Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Przedśmiertne tortury powinny być zakazane

Prof. Andrzej Elżanowski
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Sš rzeczy ważniejsze niż zyski rzeŸników. Zadawanie przedœmiertnych cierpień istotom, które zabijamy we własnym interesie, jest porażajšcym złem, a korzyœci z tego czerpane sš niegodziwe jak korzyœci z kradzieży
Każdy ubój zwierzšt prowadzony na skalę przemysłowš jest mniej lub bardziej niehumanitarny, zwłaszcza jeœli mówimy o uboju tak inteligentnych i wrażliwych zwierzšt jak krowy. Jednak liczne przypadki narażania zwierzšt na męczarnie podczas uboju konwencjonalnego wynikajš nie z procedury, lecz z poœpiechu, niedbalstwa, chamstwa, niesprawnoœci urzšdzeń i braku nadzoru. Natomiast ubój rytualny jest zadawaniem przedœmiertnych tortur z samej już procedury. Do podcięcia gardła przytomnemu zwierzęciu trzeba je mocno skrępować, co w sytuacji zagrożenia wywołuje panikę, a w praktyce produkcyjnej często uszkodzenia ciała. Praktykowane w Polsce (a zabronione np. w Danii i Wielkiej Brytanii) unieruchamianie zwierzęcia w urzšdzeniu odwracajšcym je do góry nogami wywołuje gwałtowny skok hormonów stresu. Następnie zwierzę odczuwa ostry ból przy podrzynaniu szyi (skóry, mięœni, tchawicy, przełyku oraz nerwów). Po podcięciu szyi zwierzę przeżywa męczarnie spowodowane gwałtownym spadkiem ciœnienia krwi i w wielu wypadkach duszeniem się krwiš często pomieszanš z zawartoœciš żołšdka, która dostaje się do przeciętej tchawicy i płuc. Niektóre krowy próbujš jeszcze wstać i uciec. Ubój rytualny w Polsce został wprowadzony nielegalnie, za plecami i wbrew opinii publicznej, a bezprawne rozporzšdzenie w tej sprawie uchylone zostało niedawno przez Trybunał Konstytucyjny
Walka z rytualnym torturowaniem zwierzšt zaczęła się już w połowie XIX w., kiedy to przed poderżnięciem gardła lub tuż po nim krowa była wieszana za jednš nogę na łańcuchu, co powodowało złamania i wyrywanie nogi ze stawów pod ciężarem ciała. Ta technika jest nadal stosowana w Ameryce Płd. (dostarczajšcej koszernego mięsa do USA) i niektórych rzeŸniach Izraela. Szechita została zabroniona w Szwajcarii i Saksonii pod koniec XIX wieku, a w 1929 r. Kongres Ochrony Zwierzšt w Wiedniu podjšł rezolucję wzywajšcš do zakazu uboju rytualnego w Europie. Prowadzony w Polsce ubój już nie jest aż tak makabrycznie barwny, ale nadal w pełni zasługuje na miano przedœmiertnych tortur. Ubój rytualny w Polsce został wprowadzony nielegalnie, za plecami i wbrew opinii publicznej, a bezprawne rozporzšdzenie w tej sprawie uchylone zostało niedawno przez Trybunał Konstytucyjny. Rozporzšdzenie to przygotował w ciszy lata 2004 r. ówczesny minister rolnictwa Wojciech Olejniczak. Przez osiem lat żyliœmy w bezprawnej rzeczywistoœci, w której ustawa zdecydowanie zabraniała uboju bez ogłuszania, a rozporzšdzenie do tej ustawy na taki ubój przywalało. Można się domyœlać, że to bezprawne rozporzšdzenie wydane zostało pod naciskiem już wtedy nielegalnie działajšcego przemysłu. Dziœ – pod tym samym naciskiem – PSL pragnie znów legalizować ubój rytualny. Już nie przez rozporzšdzenie, ale przez zmianę ustawy o ochronie zwierzšt. Głównym argumentem posłów, którzy pragnš przedłużenia procederu zarzynania zwierzšt bez uprzedniego ogłuszania, jest fakt, że dziœ przemysł ten wart jest podobno około miliarda złotych, ale to nie jest kwota, jaka wpływa do Skarbu Państwa, a jedynie wartoœć eksportu rytualnie ubijanego u nas mięsa. Wszyscy w tym biznesie musieli sobie zdawać sprawę z podejrzanego statusu rozporzšdzenia wydanego przez ministra Olejniczaka i liczyć się ze zmianš przepisów. Dlatego nie trzeba się przejmować lamentami rzeŸników powołujšcych się na to, że zainwestowali w dostosowanie swoich zakładów do prowadzenia uboju rytualnego.
Firmy, które zwietrzyły biznes na uboju rytualnym, niejako uprawiały spekulację gospodarczš – przez wiele lat zyskiwały, dziœ trochę stracš. I tak w perspektywie dziesięciu lat ubój bez ogłuszania zostanie w UE albo zabroniony, albo zasadniczo zreformowany, do czego aktywnie dšży rzšd szwedzki. Zresztš żadna z naszych rzeŸni nie prowadzi wyłšcznie uboju rytualnego i nie upadnie po jego zakazie – biznes zwykłego zabijania jest dostatecznie dochodowy. W każdym razie już istniejšcy przemysł tortur na zwierzętach nie może być argumentem za legalizacjš praktyk sprzecznych z moralnoœciš większoœci Polaków. Sš rzeczy ważniejsze niż zyski rzeŸników. Zadawanie przedœmiertnych cierpień istotom, które zabijamy we własnym interesie, jest porażajšcym złem, a korzyœci z tego czerpane sš niegodziwe jak korzyœci z kradzieży czy rozboju. To, że interes wynika z kultury czy tradycji, może być okolicznoœciš łagodzšcš w sšdzie i rozmywa odpowiedzialnoœć na całš grupę, ale nie zmniejsza wyrzšdzanego zła. Przecież niektóre kultury sš oparte na kanibalizmie i sš słusznie eliminowane z powodów etycznych. Kultury muszš być oceniane pod względem etycznym. Krzywdzenie jakiegokolwiek podmiotu we własnym interesie jest z definicji złem moralnym. Definicja ta wyznacza etycznš granicę wszelkim obrzędom. Ubój rytualny zwierzšt, jeżeli polega na zarzynaniu zwierzšt bez uprzedniego ogłuszania, stoi niewštpliwie poza tš granicš.

—not. puo

Prof. Andrzej Elżanowski jest zoologiem z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN, członkiem Polskiego Towarzystwa Etycznego
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL