Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Państwo znowu pożyczy na zapas

Minister finansów Jacek Rostowski
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Za spokojny sen ministra finansów państwo zapłaci w kolejnych latach kilkaset milionów złotych
Na wczorajszej aukcji resort finansów sprzedał obligacje zapadajšce w 2021 r. i 2023 r. za ponad 3,5 mld zł. Oprocentowanie papierów dziesięcioletnich wyniosło 4,94 proc. To tylko o 50 pkt bazowych więcej niż historycznie niskie poziomy w II kw. 2005 r. Koszty finansowania tegorocznych potrzeb pożyczkowych sš teraz znacznie niższe niż jeszcze pod koniec ubiegłego roku, kiedy resort zaczšł pożyczać na poczet roku 2012.

Drogie pożyczki

W 2012 r. państwo weszło z dodatkowš poduszkš finansowš wartš blisko 30 mld zł, co stanowiło 18 proc. potrzeb pożyczkowych na cały rok. Ministerstwo Finansów spieszyło się z finansowaniem w obawie przed spełnieniem się czarnego scenariusza w europejskiej gospodarce, dlatego po pierwszym półroczu miało sfinansowanych już 78 proc. potrzeb, które wynoszš 168,5 mld zł. Z tego koszty wykupu długu krajowego i zagranicznego pochłaniajš łšcznie 130 mld zł. Od połowy roku zaczšł się silny wzrost cen polskich papierów. Rentownoœć obligacji dziesięcioletnich spadła z 5,43 proc. na poczštku czerwca do 4,80 proc. trzy miesišce póŸniej. W tym samym czasie oprocentowanie długu dwuletniego spadło do 4,05 proc. z 4,83 proc., a pięcioletniego do 4,22 proc. z 5,04 proc. A to dwu- i pięciolatek MF emitowało w tym roku najwięcej.
30 mld zł przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych zamierza sfinansować MF w tym roku Odsetki, jakie inwestorom płaci państwo, sprzedajšc chociażby na wczorajszym przetargu papiery dziesięcioletnie za ponad 3 mld zł, sš teraz o ok. 20 mln zł rocznie niższe niż w listopadzie ubiegłego roku, kiedy rentownoœć wynosiła 5,76 proc. Jeœli wzišć pod uwagę choćby 20 mld zł z wyemitowanych pod koniec 2011 r. na poczet tegorocznych potrzeb pożyczkowych, przy spadku rentownoœci papierów pięcioletnich o ok. 0,8 pkt proc., na kosztach obsługi długu państwo zaoszczędziłoby 160 mln zł rocznie, czyli w kolejnych pięciu latach nawet 800 mln zł. To oznacza, że o tyle więcej zapłacimy za poœpiech w zabezpieczaniu potrzeb budżetu państwa.

Strategia się powtarza

– Na pewno gdybyœmy się finansowali teraz, to robilibyœmy to znacznie taniej. Jednak oczekiwanie na spadek rentownoœci w tak niepewnej sytuacji na rynkach, jaka miała miejsce pod koniec ubiegłego roku, to byłaby spekulacja, na jakš resort finansów nie może sobie pozwolić – uważa Paweł Radwański, analityk rynku długu w Raiffeisen Banku. – Wtedy się zastanawialiœmy, czy strefa euro się nie rozleci. Było bardzo dużo katastroficznych głosów – przyznaje Mirosław Budzicki z PKO BP. Wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk poinformował, że resort tegoroczne finansowanie zakończy w paŸdzierniku. Zapowiedział też, że jeszcze w tym roku chce sfinansować ponad 20 proc. potrzeb pożyczkowych na 2013 r., które majš wynieœć 145 mld zł. Zdaniem analityków z korzyœciš dla państwa byłoby emitować jak najwięcej długu właœnie teraz, kiedy rentownoœć obligacji jest niska, a dobry trend na rynku długu może lada chwila się odwrócić. – Działania podejmowane przez banki centralne, EBC i Fed mogš przyczynić się do spadku awersji do ryzyka, co spowoduje przepływ kapitału z rynku długu, także naszego, np. na rynek akcji – mówi Paweł Radwański.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL