REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Sport » Wiadomości

Narciarstwo

Justyny bieg z marzeń

Paweł Wilkowicz 18-02-2012, ostatnia aktualizacja 20-02-2012 01:10

Było wielkie zwycięstwo, głośne „Sto lat", a żółta koszulka liderki znów jest w polskich rękach. Justyna Kowalczyk wygrała bieg na 10 km z ogromną przewagą

Korespondencja z Jakuszyc

Justyna z zaszklonymi oczami, z drżącym głosem, nieuciekająca przed tłumem – to nie zdarza się często. – Wiem, że nie jesteście przyzwyczajeni, ale ja mam jakieś emocje poza złośliwością. Mam, naprawdę. I tutaj wszystko puściło – mówiła, gdy już można było odłożyć wszystkie nagrody za sobotnie zwycięstwo, zdjąć żółtą koszulkę liderki Pucharu Świata i spotkać się z rodziną.

Trochę to trwało, zanim dotarła do swojego hotelu przy trasie. Ze stadionu szła przez szpaler kibiców czekających na autografy. – Z nerwów spałam tylko trzy godziny. Cały ranek podpisywałam swoje zdjęcia, żeby je potem rozdawać. Zawody tutaj to były dwa dni szczęścia – opowiadała.

Mało testosteronu

Od wzruszeń jest w ich zespole raczej trener Aleksander Wierietielny. Ale on po zwycięstwie Kowalczyk w biegu na 10 km stylem klasycznym, widząc, co się kroi, zniknął ze stadionu.

– W porę zwiałem do budy. Ten sport mnie kiedyś zabije, tyle nerwów – opowiadał później. Justynie śpiewali „Sto lat", grali Mazurka, Marit Bjoergen i Therese Johaug śmiały się do niej, stojąc razem na podium. A trener w budzie, jak nazywają kabinę do smarowania nart, pakował rzeczy, choć do wyjazdu z Jakuszyc było jeszcze daleko.

To w tej kabinie przeżywali przed startem największe tortury. Pogoda była koszmarem serwismenów. Im bliżej było biegu, tym mniej słońca. Mgła zawisła nad trasą jak w horrorze, było blisko zera, śnieg się lepił, a wtedy najtrudniej wybrać dobre narty. – Trenerze, 20 lat czekałam na Puchar Świata u siebie, i akurat musi być taka pogoda? – mówiła Justyna do Wierietielnego. Narty wybrali tuż przed biegiem. I wybrali dobrze.

Tylko na pierwszym punkcie pomiaru czasu Justyna była za Johaug i Bjoergen. Potem co kilometr dokładała im po kilka sekund, Bjoergen pokonała o ponad pół minuty, Johaug o 50 sekund. Wygrała 21. raz w karierze, dogoniła na liście wszech czasów Larisę Łazutinę. Przejęła koszulkę liderki, z przewagą 14 punktów nad Bjoergen. Nie byłoby tego prowadzenia, gdyby nie piątkowy sprint, w którym Justyna wprawdzie odpadła w ćwierćfinale, ale przybiegła przed Norweżką.

To był wstęp do sobotniej gali, z tłumami na trybunach i wzdłuż trasy, bo kibice jednak znaleźli sposób, by się tam dostać. Zachowywali się znakomicie: mało testosteronu, dużo klasy. Bjoergen przyjęli jak swoją.

Kilka łamigłówek

Nie wiadomo, co będzie dalej z polskim Pucharem Świata. Za rok nie ma dla niego miejsca w kalendarzu, chyba że wycofa się któryś z organizatorów. Ponoć waha się kanadyjskie Canmore, ale to niewielka szansa. Szklarska Poręba ma obiecane, że puchar może wrócić do Jakuszyc w 2014 i 2015 roku, tylko trzeba do tego czasu rozwiązać kilka łamigłówek, bo pierwszy PŚ bywał biegiem przez wysokie przeszkody.

Chwilami wydawało się, że zbyt wysokie, Szklarska Poręba musiała się w pewnym momencie ratować kredytem, a o sponsorów w czasie kryzysu i tuż przed Euro 2012 było bardzo trudno. Jeszcze trudniej sfinansować z publicznych pieniędzy inwestycje na Polanie Jakuszyckiej, która jest własnością Stowarzyszenia Biegu Piastów. Ale dostaliśmy dowód, że warto się do tych łamigłówek zabrać. Johan Olsson, zwycięzca biegu na 15 km, mówił, że takiej publiczności nie spotkał w tym sezonie. Biegacze pisali w swoich blogach, że inni organizatorzy powinni się od Szklarskiej uczyć.

Norweżki z Bjoergen i Johaug na czele biegły po śniadaniach przez centrum Szklarskiej pozdrawiane przez przechodniów. Szef norweskich biegów Age Skinstad, zwykle trzymający dystans, prosił polskich dziennikarzy: – Powiedzcie wszystkim w naszym imieniu, że było wspaniale.

Wyniki

KOBIETY: Bieg na 10 km st. klas.

1. J. Kowalczyk (Polska) 28.43,9;

2. M. Bjoergen (Norwegia) strata 36,1;

3. T. Johaug (Norwegia) 50,4;

...

46. S. Jaśkowiec (Polska) 3.43,8;

47. A. Szymańczak (Polska) 3.45,8.

 

Klasyfikacja PŚ:

1. Kowalczyk 1907 pkt;

2. Bjoergen 1893;

3. Johaug 1380;

4. K. Randall (USA) 1062;

5. Ch. Kalla (Szwecja) 1003;

6. M. Kristoffersen (Norwegia) 859

 

Mężczyzni: Bieg na 15 km st. klas.

1. J. Olsson (Szwecja) 38.48,2;

2. D. Cologna (Szwajcaria) strata 19,3;

3. A. Legkow (Rosja) 57,5

...

58. M. Kreczmer (Polska) 4.15,6

65. M. Rzeszotko (obaj Polska) 6.17,2.

 

Klasyfikacja

1. Cologna 1683 pkt;

2. P. Northug (Norwegia) 1199;

3. D. Kershaw (Kanada) 1058;

Przeczytaj więcej o:  Biegi narciarskie, Justyna Kowalczyk, Szklarska Poręba, narty, polana jakuszycka, wiadomości

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

Zamknij

Przeczytaj też: >>

Amerykański sen o soccerze

Były problemy i chwile zwątpienia, ale dziś Major League Soccer coraz bardziej zaczyna się liczyć w światowej piłce >>
reklama