Wymiar Sprawiedliwości
Zmarła poparzona czterolatka
Pozostawiona bez opieki czteroletnia dziewczynka z małej miejscowości pod Lęborkiem (Pomorskie) zmarła na skutek poparzenia.
Prokuratura postawiła matce dziewczynki zarzuty narażenia życia dziecka oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.
Śledczy wystąpią do sądu o areszt dla kobiety. Prokurator dodała, że matka usłyszała też zarzut nieudzielenia pomocy, nie chciała jednak mówić o związanych z nim szczegółach. - Jesteśmy wciąż na etapie ustalania, potwierdzania pewnych informacji - dodała.
Do zdarzenia doszło w środę. Jak powiedziałrzecznik prasowy słupskiej policji Robert Czerwiński "policja nie informowała o nim wcześniej ze względu na delikatność sprawy".
25-letnia mieszkanka podsłupskiej miejscowości Nieckowo pozostawiła w domu bez opieki troje swoich dzieci w wieku 2, 4 i 6 lat. W czasie jej nieobecności czteroletnia dziewczynka w dotąd niewyjaśnionych okolicznościach poparzyła się. Gdy na miejsce przyjechał lekarz pogotowia wezwany przez matkę, dziecko nie żyło.
- Lekarz stwierdził, że zgon nastąpił dłuższy czas przed jego przyjazdem. Dziecko miało poparzone 70-75 procent powierzchni ciała - powiedziała lęborska prokurator rejonowa Jadwiga Rokicka-Ostapko. Dodała, że to lekarz pogotowia zawiadomił o zdarzeniu policję.
Jak poinformowała prokurator w wyjaśnieniu okoliczności tej sprawy ma pomóc m.in. przesłuchanie 6-letniego dziecka kobiety.













