REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

OFE

Fedak: Niech PTE ujawnią zarobki szefów

Katarzyna Ostrowska 04-02-2010, ostatnia aktualizacja 05-02-2010 10:18
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Wynagrodzenia w PTE
źródło: Rzeczpospolita
Wynagrodzenia w PTE
Minister pracy, Jolanta Fedak
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Minister pracy, Jolanta Fedak

- Niech fundusze emerytalne ujawnią na co wydają pieniądze, które uzyskują z opłat i prowizji — apelowała wczoraj minister pracy, Jolanta Fedak

Minister pracy chciałaby, aby zarobki zarządów towarzystw emerytalnych oraz dywidendy dla akcjonariuszy PTE były jawne. Według niej, pozwoli to funduszom odzyskać wiarygodność w oczach Polaków.

— Niech podejmą moralne zobowiązanie — mówiła minister w trakcie spotkania na temat systemu emerytalnego w siedzibie Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP).

Powtórzyła także, że system po 10 latach wymaga korekty i co do tego istnieje zgoda. Choćby dlatego, że nie ma konkurencji między funduszami emerytalnymi.

— Wyniki wszystkich są uśrednione, wszyscy biorą podobne opłaty. Może powinnam zwrócić się do Komisji Nadzoru Finansowego z pytaniem czy nie ma zmowy kartelowej na rynku — mówiła. Twierdziła, że dobrem nie jest pomyślność 14 instytucji, dobrem nie jest systemem, a jest nim bezpieczeństwo emerytur ponad 14 mln Polaków.

Jej zdaniem fundusze emerytalne powinny same podjąć konkurencję. W tym choćby nie pobierać maksymalnych opłat, by więcej pieniędzy zostało do inwestowania, a tym samym przyszłe emerytury były wyższe. — Wzywam was — mówiła minister. — Nic nie szkodzi byście były tak transparentne jak spółki giełdowe — dodała. A jeśli OFE nie zdecydują się na większą otwartość zrobi to przez zmianami w prawie.

Andrzej Sołek, prezes PTE PZU, odpowiadał zaś, że fundusze już są dziś jednymi z najbardziej transparentnych instytucji, poza spółkami giełdowymi. — Zarządy oraz osoby odpowiedzialne za inwestycje muszą składać oświadczenia majątkowe — wymieniał. Nadzór publikuje także ile towarzystwa wypłaciły dywidend właścicielom.

Minister Fedak uważa także, że to, że system emerytalny jest powszechny, nie oznacza, że trzeba zmuszać ludzi do oszczędzania na rynku kapitałowym. Należy dać im wybór.

Wiesława Taranowska, wiceszefowa OPZZ, w ostrych słowach mówiła, że jej związek jest za tym co zrobiła Słowacja czyli nacjonalizacją funduszy, albo za daniem obywatelowi wyboru gdzie chce oszczędzać.

— Nie jestem przeciwnikiem funduszu, ale skoro są tak dobre, to dlaczego są obowiązkowe — wtórował OPZZ Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

W ubiegłym tygodniu Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH, była wiceminister pracy, mówiła, że niewielu Słowaków, wbrew nadziejom rządu, skorzystało jednak z możliwości wycofania się z funduszu. — Towarzystwa emerytalne opowiadają się za trzema typami funduszy emerytalnymi i trzema typami benchmarków. Znów ludzie będą przymuszeni do nich — mówiła Fedak, ale dodała, że rozważy ten pomysł.

Równocześnie jednak zastanawiała się czy fundusze są nam potrzebne skoro ma im mówić w co mają inwestować. — Nie wykorzystujecie limitu inwestycji w akcje, ani za granicą — mówiła. — Dziś ustawa umożliwia już także stosowanie benchmarków zewnętrznych.

Andrzej Sołek, prezes PTE PZU, zapewnił, że benchmarki zewnętrzne są potrzebne do lepszego zarządzania ryzykiem, a nie jest są dziś możliwe do wprowadzenia, bo nie jest zapisane w ustawie.

Fedak uważa, że istotą reformy sprzed 10 lat było pokazanie ludziom, że ile zaoszczędzą na przyszłą emeryturę, tyle jej dostaną. — Tyle zbierasz, tyle emerytury otrzymasz. Taką informację, co roku powinni otrzymywać uczestnicy OFE, co zachęcałoby ich do aktywności na rynku pracy, do podejmowania legalnego zatrudnienia i do tego by pracować więcej, bo wtedy emerytura będzie wyższa — przekonywała minister pracy.

W jej ocenie to jak będzie dzielona składka między OFE i ZUS nie ma większego znaczenia dla przyszłego emeryta, natomiast ma olbrzymie znaczenie dla budżetu i sytuacji państwa w chwili kryzysu. Nie odniosła się jednak do ostatnich zapowiedzi premiera Donalda Tuska, który zapewnił, że na razie obniżania składek do funduszy emerytalnych nie będzie. Jolanta Fedak oraz minister finansów Jacek Rostowski zaproponowali obcięcie tej składki z 7,3 do 3 proc. Ten pomysł został zapisany w założeniach do zmian w ustawie o emeryturach kapitałowych. Jolanta Fedak zapowiedziała, że do końca lutego jej resort zakończy prace nad założeniami i w marcu trafią one pod obrady Rady Ministrów.

— Dalej pracujemy nad założeniami. Rada Ministrów zdecyduje czy je przyjąć czy odrzucić — mówiła wczoraj.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  akcjonariusz, dywidenda, fundusz, prowizja

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>