Media i Internet
Internet zmieni także telewizję
Już przeszło 50 mln zł wart jest rynek wirtualnych wypożyczalni wideo. Kwota nie robi jeszcze wielkiego wrażenia, ale pamiętam czasy, kiedy rynek reklamy internetowej wart był 16 mln zł, a działały portale tylko dzięki finansowej kroplówce od akcjonariuszy.
Od tego czasu wartość rynku e-reklamy wzrosła dziesięciokrotnie. Tak samo rósł będzie rynek internetowych multimediów.
Kina i tradycyjna telewizja nie mają już monopolu na wyświetlanie filmowych hitów. Choć na razie Internet jest przede wszystkim oazą multimedialnego piractwa, to jednak rośnie w nim liczba legalnych i udanych przedsięwzięć. Zamiast obrażać się na masowe piractwo producenci poszli po rozum do głowy: czego się nie da zmienić, to trzeba polubić i jeszcze na tym zarobić.
Zakup licencji na udostępnianie filmów i programów telewizyjnych przez Internet nie jest już problemem. Film można oglądać nie tylko na monitorze komputera, ale i bardziej komfortowo na podłączonym do sieci telewizorze.
Nikt jeszcze nie powinien przesądzać o śmierci tradycyjnej telewizji, bo siła przyzwyczajenia widzów jest wielka. Ale z pewnością będzie rósł popyt na multimedia dostępne na dowolne urządzenie z dowolnego miejsca w Internecie
Polska nie należy w Europie do liderów szybkich łączy internetowych. To się jednak będzie zmieniało.
Każdy nowy abonent szybkiego dostępu to potencjalny klient wirtualnych wypożyczalni.















