REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Wiadomości

Budżet i podatki

Wysoka dotacja do ubezpieczeń społecznych

Aleksandra Fandrejewska 15-02-2010, ostatnia aktualizacja 15-02-2010 20:30
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
źródło: Rzeczpospolita

W styczniu z budżetu państwa wydano więcej niż zebrano. Po pierwszym miesiącu mamy ponad 4,8 mld zł deficytu

Budżet państwa ma po pierwszym miesiącu ponad 4,8 mld zł deficytu. – W porównaniu z początkiem zeszłego roku mamy znacznie niższe wpływy z akcyzy, nieco mniejsze z podatku dochodowego od osób fizycznych i podobne z VAT – Mirosław Gronicki, były minister finansów przypomina, że wpływy z akcyzy na początku 2008 roku wynikały z umowy z przemysłem tytoniowym i tylko raz były tak wysokie. Z danych ministerstwa finansów wynika za to, że nieźle zakończył się ubiegły rok – w budżecie znalazło się prawie 10 mld zł jako “środki przechodzące z 2009 roku”

Ekonomiści zwracają uwagę, że trudno jest po jednym miesiącu ocenić, co się dzieje z budżetem. Co prawda pod koniec stycznia zeszłego roku mieliśmy prawie 3 mld zł nadwyżki finansowej, a teraz mamy prawie 5 mld zł deficytu, ale nie znamy harmonogramu budżetowego na ten rok, więc nie wiemy, jak resort finansów planował przestrzeganie ustawy budżetowej.

– Harmonogram poznamy zapewne za kilka miesięcy i wtedy się okaże, że wszystko przebiegało zgodnie z nim – zastrzega Maciej Krzak, ekonomista fundacji CASE. – Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę to, że procentowo mamy taki sam udział dochodów co wydatków po styczniu, czyli 8,9 proc. rocznego planu.

Z informacji resortu finansów wynika, że deficyt budżetowy państwa po styczniu wyniósł 4,84 mld zł, co stanowi 9,3 proc. całorocznego deficytu, zaplanowanego na 52,2 mld zł. Wydatki państwa wyniosły 26,89 mld zł, czyli 8,9 proc. kwoty 301,22 mld zł planowanej na 2010 rok. Dochody budżetu państwa wyniosły 22,05 mld zł, czyli 8,9 proc. planu rocznego wynoszącego ok. 249 mld zł. – W pierwszym miesiącu stycznia skarb państwa uzyskał jedną dziesiątą planu prywatyzacyjnego, czyli 2,56 mld zł. To znacznie lepiej niż rok temu – przyznaje Krzak.

Najpoważniejszą pozycją wpływająca na wysokość wydatków (poza subwencją dla samorządów) jest dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która wyniosła ponad 5,6 mld zł i stanowi prawie 15 proc. dotacji przewidzianej na ten rok.

– Być może kłopoty FUS, które w zeszłym roku zaczęły się jesienią, teraz staną się znaczące już na początku roku – zastanawia się prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. – Na pewno tak wysoka dotacja do FUS służy szybkiemu spłaceniu kredytów komercyjnych, z końca roku.

Zbigniew Derdziuk, szef ZUS (instytucji nadzorującej FUS), tłumaczy, że wysoka dotacja nie wynika ze złego spływu składek ubezpieczeniowych, a z tego, że FUS nie dostał dotacji w grudniu, a jedynie pożyczkę budżetową.

To, co jest dziwne w źródłach finansowania deficytu, to wykorzystane środki przechodzące z 2009 roku, bo warte prawie połowę więcej niż zapisano to w ustawie budżetowej. W ustawie zapisano ponad 6,7 mld zł niewykorzystanych pieniędzy, a w styczniu wydano ponad 9,9 mld zł.

Mirosław Gronicki zwraca uwagę, że w tym roku do deficytu budżetowego nie są wliczane wszystkie wydatki związane z przepływami z UE. Gdyby tak było, to deficyt po styczniu byłby wyższy.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>