REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

"Bonnie i Clyde" skazani

pmaj 23-02-2012, ostatnia aktualizacja 23-02-2012 11:38

Na kary 11 lat oraz trzech lat i dziewięciu miesięcy więzienia skazał skierniewicki sąd parę, która przez kilka miesięcy napadała na banki i sklepy jubilerskie

36-letni Mariusz D. oraz o trzy lata młodsza Anna B. działali jak bohaterzy filmu "Bonnie i Clyde".

Wyrok w ich sprawie zapadł przed Sądem Rejonowym w Skierniewicach już po jednej rozprawie. Oboje przyznali się do winy.

Sąd skazał Mariusza D. na 11 lat więzienia, a jego partnerkę na trzy lata i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności. Zasądził od nich także zadośćuczynienia w wysokości od 2,5 do ponad 4 tys. zł na rzecz kilku pokrzywdzonych; obciążył też kosztami procesu.

Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura prawdopodobnie nie będzie się od niego odwoływać - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Według śledczych para działała od września 2010 roku do stycznia 2011 roku. W tym czasie wspólnie dokonali sześciu napadów na banki i dwa napady na sklepy jubilerskie na terenie kilku województw. Mariusz D. usiłował też okraść bank w Skarżysku Kamiennej. W sumie ich łupem padły pieniądze i biżuteria o wartości ponad 270 tys. zł.

Para działała jak bohaterzy filmu "Bonnie i Clyde" - kobieta rozpoznawała placówki, czekała na zewnątrz z ubraniami, w które mężczyzna przebierał się po napadzie. Mariusz D. terroryzował personel niesprawnym - jak się później okazało - pistoletem pneumatycznym i rabował pieniądze oraz biżuterię.

Sprawcy dokładnie przygotowywali się do napadów. Nie mieli samochodu, podróżowali pociągiem. Kiedy przyjeżdżali do wybranego miasta, typowali bank lub placówki jubilerskie, które mieli okraść, a potem długo je obserwowali. Napadali w przebraniu. Kobieta zakładała perukę, mężczyzna nosił bluzy z kapturem, na głowę nakładał czapkę z daszkiem, twarz zakrywał szalikiem bądź golfem, wkładał też okulary; nigdy nie dokonywał napadów w tych samych ubraniach.

Parę rozpoznali pracownicy jednego banku w Skierniewicach, gdzie pod koniec 2010 roku doszło do napadu. Zamaskowany mężczyzna, sterroryzował wówczas kasjerkę i zażądał wydania pieniędzy. Zgarnął do worka kilka tysięcy złotych i zbiegł.

Policja w czasie przeglądania zapisu monitoringu zwróciła uwagę na kobietę, która w chwili przestępstwa była przed bankiem. Podobna osoba pojawiła się też przed bankiem w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie wcześniej doszło do napadu.

Podejrzewano, że kobieta "stała na czujce" i była w zmowie z napastnikiem. Zwrócono się do prokuratury o wydanie zgody na publikację jej wizerunku. Kilkadziesiąt godzin po publikacjach prasowych policja uzyskała informacje na jej temat i dotarła do kobiety i jej partnera w domu jednorodzinnym w gminie Sokoły na Podlasiu.

Oboje zostali zatrzymani i aresztowani w lutym ub. roku. W czasie przeszukania domu znaleziono m.in. ubrania, w których dokonywali napadów, biżuterię pochodzącą z kradzieży, 14 tys. zł w gotówce oraz broń - niesprawny pistolet pneumatyczny.

Mariusz D. odpowiadał także za próbę ucieczki z aresztu. Metalowym płaskownikiem, który wymontował z łóżka, wykuwał w ścianie dziurę. Tynk wyrzucał do toalety. Z pociętego brezentu skręcił linę, po której chciał się opuścić na zewnątrz. Ostatecznie jednak do ucieczki nie doszło. Mężczyzna był już wcześniej karany za rozboje.

Przeczytaj więcej o:  Bonnie i Clyde, proces, przestępczość, rozbój, wyrok

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Państwowi doradcy bossów gangów

Gangsterzy coraz czę­ściej znajdują consigliere wśród prokuratorów, urzędników skarbówki czy bankowców >>