z kryzysem. Przy czym prawie tyle samo obawia się kryzysu w kraju (w sumie 47 proc.), co nie przejawia o to lęku (46 proc.). Choć po ostatnich bankructwach banków w USA i krachu na giełdach strach byłby uzasadniony.

Myślenie życzeniowe

Zdaniem Nęckiego ów podział pół na pół idealnie odpowiada psychice Polaków, z jednej strony zrzędzących sceptyków, z drugiej – niepoprawnych optymistów. – Gdy zapowiada się coś złego, to mówimy: dla tych na Zachodzie, Amerykanów – tak, ale dla nas nie. Ten sondaż potwierdza, że mamy poczucie wyjątkowości naszej sytuacji – mówi Nęcki.

Czego Polacy szczególnie się obawiają w związku z kryzysem? Aż 83 proc. wzrostu cen, tylko 13 proc. to nie martwi. 61 proc. boi się wzrostu oprocentowania kredytów (16 proc. nie), a 51 proc. – zmniejszenia siły nabywczej swej pensji (29 proc. to nie martwi). Natomiast 45 proc. nie widzi zagrożenia utratą pracy (boi się tego 13 proc.). Tyle samo nie boi się utraty oszczędności (choć co czwarty martwi się o zaskórniaki) i tylko 8 proc. drży o mieszkanie kupione na kredyt.

– Czyli jeśli chodzi o bezpośrednie, finansowe skutki kryzysu, ludzie dostrzegają zagrożenie, natomiast nie wierzą w drastyczne działania, jakie nastąpiły w 1929 roku, takie jak zamykanie firm – zauważa Nęcki. Sądzi, że to zgodne z życzeniowym myśleniem Polaków, którzy starają się widzieć plusy mimo złych sygnałów. – To naturalny mechanizm wyparcia: może będzie trochę drożej, stracimy nieco na kredytach, ale generalnie będzie dobrze – zauważa.

To silne obronne myślenie Polaków powoduje, że czujemy się nieźle nawet na krawędzi potężnych problemów i konfliktów.

– Takie myślenie powtarza się w naszej historii. Nawet we wrześniu 1939 roku wierzyliśmy, że w dwa tygodnie nasza kawaleria pobije hitlerowców. Trzeba trochę bardziej realnie szacować prawdopodobieństwo także złych sytuacji – mówi Nęcki.

Nie umiemy grać instrumentami finansowymi, a jednocześnie wierzymy w solidność banków - Zbigniew Nęcki psycholog

Inflacja straszy bardziej

Polacy nie reagują też panicznie na załamanie rynków finansowych. Aż 45 proc. nie zrezygnuje z planowanych inwestycji, 42 proc. nie zamierza wycofywać swych oszczędności z banku, 31 proc. nie będzie spłacać wcześniej kredytu, a 37 proc. nie przewalutuje nawet swego bankowego długu. Aż 77 proc. nie zamierza kupować złota.

– Tu daje znać pasywność bankowo-kredytowa Polaków i powszechne myślenie, że jak się raz coś zaczęło, to niech leci, nie będę nic zmieniał. Wyszła tutaj nasza narodowa cielęcina – mówi Nęcki.

W jego opinii Polacy nie umieją jeszcze szybko reagować ani grać instrumentami finansowymi. A z drugiej strony wierzą w solidność banków.

Ale Janusz Czapiński, psycholog społeczny i autor corocznej „Diagnozy społecznej”, zauważa, że skutek odniosły zapewnienia autorytetów, iż nasz system bankowy jest odporny na wstrząsy na Zachodzie. – To dobrze. Polacy przyjęli do wiadomości, że Polska nie jest mocno wkomponowana w gospodarkę globalną i nawet gdy kryzys amerykański rozleje się na Europę, to tę Zachodnią – tłumaczy. Dodaje, że Polacy przejmują się najbardziej wskaźnikami inflacji, a nie kryzysem światowym. – To od inflacji zależy nasz optymizm – mówi.

Przeczytaj więcej o:  Polska, finansowy, kryzys

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sondaż "Rz": Co zmienia kampania

Platforma i PiS minimalnie tracą poparcie. Umacnia się Sojusz Lewicy Demokratycznej >>