Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Statystyki

Wyjazdy Polaków - raport Travelplanet.pl

Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
We dwoje, na tydzień, samolotem, do Egiptu, do hotelu co najmniej czterogwiazdkowego i z wyżywieniem all inclusive - tak najczęœciej wyglšdał w 2012 roku wyjazd na urlop polskiego turysty, klienta biura podróży
Jego portret sporzšdził na podstawie własnych danych ze sprzedaży (w 2012 r. 63,3 tysišce imprez) Travelplanet.pl, właœciciel sieci sprzedaży i portalu rezerwacyjnego*. Statystyki Travelplanet.pl dajš dobrze odwzorowany obraz rynku turystyki wyjazdowej dzięki temu, że pochodzš ze sprzedaży imprez turystycznych największych biur podróży.

Termin wylotu

Dwa charakterystyczne zjawiska wystšpiły w podróżowaniu Polaków w 2012 roku. Pierwsze to powrót do normalnoœci po roku 2011, czyli roku wyraŸnego załamania sprzedaży i wyjazdów spowodowanego niepokojami rewolucji w krajach arabskich. Czytaj też inne raporty o turystyce na stronie "statystyki turystyki"Drugim zjawiskiem, które zaważyło na decyzjach Polaków, kiedy jechać, były bankructwa biur podróży. Przypomnijmy, że Sky Club ogłosił niewypłacalnoœć na poczštku lipca, nic więc dziwnego, że lipiec był też najgorszym miesišcem, od 2007 roku, jeœli chodzi o liczbę wyjazdów turystów. Ale już w sierpniu wróciły one do stanu z 2010 r.
Trzecim wyraŸnie zauważalnym elementem było duże zainteresowanie klientów biur podróży wyjazdem na długi weekend majowy, ze względu na korzystny dla nich układ  wolnych dni w kalendarzu.    

Termin rezerwacji

To, na kiedy kupujemy wyjazdy to jedno. Drugie to to, kiedy to robimy. Jak pokazujš statystyki Travelplanet.pl, po całkiem dobrym dla biur podróży pod tym względem styczniu (jak się potem okazało było to 8,4 proc. całej, rocznej sprzedaży i był to najlepszy wynik w ostatnich szeœciu latach z wyjštkiem 2008 r., kiedy sięgnęła ona 9,5 proc.) nastšpiła równomierna sprzedaż (7,3 – 7,9 proc.) do czerwca. W czerwcu ruszyła żywiej (10,5 proc.), a już w lipcu przyszło wyraŸne załamanie wywołane informacjš o upadku Sky Clubu, a potem następnych biur. Fatalnie wyglšdała też sprzedaż w sierpniu. W efekcie było to odpowiednio 13,6 proc. i 13 proc. podczas gdy w 2010  (trudno porównywać z 2011, kiedy przyszło w tych miesišcach „odbicie" po wiosennej rewolucji w krajach arabskich) było to 15 i 16,6 procent.     „Znaczny wzrost rezerwacji w miesišcach wiosennych 2012 roku to w istocie powrót do skali zjawiska z lat 2008 – 2010. Ale długoterminowa tendencja jest rosnšca, a zsumowane wyniki trzech wiosennych miesięcy (23 proc.) to najlepszy rezultat od 2006 roku, gdy w analogicznym okresie notowano około 22 proc. rezerwacji" – zauważa też raport. Przeœledzenie terminów, w których klienci biur podróży rezerwowali wyjazdy, w ostatnich trzech latach (2010 - 2012) pokazuje dosyć wyraŸnie (czerwona linia na wykresie powyżej) spadek zainteresowania wyjazdami podczas arabskiej wiosny (2011) i tuż po niej. Ludzie wstrzymywali się z zakupami w lutym, marcu i kwietniu. Trochę bardziej niż rok wczeœniej nieufni byli w maju. Potem natomiast ocknęli się, że jednak na wakacje pojechać trzeba, pobiegli do biur podróży i krótko potem siedzieli w samolotach. Wyjazdy gwałtownie wystrzeliły w górę (patrz poprzedni wykres). Stan ten trwał do końca lipca, po czym sytuacja wróciła do normy, czyli do poziomu z roku 2010 i lat poprzednich.

Czas od rezerwacji do wyjazdu

Polacy znani sš z niechęci do wpłacania touroperatorom pieniędzy z dużym wyprzedzeniem, nawet jeœli gwarantuje im to jakšœ korzyœć. Cišgle krótki jest czas dzielšcy decyzję o założeniu rezerwacji do samego wyjazdu. Klienci Travelplanet.pl wcišż najchętniej (41,9 proc.) dokonujš wyborów na kilka dni przed wylotem ("mniej niż 10 dni"). Niemniej w ostatnich trzech latach widać pewien trend decydowania się na dużo wczeœniejszy zakup. W ujęciu Travelplanet jest to kategoria "powyżej dwóch miesięcy". W 2010 roku z takim wyprzedzeniem zadbało o wyjazd 22,57 procent ludzi, w 2011 - 23,52 procent, a w 2012 - 23,45 procent. To niezbyt wiele, bo to oznacza, że aż dwie trzecie klientów biur podróży zwleka z zakupem dłużej.     W ostatnich szeœciu latach najlepszy dla biur podróży był pod tym względem rok 2008, kiedy to aż 27,31 procent klientów zapłaciło na więcej niż dwa miesišce przed podróżš. Najgorszy z kolei był rok 2006 kiedy tylko 15,02 procent zdecydowało się na ten ruch. Ale warto pamiętać, że wtedy jeszcze oferty first minute nie były takie powszechne. Być może więc gorszy był dla touroperatorów rok 2009 kiedy to z wyprzedzeniem rezerwacje założyło 19,73 procent osób, a do ostatniej chwili czekało z niš aż 41,98 procent.

Wartoœć rezerwacji

Œrednie ceny rezerwowanych wyjazdów z biurami podróży w 2012 roku (5182 zł) były o 3,14 procent wyższe niż w 2011 (5024 zł). To na tle œrednich cen w poprzednich latach wzrost zauważalny, ale i tak zaledwie „konsumujšcy" inflację.     Autorzy raportu zwracajš ponadto uwagę, że był on częœciowo wynikiem zwrócenia się klientów w stronę dużych, solidnych biur podróży, którym byli gotowi zapłacić nieco więcej i czuć się bezpieczniej, niż tym, które sprzedajš tydzień w Egipcie, w czterogwiazdkowym hotelu z all inclusive za 1200 złotych, a potem upadajš. Poza tym polscy turyœci sš coraz wygodniejsi, coraz częœciej zapewniajš sobie wakacje lepszej jakoœci (o tym w drugiej częœci raportu). Jak widać z wykresu, relatywnie najwięcej turyœci płacili za wyjazdy – jeœli będziemy pamiętać o różnicach w sile nabywczej pieniędzy pomniejszanej co roku przez inflację - w roku 2007 (5007 zł).

Ile osób jedzie?

Polacy wcišż najchętniej podróżujš we dwójkę (59,2 proc.), choć w ostatnich trzech latach widać, że z roku na rok coraz rzadziej (spadek o około 2 punktów procentowych rocznie). Rosnš natomiast wyjazdy rodzinne, trzy- (20,5 proc. w 2012 r.) i czteroosobowe (10,5 proc.).     Odsetek singli na wycieczkach utrzymuje się na podobnym poziomie od lat. Dopłata do pokoju często podwyższa koszt wyprawy nawet o jednš trzeciš.

Kto i jak płaci?

Wprawdzie cišgle jeszcze większoœć płatnoœci za imprezy turystyczne uiszczajš mężczyŸni, ale z nieubłaganš konsekwencjš zmienia się obyczajowoœć w tej mierze - kobiety sięgajš po portfele coraz częœciej niwelujšc różnicę między płciami i w tej dziedzinie.     Przelew to najpopularniejszy sposób płacenia za wakacje wykupione w biurze podróży za poœrednictwem Travelplanet.pl (53,4 proc. transakcji). W drugiej kolejnoœci klienci sięgali po kartę kredytowš (23,1 proc.), a dopiero na końcu byli skłonni wyjšć gotówkę (20,5 proc.). "Karta to szybka i wygodna forma płatnoœci a w ostatnim roku ich właœciciele na szerokš skalę poznali, że idš za tym nie tylko bonusy typu cashback- nawet do 5 proc. upustu (przy œredniej rezerwacji przekraczajšcych 5 tys. złotych to oszczędnoœć rzędu 250 zł), ale także funkcja charge back, czyli zwrot pieniędzy za niezrealizowanš usługę" - odnotowuje raport. *„Raport podróżnika" powstał na podstawie informacji z Travelplanet.pl, największej w kraju sieci sprzedaży agencyjnej (25 punktów własnych) i właœciciela takich portali sprzedażowych,  jak Travelplanet.pl (oferty biur podróży), Aero.pl (bilety lotnicze), Hotele24.pl (miejsca w hotelach i Zingtravel.pl (podróże i wyprawy dla aktywnych). Raport obejmował dane według sprzedaży Travelplanet w poszczególnych latach: • 23 396 osób – 2006 r. • 39 707 osób – 2007 r. • 60 323 osoby – 2008 r. • 57 597 osób – 2009 r. • 59 092 osoby – 2010 r. • 57 853 osoby - 2011 r. • 63 315 osób – 2012 r. Dokšd Polacy wyjeżdżali w 2012 i wczeœniejszych latach, co się zmienia w ich kierunkach podróży, jakie wybierajš hotele i na jak długo jadš? Czytaj w częœci drugiej raport: "Polak jedzie na wakacje - raport (cz. 2)"
ródło: turystyka.rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL