REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Wiadomości

Waluty

Przecena na giełdzie, euro blisko 4,10 zł

k.k. 19-05-2010, ostatnia aktualizacja 19-05-2010 14:05

Europejskie indeksy tracą na otwarciu dzisiejszych sesji. Stoxx Europe 600 spadł o 1,2 proc., do 248,3 pkt. WIG20 spada o około 1,4 proc, do 2397 pkt.

Aktualne notowania walut sprawdź tutaj

Złoty traci dziś do euro już około 1,6 proc. Za wspólną walutę inwestorzy płacą 4,09 zł - najwięcej od tygodnia. Tracą także inne waluty regionu - węgierski forint oraz nieco mniej czeska korona. WIG20 zniżkuje o 3,1 proc.

Duży spadek notowań dotyka zwłaszcza KGHM (o 5,6 proc.) w reakcji na spadek cen miedzi. Niepewność co do trwałości ożywienia powoduje bowiem obawy o popyt na surowce. - Rynki w Europie zapikowały i my za nimi - podsumowuje Łukasz Wydra, makler UniCredit CAIB Securies.

Sprawdź notowania na GPW

Zdaniem analityków, wyprzedaż wywołała decyzja niemieckich władz o zakazie krótkiej sprzedaży europejskich rządowych obligacji. BaFin - odpowiednik Komisji Nadzoru Finansowego w Niemczech ogłosił decyzję wczoraj wieczorem, tłumacząc ją "nadzwyczajną zmiennością" na rynku długu. To wywołało wśród inwestorów obawy, czy zakaz nie rozszerzy się na inne segmenty rynku - obostrzenie dotyczy bowiem nie tylko przypadku "nagiej" krótkiej sprzedaży (której nie towarzyszy pokrycie w postaci pożyczanych papierów na rachunku), ale i popularnych kontraktów CDS i akcji największych 10 instytucji finansowych (Aareal Bank, Allianz, Commerzbank, Deutsche Bank, Deustche Boerse, Deustche Postbank, Generali, Hannover, MLP, Munich Re). Obowiązywać ma do marca 2011 r. Komentatorzy przypominają, że własne zakazy (dotyczące funduszy hedgingowych) szykują władze USA.

- Brak reguł i limitów na rynku finansowym może zagrażać stabilności Europy i świata - stwierdziła dziś niemiecka kanclerz Angela Merkel. Dodała, że jak na razie Berlin wprowadza obostrzenia samodzielnie, licząc jednak na to, że "znajdzie się rozwiązanie na szczeblu unijnym". Kanclerz dodała, że "euro jest w niebezpieczeństwie". Taka deklaracja poruszyła rynki (kurs wspólnej waluty spadł do 1,215 dolara za euro, wrócił jednak zaraz do poziomu 1,22 EUR/USD).

- Widać wyraźnie, iż Niemcom zależy na tym, aby jak najszybciej wdrożyć projekty konsolidacji finansów publicznych na szczeblu europejskim, a także uregulować rynki finansowe - ocenia Marek Rogalski z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Dziś także unijny komisarz ds. gospodarczej i pieniężnej - Olli Rehn - podkreślił konieczność przyśpieszenia reform rynku finansowego. Według części dealerów, złoty może się jeszcze osłabiać do poziomu około 4,2 zł za euro. Podkreślają jednak, że przyczyna jest poza Polską.

- Jest nerwowo, kurs złotego będzie zależał od sytuacji na eurodolarze, a tam raczej prawdopodobne są dalsze spadki, więc złoty będzie raczej pod presją - tłumaczą. Podobnego zdania jest rząd. - Przyczyną wahań kursu złotego nie są problemy fundamentalne polskiej gospodarki, a wydarzenia na rynkach zagranicznych - ocenia wiceminister finansów Ludwik Kotecki.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>