REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

Ubek skazany za zastrzelenie żołnierza AK

ika , pmaj 09-02-2012, ostatnia aktualizacja 09-02-2012 15:10
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa

Warszawski sąd skazał na 8 lat więzienia 89-letniego byłego chorążego UB Jerzego R., za zastrzelenie żołnierza AK oraz znęcania się nad innym

R. zapowiada apelację.

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że R. zastrzelił Władysława Urbanka nie w obronie koniecznej - jak twierdził, ale działając z zamiarem zabójstwa. 8 lat to jeden z najsurowszych wyroków z oskarżenia pionu śledczego IPN, który ściga zbrodnie ludzi aparatu władzy PRL. To już trzeci taki wyrok SO, który dwa razy skazywał R. na 8 lat więzienia, i dwa razy wyroki te uchylał potem sąd apelacyjny.

Sprawa dotyczy wydarzeń z lipca 1946 r. w Odrzykoniu (Podkarpacie), gdy kilku funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa z Jerzym R. przyszło do domu Urbanka - rolnika, b. żołnierza AK - aby go zatrzymać. Jego matka powiedziała im, że jest on w polu, a zarazem wysłała 16-latkę by go ostrzegła. O przebiegu wydarzeń wiadomo z zeznań ówczesnej dziewczyny i jeszcze jednej dziewczyny, która była na polu. Zeznały one, że R. z bezpośredniej odległości pierwszy strzelił do Urbanka.

R. twierdzi, że Urbanek uderzył go widłami. - Gdy upadłem, zalany krwią, chciał mnie nimi przebić; wtedy strzeliłem - mówił. Twierdził, że zastrzelił on Urbanka w obronie koniecznej (co zwalnia od odpowiedzialności), a zeznania świadków są rozbieżne.

W czwartek sąd uznał wyjaśnienia R. za niewiarygodne, niespójne i nielogiczne, m.in. dlatego że różnie opisywał on rzekomy atak: raz mówił, że Urbanek uderzył go żelazną częścią wideł, a kiedy indziej - że ich trzonkiem. Według sądu w całości na wiarę zasługują zaś zeznania ówczesnej dziewczyny. Sędzia Maria Turek podkreśliła, że biegły psycholog nie stwierdził, by jej zeznania budziły wątpliwości. "Oskarżony chciał pozbawić życia Urbanka i zrobił to" - podsumowała sędzia.

Sąd nie miał też wątpliwości co do drugiego zarzutu wobec R. - że w UB w Krośnie w 1946 r. znęcał się fizycznie i psychicznie nad zatrzymanym Franciszkiem Rajchlem, którego bił i zakładał mu zatkaną maskę przeciwgazową. Pewnego dnia nie wytrzymał on tortur i wyskoczył z drugiego piętra; złamał nogę.

Wymierzoną karę sąd uznał za adekwatną do stopnia winy i szkodliwości społecznej czynów. Jako okoliczność obciążającą sędzia wymieniła "dużą bezwzględność działań" R., a jako łagodzącą - jego wiek i dotychczasową niekaralność. Oba czyny R. sąd uznał za zbrodnie przeciw ludzkości, wobec czego nie można mówić by drugi czyn już się przedawnił (jak twierdziła obrona).

Pytany przez sąd czy zrozumiał wyrok, R. odparł: "Usiłowałem". Dopytywany przez sędzię, co ma na myśli, odpowiedział" "Nie mogę uwierzyć w nieprawdę". R., który porusza się o kulach, pozostaje na wolności.

Prokurator IPN chciał dla R. 12 lat więzienia. Obrońca i sam R. twierdzili, że strzały padły w obronie koniecznej i wnosili o uniewinnienie.

W lipcu 2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał R. (za zabójstwo grozi nawet dożywocie) na 12 lat więzienia - na mocy amnestii z 1989 r. złagodził karę o jedną trzecią. W grudniu 2007 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił ten wyrok i zwrócił sprawę SO. W 2009 r. R. ponownie skazano na 8 lat więzienia. Wobec błędów sądu I instancji, SA w 2010 r. znów uchylił ten wyrok. SO skazywał R., bo uznawał, że działał on w zamiarze zabójstwa, a widłami został uderzony dopiero po swym pierwszym strzale. Od wyroków odwoływał się ówczesny adwokat R. mec. Zdzisław Rajakowski, który wnosił o jego uniewinnienie. W 2010 r. SA uznał, że w sposób "rażąco dowolny" i bez uzasadnienia SO przyjął własną wersję zdarzenia.

Po odejściu z UB R. pracował m.in. w redakcji literackiej Polskiego Radia. Był mężem znanej z tamtych czasów dziennikarki Wandy Odolskiej. Według mec. Rajakowskiego to m.in. zeznania R. przyczyniły się do uwolnienia kilka lat temu Jerzego V. od zarzutu zamordowania w 1946 r. mjr. Antoniego Żubryda - partyzanta NSZ, walczącego wtedy na Podkarpaciu z komunistami. R. potwierdził bowiem zeznania V., że zgłosił się on do UB już po zabiciu Żubryda, tłumacząc, że uczynił to w samoobronie, bo partyzant - podejrzewając swych ludzi o związki z UB - zaczął ich likwidować.

Do dziś z oskarżenia IPN trwają śledztwa i procesy funkcjonariuszy stalinowskich śledczych. Są skazywani z reguły na kary w zawieszeniu, choć w styczniu br. stołeczny sąd wymierzył karę 4 lat więzienia b. oficerowi UB 86-letniemu Jerzemu K. Nigdy nie skazano prawomocnie żadnego z sędziów, którzy wydawali wtedy wyroki, m.in. śmierci - zgodnie z wytycznymi UB lub Informacji Wojskowej. W 1994 r. Sejm potępił zbrodniczą działalność UB i Informacji jako odpowiedzialnych za cierpienia i śmierć wielu tysięcy obywateli polskich.

Przeczytaj więcej o:  UB, ipn, proces, przestępczość, wyrok, zabójstwo

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przestępstwa na afgańskiej misji?

Poseł PiS Tomasz Kaczmarek donosi na szefów SKW. Powód? Mieli tuszować pobicie i tolerować pijaństwo >>