Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Koniec świata głupich reklam

Gdy pojawi się kolejna reklama robišca dzieciakom wodę z mózgu, a którš dla zysku non stop puszczać będš wszystkie stacje radiowe, ja w imieniu moich pociech złożę pozew o ochronę ich dóbr osobistych – ostrzega adwokat
Jestem szczerze wdzięczny Toyocie. Ale nie za jej samochody. Tylko za to, że przyszła mi w sukurs i na falach radiowych oficjalnie odwołała koniec œwiata. Nie wiem, do kogo jest adresowana kampania reklamowa wieszczšca ustami prezydenta nie prezydenta RP koniec œwiata. Wiem za to, jakie skutki wywołał ten natrętny przekaz medialny w psychice moich dzieci. A pewnie nie tylko moich. Na nic się zdaje autorytet rodzicielski, gdy z radia i telewizji płynie jasny komunikat: 21 grudnia skończy się œwiat! Pamiętam z własnego dzieciństwa, gdy wszystkie socjalistyczne stacje tršbiły o wyœcigu zbrojeń, zagrożeniu pociskami typu Pershing czy Tomahowk. Każdy przelatujšcy nad moim miastem samolot zwiastował niechybnie zbliżajšcš się zagładę. Oczami przerażonego dziecka wypatrywałem wybuchu i nuklearnego grzyba.
Więc wiem, co mogš czuć moje dzieci, gdy zewszšd bombardowane sš medialnym przekazem o końcu œwiata. Marnie brzmiš moje tłumaczenia, że nie ma się czym przejmować, że to tylko reklama. Tak samo jak marnie i niewiarygodnie brzmiały wyjaœnienia moich rodziców, gdy próbowali mnie uspokoić. Bo skoro w radiu czy w telewizji mówiš, że będzie koniec œwiata, to przecież wiedzš, co mówiš. Taka jest siła mass mediów! Gdy więc któregoœ dnia rano, w drodze do szkoły usłyszałem, jak prawdziwy przedstawiciel plemienia Majów, łamanš polszczyznš, oficjalnie odwołał skutki głupoty copywriterów rodem z innej planety, poczułem, jakby ktoœ rzucił mi ostatniš deskę ratunku. Nie tylko mi, ale i moim dzieciakom. Ta jedna mšdra reklama, stworzona zapewne przez równie zdesperowanego rodzica jak ja, zmieniła wszystko. Teraz, gdy z radia płynie głos przedstawiciela plemienia Majów, robię głoœniej. By żadne z moich pociech nie bało się zasypiać. A tak swojš drogš pomyœlałem, że teraz czas na rewanż. Powinienem odwdzięczyć się mojemu nieznanemu wybawcy z działu marketingu zacnej firmy automobilowej. Gdy więc pojawi się kolejna reklama robišca dzieciakom wodę z mózgu, a którš dla zysku non stop puszczać będš wszystkie stacje, ja w imieniu moich pociech złożę pozew o ochronę ich dóbr osobistych, z wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia przez zakaz emisji. Niech więc ten artykuł będzie przestrogš dla wszystkich: autorów reklam, ich mocodawców, jak również nadawców, a przy tym przedprocesowym wezwaniem do zaniechania naruszania tego, czego naruszać nie wolno nikomu: spokoju naszych dzieci! Autor jest adwokatem, członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL